30 sierpnia 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wydał w Pałacu Prezydenckim obiad na cześć Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Horsta Koehlera. Podczas obiadu Prezydent RP i Prezydent Niemiec wygłosili toasty.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:
Szanowny Panie Prezydencie! Szanowna Pani Prezydentowo!
Z wielką radością witamy w Warszawie. Cieszę się, że oficjalną wizytę w tych dniach składa w Polsce Prezydent Republiki Federalnej Niemiec. Kraju, z którym łączą nas liczne więzi historyczne i doskonałe relacje współczesne, który jest naszym najbliższym sąsiadem i partnerem w Unii Europejskiej.
Pana obecność, Panie Prezydencie, ma dla nas wielkie znaczenie. Stwarza sposobność do omówienia wielu spraw w stosunkach między naszymi państwami. Jak również pozwala nam razem uczestniczyć w obchodach rocznic wydarzeń niezwykle ważnych dla Polski i Europy.
Myślę tu o planowanej naszej wspólnie wizycie 1 września na Westerplatte, w dniu jakże tragicznym dla historii obu naszych narodów. Jestem przekonany, że tego typu spotkania i symboliczne gesty umacniają pojednanie oraz wspólne dążenie Polaków i Niemców do budowy świata żyjącego w pokoju.
Cieszymy się, że wspólnie z Panem Prezydentem w gronie europejskich przywódców będziemy uczestniczyć w obchodach 25. rocznicy narodzin ruchu „Solidarność”. Ten jubileusz porusza wyobraźnię nie tylko Polaków. Istnieje oczywista nić łącząca wydarzenia na polskim Wybrzeżu z 1980 roku i upadek Muru Berlińskiego w roku 1989. Jesień ludów, która wyzwoliła narody bloku wschodniego i pozwoliła zrosnąć się pękniętej dotąd Europie, faktycznie miała swoje źródła w Gdańsku. Miasto, gdzie przed sześćdziesięcioma sześcioma laty rozgorzała najstraszliwsza ze światowych wojen, nabrało po 1980 roku rangi zupełnie innego symbolu – symbolu solidarności ludzi i pojednania narodów.
Pragnienie wolności i otwartości, budowania kontynentu bez murów i barier, połączyło w ostatnim ćwierćwieczu nasze społeczeństwa zupełnie nową więzią. Impuls, jaki przyniosła Europie Środkowej i Wschodniej „Solidarność”, a później fala pokojowych rewolucji i przemian, pozwoliły zbudować między Polską a Niemcami relacje oparte na przyjaźni i ścisłym współdziałaniu. Zwieńczeniem tego wielkiego, historycznego procesu było zeszłoroczne rozszerzenie Unii Europejskiej.
Do pięknych symboli, wyrażających niezwykłą drogę pojednania między naszymi narodami, dołączył w ostatnim czasie jeszcze jeden. Podczas niedawnego powitania papieża Benedykta XVI w Kolonii słusznie zwrócił Pan uwagę, Panie Prezydencie, na szczególną wymowę faktu, że oto po Papieżu-Polaku, na Stolicy Piotrowej zasiadł Niemiec. W ten sposób polsko-niemieckie pojednanie wzbogaciło się o kolejny, jakże cenny wymiar. Dotychczasowy dorobek w tym zakresie pozwala nam z wielkim optymizmem patrzeć w przyszłość.
Nasze kraje stoją dziś przed gorącym czasem kampanii wyborczej. Jestem przekonany, że wszystkie liczące się ugrupowania polityczne po obu stronach Odry zdają sobie w pełni sprawę z wagi, jaką należy przykładać do rozwijania jak najlepszych kontaktów między Warszawą a Berlinem. Choć czasem się różnimy, choć pojawiają się kwestie sporne, zawsze musimy umieć odnaleźć drogę dialogu. Dotyczy to zwłaszcza zagadnień historycznych: prawdy o naszych trudnych dziejach nie wolno nam przedstawiać w formie cząstkowej, jednostronnej, krzywdzącej. Z niełatwym dziedzictwem przeszłości musimy radzić sobie razem, solidarnie, mając zawsze na uwadze wspólną, dobrosąsiedzką przyszłość.
Dziś przyjaźń polsko-niemiecka wpisana jest w szerszą, europejską perspektywę. Dlatego uważam, że Polacy i Niemcy powinni dołożyć wszelkich starań, aby przezwyciężyć kryzys, jaki zaciążył nad projektem integracji kontynentu. Odpowiedzią na kłopoty Europy nie są narodowe egoizmy, lecz solidarność, która powinna spajać wspólnotę ponad granicami państw. Spróbujmy, podczas obchodów rocznicy polskiego sierpnia, podjąć przesłanie sprzed dwudziestu pięciu lat i przenieść je w realia dzisiejszej, jednoczącej się Europy. Udowodnijmy raz jeszcze, że wspólna przyszłość jest ważniejsza od wygrywania doraźnych partykularyzmów. Dotyczy to nie tylko spraw gospodarczych, ale także kształtowania takiej polityki europejskiej wobec sąsiadów Unii, która uwzględniać będzie punkt widzenia wszystkich uczestników wspólnoty. Cieszę się, że Polska znajduje w Panu, Panie Prezydencie, nie tylko orędownika jak najlepszych kontaktów dwustronnych, ale także zwolennika takiej właśnie europejskiej solidarności, takiej wizji współczesnej Europy.
Wznoszę toast:
- Za zdrowie Pana Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Horsta Koehlera i jego Małżonki!
- Za pomyślność naszych narodów i krajów!
- Za przyszłość projektu europejskiego i wspólne działanie naszych państw dla jego powodzenia!