12 kwietnia 2005 roku, w drugim dniu wizyty oficjalnej w Polsce, Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wzięli udział w spotkaniu z młodzieżą na Uniwersytecie Warszawskim.
Zwracając się do uczestników spotkania prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Czcigodny Panie Prezydencie Ukrainy, Panie Juszczenko, członkowie delegacji ukraińskiej, którzy przebywają w Warszawie w związku z oficjalna wizytą Prezydenta Ukrainy. Panie Rektorze i Szanowni Państwo a szczególnie drodzy młodzi przyjaciele, ci wszyscy którzy mają poczucie, że byli, są nadal współuczestnikami wielkiego wydarzenia jakim była pomarańczowa rewolucja i ta droga, którą Ukraina dzisiaj zmierza ku przyszłości, ku strukturom europejskim, ku strukturom euroatlantyckim.
Chciałbym skorzystać z tej nadzwyczajnej okazji jaką jest dzisiejsze spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim, i zacząć od dobrej wiadomości, którą przekazał rektor Węgleński przed chwilą. Otóż w corocznym rankingu uczelni wyższych w tym roku Uniwersytet Warszawski jest numer jeden, numer dwa jest Uniwersytet Jagielloński, więc jest okazja żeby pogratulować. Ale przede wszystkim chcę skorzystać z okazji, żeby podziękować tym wszystkim, którzy tak aktywnie włączyli się w wydarzenia, które miały miejsce późną jesienią i zimą ubiegłego roku w Kijowie. Kiedy po raz pierwszy przyjechałem do Kijowa z misją mediacyjną byłem pod wrażeniem wielkiego zrywu społecznego jaki tam się dokonał, ale także pod wielkim wrażeniem polskiej obecności a szczególnie obecności młodych ludzi. Nie miałem do tej pory okazji, żeby wyrazić swoją wdzięczność, szacunek dla wszystkich, którzy z porywu serca z potrzeby znaleźli się wśród swoich ukraińskich rówieśników, wśród naszych ukraińskich braci i spędzili tam wiele, wiele godzin, nocy i dni wspierając ich w tej rewolucji. Kiedy miałem okazje spotkać się w Kijowie z uczestnikami pomarańczowej rewolucji bardzo szybko zrozumiałem, że mamy do czynienia z walką o godność, że mamy do czynienia z walką o te najwyższe wartości, że tu nie toczy się walka o władzę, że tu nie toczy się walka o lepszy standard życia, że tu nie toczy się walka o to żeby zdobyć więcej miejsc pracy, czy wyższe płace. Tu naprawdę chodzi o godność tego wielkiego narodu. Do dzisiaj brzmią mi w uszach słowa pieśni, która stała się niepodważalnym hymnem Majdanu: „dużo nas bohato nas niepodołaty”. Pewnie wszyscy znają tę pieśń i może nawet na koniec spróbujemy zaśpiewać, ale tam jest właśnie taka fraza, która tłumaczy to wielkie polityczne i społeczne wydarzenie chyba najlepiej. Spotykając się z wieloma przywódcami na świecie, tłumacząc im na czym rewolucja pomarańczowa polegała właśnie cytowałem ten fragment: ” My nie bydło, my nie kozły, my jesteśmy dumnymi córkami i synami Ukrainy”. Właśnie w tym się zawierała prawdziwa treść, esencja pomarańczowej rewolucji, to była walka o godność narodu, to była walka o uczciwość, to była walka o demokratyczne zasady, o to, że wybory powinny być uczciwe a wynik wyborczy powinien odzwierciedlać wolę narodu.
Jestem przekonany, że dla was wielu było to szczególne doświadczenie, które powinniście przenieść w swoje życie. Takie wartości, takie wartości o których tak wiele powiedział, napisał, nauczał Jan Paweł II, są rzeczywiście wartościami podstawowymi, które powinny budować nie tylko nasze życie duchowe, nie tylko nasze życie religijne, ale także albo nawet przede wszystkim nasz życie społeczne, nas jako tych, którzy żyją i w polskiej wspólnocie i we wspólnocie europejskiej i wspólnocie ludzkiej. Chcę dziękując wam, podziękować wszystkim organizacjom pozarządowym z Polski, które również włączyły się w tamto działanie, odegrały wielką rolę podobnie jak i polskie media, które były obecne od pierwszych chwil rewolucji pomarańczowej, pierwszych chwil Majdanu do samego końca. Cieszę się również, że udało nam się przenieść nieco z polskich doświadczeń do rozwiązywania kryzysu politycznego na Ukrainie. Jestem przekonany, że kijowski okrągły stół w którym miałem honor uczestniczyć, to było właśnie pokazanie, że można z najtrudniejszych problemów politycznych wychodzić drogą pokojową, rezygnując z jakichkolwiek form przemocy a jednocześnie szukając dialogu, porozumienia i nie wyrzekając się ani na moment tych podstawowych wartości, których bronimy. Chcę w tym momencie także powiedzieć: rad jestem, że na sali jest jeden z twórców polskiego okrągłego stołu i człowiek, który całe swoje polityczne życie tak właśnie działa na drodze dialogu, na drodze przekonywania. Ostatnio odniósł nawet duży sukces w Watykanie, mówię o Panie Premierze i doktorze honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego Tadeuszu Mazowieckim, którego serdecznie witam. Ale żeby też powiedzieć tutaj o wszystkich, którzy mają też dzisiaj swój taki dzisiaj dzień w tej auli, to nie sposób nie wspomnieć o wielkich Polakach, którzy pierwsi upomnieli się o Ukrainę w polskiej świadomości. Mówię o Jerzym Giedroyciu, mówię o Julianie Miroszewskim, mówię o obecnym tutaj, chciałbym również żebyśmy go uszanowali naszymi oklaskami profesorze Bogdanie Osadczuku .Proszę państwa ci ludzie kiedy świat wydawał się podzielony na dziesiątki lat a może i na wieki po drugiej wojnie światowej, kiedy wydawało się, że i zimna wojna i mury stworzone po porozumieniach jałtańskich są nie do pokonania, oni uporczywie w paryskiej „Kulturze” ale także w swoich licznych wypowiedziach mówili, że Związek Radziecki w tej formie nie przetrwa, że Ukraina ma swoje miejsce na mapie świata, ma swoją tożsamość, historię i kulturę, ma swój naród, który wcześniej czy później o to miejsce się upomni. Mówili, że miejsce Ukrainy jest w wielkiej rodzinie europejskiej, ona nie jest na marginesie Europy ale właśnie w sercu wydarzeń Europy i mówili także, że Polacy muszą dokonać ogromnego wysiłku pojednania z Ukraińcami, aby stać się pełnowartościowymi sąsiadami i partnerami, aby można było tę Ukrainę właśnie wolną od uprzedzeń, od stereotypów, od dramatycznych doświadczeń historycznych włączać do pełnego europejskiego obiegu. Pamiętam kilka swoich rozmów z Jerzym Giedroyciem, tych rozmów z profesorem Osadczukiem miałem nieporównanie więcej i to były zawsze główne motywy rozmów, to były zawsze tematy bardzo istotne i szukaliśmy nie tylko rozwiązań strategicznych, bardzo generalnych, ale także tych praktycznych, codziennych. Wydaje mi się, że dzisiaj goszcząc Prezydenta Juszczenkę tutaj w Warszawie mogę powiedzieć, że w jakimś sensie spełniamy testament Jerzego Giedrojcia, spełniamy testament środowiska paryskiej „Kultury”, spełniamy testament tych ludzi, którzy zawsze wierzyli, że tak jak mówił kiedyś marszałek Piłsudski, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Dzisiaj nie tylko to powtarzamy, nie tylko wierzymy w ten postulat, ale ten postulat z waszym udziałem realizujemy. Nie ma w ogóle wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i to warto by brzmiało każdego dnia.
Proszę Państwa Uniwersytet Warszawski ma dzisiaj gościa wyjątkowego, jest to człowiek, który stał na czele tego wielkiego społecznego zrywu o godność i o własne miejsce na mapie Europy. Mamy przed sobą Wiktora Juszczenkę, który w tamtych dniach wykazał niebywałą wolę i walki, ale także i gotowości do dialogu. Był i na Majdanie, ale był także za okrągłym stołem, był tą osobą, która chciała przez ten trudny czas Ukrainę przeprowadzić w sposób jak najbezpieczniejszy. Dzisiaj Wiktor Juszczenko proponuje Ukraińcom i nam w Polsce i Europie drogę do Unii Europejskiej drogę do Paktu Północnoatlantyckiego, drogę do jak najbliższej współpracy Ukrainy z Zachodem i zachodnimi sąsiadami, ale także dobrą współpracę z Federacją Rosyjską. Jest niewątpliwie politykiem z którym związane są ogromne nadzieje samych Ukraińców, ale także wielkie nadzieje świata. Miałem okazję o tym napisać w ostatnim numerze Time’a i przepraszam, że kieruję państwa do tego numeru, ale przedstawiono tam sto najbardziej wpływowych postaci w różnych dziedzinach, również w polityce w obecnym czasie. Cieszę się, że mogę być autorem tekstu o Wiktorze Juszczence. Z przekonaniem, że mamy przed sobą z jednej strony bohatera a z drugiej strony symbol, swoistą ikonę tych wszystkich wydarzeń, które dzieją się na Ukrainie. Zadanie Prezydenta Juszczenki jest bardzo trudne, Ukraina ma wielosetletnią bogatą tradycję, Ukraina od kilkunastu lat cieszy się niepodległością, ale społeczeństwo obywatelskie narodziło się wraz z pomarańczową rewolucją. Co zrobić, żeby wykorzystać energię, entuzjazm tych młodych ludzi. Co zrobić, żeby wykorzystać ten dobry czas jaki Ukraina ma w świecie, jest to na pewno trudne zadanie dla liderów ukraińskich, dla polityków ukraińskich, ale jestem przekonany, że Wiktor Juszczenko jest tym człowiekiem, który jest na właściwym miejscu we właściwym czasie i z właściwym zasobem wiedzy, doświadczenia, energii. Chciałem w imieniu Rzeczypospolitej serdecznie Prezydenta Wiktora Juszczenkę tu powitać i zapewnić, że z naszej strony ma wsparcie, ma zrozumienie i co najważniejsze ma przyjaźń i solidarność na którą może liczyć zarówno tak jak wtedy na mroźnym Majdanie, każdego dnia, każdej nocy o każdej chwili i bez jakichkolwiek wstępnych warunków. Wiktor Juszczenko, życzymy Ci powodzenia.
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko podczas spotkania na Uniwersytecie Warszawskim z młodzieżą i polskimi uczestnikami „pomarańczowej rewolucji” złożył podziękowania wszystkim, którzy "całą duszą" byli z Ukraińcami w czasie tych wydarzeń. Podkreślił, że część demokracji ukraińskiej "wnieśli oni na swoich rękach".
Bez solidarności, braterstwa „rewolucja pomarańczowa”, byłaby zupełnie inna" – mówił Prezydent Ukrainy. Wiktor Juszczenko podziękował też prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za udział w rozmowach ukraińskiego "okrągłego stołu".
Po spotkaniu z młodzieżą Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko udał się do miejscowości Młyny, gdzie złożył kwiaty na grobie Michała Werbyckiego – autora ukraińskiego hymnu narodowego, a następnie w Przemyślu spotkał się ze społecznością ukraińską.
Wystąpienie Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki na Uniwersytecie Warszawskim
Wielce Szanowny Panie Prezydencie Kwaśniewski, Wielce Szanowny Panie Rektorze Węgleński, Magnificencje, szanowni wykładowcy akademiccy, studenci, powstańcy tzn. tutaj jest bardzo dużo powstańców w tej auli, drodzy przyjaciele, Panie i Panowie. Dla mnie na zawsze najbardziej takim błyskotliwym wspomnieniem mego życia będzie zaśnieżony Kijowski Majdan z mrozem gdzieś dziesięć, dwanaście stopni i na tym Majdanie, na tym placu stoi, poniekąd dwieście, trzysta, poniekąd pięćset, poniekąd milion kijowian i ludzi z całego świata. Godnie z modlitwą, z unikalnym porozumieniem wymagają od władzy tylko jednego: wolności i woli i swobody. Przypominam sobie jak niejedna generacja Ukraińców, zaczynając oczywiście od hetmana Mazepy, od hetmana Chmielnickiego i kończąc naszymi myślicielami, takimi jak Szewczenko, zawsze chcieli widzieć Ukrainę europejską a to znaczy wolną. Wielu ukraińskim pokoleniom tego się nie udało, przy czym oni zapłacili za to niezwykle ogromną cenę, cenę swego życia. Można przypomnieć miliony Ukraińców - osiedla, które jeszcze istnieją zaczynając od Dalekiego Wschodu kończąc Syberią. Można przypomnieć skaleczony los Tarasa Szewczenki, który za dziesięć wierszy otrzymał dziesięć lat zesłania. Czy nie jest to zbyt wysoka cena: za każdy wiersz jeden rok katorgi w środkowoazjatyckiej pustelni. Innymi słowy, każda generacja mego narodu płaciła, żeby widzieć krainę niezależną i niepodległą
Przyszła kolej na moje pokolenie płacić tę historyczną cenę. U nas była niejedna droga, ale dla nas arcyważne było właśnie jak bez żadnej kropli krwi uczynić to, co nazywa się zwycięstwem. Przypominam sobie jak trzy, cztery lata temu moi przyjaciele w parlamencie zebrali się, niedaleko pod Kijowem i zaczęliśmy mówić o nowym zrzeszeniu politycznym, celu, którego polegał na zmianie władzy rządzącej. Wtedy powołaliśmy to polityczne zrzeszenie naszym zdaniem z nazwą bardzo ambitną: Nasza Ukraina. Samą nazwą chcieliśmy powiedzieć każdemu człowiekowi, że nie powinniście być obojętni do procesu politycznego i jeżeli przegramy, jeżeli przegramy polityczne procesy, to przegramy demokrację na Ukrainie. Zwracaliśmy się do bardzo apolitycznego społeczeństwa, żeby ono zostało politykami, żeby wyszło na ulicę, wyszło na plac i zrozumiało, iż tylko społeczeństwo może obronić swoje prawa (...).
Tak zaczęło się to, co później historia nazwie rewolucją pomarańczową. Szczególnie jest mi bardzo miło szanowni przyjaciele mówiąc o rewolucji pomarańczowej, wspominać o tym, iż na Majdanie, były nie tylko flagi narodowe Ukrainy, że również tam były flagi narodowe Polski, że były gruzińskie flagi, że były flagi Białorusi, ja widziałem jak opozycja białoruska i śmiała się i płakała jednocześnie, cieszyła się i smuciła się, ale był to duch unikalny wzniesienia i zrywu narodowego i rozumieliśmy, że z nami był cały świat, z nami była Europa. Szczególnie chciałbym w tych murach podziękować każdemu z państwa, kto całą swoją duszą, fizycznie był obecny razem z nami. Podziękować tym, którzy siedzą z pomarańczowymi flagami: „Juszczenko tak”, z pomarańczowymi szalikami, w pomarańczowych koszulkach, swetrach, szczególny ukłon dla was. Wiem, że bez solidarności, bez naszego braterstwa rewolucja pomarańczowa byłaby zupełnie inna. Przypominam jak w roku 2002 zrobiliśmy pierwszą inicjatywę, zwracając się do Prezydenta Kwaśniewskiego, by zorganizować dialog ukraiński dla władzy i opozycji. Wiedzieliśmy o tym, iż władza ukraińska obawia się tylko jednego, reakcji międzynarodowej, resztę ona może ignorować i zaproponowaliśmy wtedy w Warszawie przeprowadzić okrągły stół. On był prowadzony pod auspicjami Prezydenta Kwaśniewskiego. Był to jeden z - moim zdaniem unikalnych dialogów władzy ukraińskiej i opozycji. Władza otrzymała moim zdaniem "jednego jeża do spodni", ale to zbliżyło nasze porozumienie, nasz dialog mniej więcej w pewnych zakresach, do postępu na Ukrainie. Niestety wnioski nie zostały wyciągnięte wtedy i kiedy my mówimy o listopadzie, grudniu ubiegłego roku my wychodzimy tylko z jednego, że nadszedł czas spłacić rachunki. Naród nie mógł przeżyć tego urągania nad jego wolą. Niewątpliwie głosowanie i jego fałszowanie tylko były zaczynem dla tego gniewu ludowego. Ten gniew był gromadzony przez lata - za podeptaną wolność, za podeptane standardy społeczne, demokratyczne wolności, za nieuczciwą, nieprawdziwą politykę. Jestem przekonany, że najważniejsza wartość Majdanu i rewolucji pomarańczowej polegała na tym, że swoją aktywnością, swoim stanowiskiem obywatelskim, Majdan, plac nie pozwolił władzy wprowadzić wariant siłowy i w najcięższy czas, kiedy dowiedzieliśmy się o tym wieczorem, że władza już wydała naboje ostre, amunicję ostrą siedmiu tysiącom żołnierzy, że my staniemy na noc lub na następny dzień na granicy wojny domowej i że napięcie w stosunkach władza – opozycja rośnie, to wtedy na zawsze będę to pamiętał: telefonuje do swojego przyjaciela Kwaśniewskiego i mówię: Panie Prezydencie, jeżeli Pan jest przyjacielem Ukrainy to powinien być obecny w tej chwili na Ukrainie, bo my potrzebujemy posadzić tę władzę przy stole negocjacji. Jedna prośba była ze strony Prezydenta Kwaśniewskiego, że wezmą ze sobą jeszcze kilka osób w tym prezydenta Adamkusa, pana Solanę. Ja wtedy powiedziałem mu w ten sposób: bierz kogo chcesz, ale szybciutko jedź na Ukrainę, i w ten sposób zaczęły się okrągłe stoły Ukrainy, pierwszy, drugi, trzeci i każde memorandum, które wychodziło po sejmiku okrągłego stołu zaczynało się od paragrafu, że władza gwarantuje nie stosowanie siły. Przez dobre trzy tygodnie trzymaliśmy władzę w dystansie od użycia siły i broni przeciwko swoim obywatelom, w końcu przechodząc przez te wszystkie procesy osiągnęliśmy to, iż rząd podał się do dymisji, iż wybory zostały uznane za nieważne i została podjęta decyzja o przeprowadzeniu powtórnych wyborów.
Pamiętamy dziś o wszystkich swoich przyjacielach, którzy wtedy nie opuścili Ukrainy,. Przede wszystkim chciałem zwrócić się do państwa jak do młodej generacji, do mądrych wykładowców, do mądrego kierownictwa władz uniwersyteckich, bo tutaj panował duch rewolucji pomarańczowej, wielu z was było w Kijowie, a ci którzy nie byli w Kijowie byli solidarni z nami. Możecie państwo te sukcesy, które zostały osiągnięte na Ukrainie w wyniku rewolucji pomarańczowej, przypisać także sobie.
Ukraina jest wolna, Ukraina jest państwem demokratycznym. Na Ukrainie zaczęło pracować wolne dziennikarstwo. Jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem, solidarnym wysiłkiem przenieśliśmy na Ukrainę to, czego ten naród był godny przez setki, setki lat. Nasze plany są bardzo zwykłe. Widzimy plan dla Ukrainy jako dla europejskiego państwa, państwa wspólnoty europejskiej, dlatego jednoznacznie oświadczamy, iż integracja europejska jest drogą strategiczną dla wolnej Ukrainy. Osobliwość naszej geopolityki polega na tym, iż na wschód od nas, na północy od nas znajduje się Rosja., tam się kształtuje aktualnie około siedemnastu, dziewiętnastu procent naszego zasobu eksportowego, dzięki któremu utrzymuje się oczywiście setki tysięcy, milionów miejsc pracy. Niewątpliwie to jest teren strategicznego, ukraińskiego interesu i my mówimy, iż nasze relacje z Rosją chcemy widzieć jako partnerskie, przyjazne i strategiczne. Rosja jest sąsiadem Ukrainy, my chcemy żyć z sąsiadem w sposób zrozumiały, w sposób uczciwy i otwarty. W przeciągu dwóch ostatnich spotkań, które przeprowadziłem z prezydentem Rosji Władymirem Putinem, odniosłem wrażenie, iż Rosja rozumie te powody i politykę, którą proponuje Ukraina. Ponadto my rozumiemy, że musimy sformalizować nasze stosunki, nie obawiać się podpisywać umowy, siadać przy jednym stole, prowadzić dialog, dyskusję i nie trzeba obawiać się umów, pod którymi stoi podpis kilku prezydentów i niekoniecznie dwóch prezydentów. Ja chcę mówić o wspólnej przestrzeni gospodarczej, my mówimy, że w tej przestrzeni są tylko dwie okoliczności, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę i to są nasze zasady. Pierwsza zasada: Ukraina nie będzie popierać powołania i nie będzie wchodzić w nadpaństwowe organy wspólnej przestrzeni gospodarczej, ponieważ naszym zdaniem na dzień dzisiejszy nie jest ten czas najlepszy, gdy Ukraina kilka miesięcy temu otrzymała prawdziwą suwerenność i swobodę. Druga zasada: dla nas ważne jest, iż te pryncypia, na których rozbudowujemy wspólną przestrzeń gospodarczą nie powinny konfrontować z zasadami naszej integracji z Unią Europejską. To są dwa kluczowe zastrzeżenia. Byłoby olbrzymim błędem dla narodu, gdyby nie zdążył na pociąg, który nas prowadzi do Unii Europejskiej. Około czterdziestu procent eksportu ukraińskiego aktualnie formuje się na rynku europejskim, to już są miliony miejsc pracy. Biznes pierwszy przeszedł drogę integracji europejskiej, on pokazuje to, gdzie jest kształtowana lwia część naszych interesów narodowych.
21 lutego bieżącego roku w Brukseli została podpisana umowa, która nazywa się „Plan Działań – Ukraina – Unia Europejska”. Plan działań uwzględnia trzy lata najbliższe. Jego celem jest zbliżyć standardy narodowe do standardów europejskich. Nasze negocjacje zakończyły się tym, że na rok 2005 powinniśmy zrobić bardzo konkretny, czołowy dokument roboczy, małą kartę drogową. Chcę skomentować nasze aspiracje na ten rok. Stanowisko numer jeden, w pierwszym półroczu tego roku Ukraina powinna uzyskać status rynkowej gospodarki, z taką prośbą oficjalną zwróciliśmy się kilka dni temu do strony amerykańskiej, z taką prośbą zwróciliśmy się do europejskiej komisji. Stanowisko drugie: do listopada bieżącego roku Ukraina powinna przystąpić do WTO. Naszym trzecim celem jest podejście do podpisania Strefy Wolnego Handlu, Ukraina – Unia Europejska. My uważamy, że w najbliższym roku, dwóch powinniśmy rozpocząć negocjacje. Stanowisko numer cztery - reżim wizowy. Kilka dni temu Ukraina jednostronnie zlikwidowała reżim wizowy dla obywateli krajów Unii Europejskiej przy wjeździe do Ukrainy. Od dnia dzisiejszego obywatele Unii Europejskiej i Szwajcarii bez wizy mogą przyjeżdżać do Ukrainy. Teraz rozpatrujemy możliwość ustanowienia takiego reżimu i wobec Stanów Zjednoczonych Ameryki, w zamian prosimy o jedno: ułatwienie reżimu wizowego wyjazdów obywateli Ukrainy do Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Oprócz tych czterech kroków my uważamy, iż aktualnie Ukraina, razem z Polską z innymi krajami, sąsiadami mogłaby zaproponować szereg kontynentalnych, interesujących projektów o charakterze gospodarczym i byłoby to pierwszą manifestacją tego, iż Ukraina integruje się z rynkiem europejskim. Chodzi tutaj w pierwszej kolejności o transnarodowy projekt przesyłania ropy naftowej Odessa – Gdańsk, który rozpoczyna się właśnie od brzegów Morza Kaspijskiego i prawie przekracza dwa kontynenty i jest jedną z najnowszych, dobrych alternatyw, kształtowania nowej, dobrej propozycji podażu ropy na rynku europejskim. Jest to również punkt naszej współpracy. Ważnym punktem, naszej współpracy również jest kształtowanie konsorcjum do przesyłania gazu. Ukraina, która ma sieć, unikalną siec do przesyłania gazu dla Europy, to jest największa sieć, proponuje zaangażować naszych partnerów do kształtowania nowej koncepcji, która by mogła zapewnić dostarczenie do krajów środkowej i zachodniej Europy gazu z Azji środkowej. Może to być unikalnym przedmiotem nowego projektu, który my nazywamy nazwą roboczą, która istnieje „Konsorcjum Gazowe”.
Dla nas jest bardzo aktualnym tematem uregulowanie punktów gorących, konfliktowych, które istnieją w pobliżu Ukrainy. Nie jest nam komfortowo z powodu tego, że przez lata istnieje taki punkt konfrontacji jak Naddniestrze i dlatego uważamy, że na dzień dzisiejszy ten temat, projektu regionalnego, politycznego, który przez ostatnie pięć lat istnieje pod nazwą „Guła” teraz nadszedł czas dać drugi oddech temu projektowi i postawić przed tym projektem szereg zadań. Pierwsze zadanie to jest kształtowanie nowej inicjatywy w sprawie uregulowania konfliktu w Naddniestrzu, podstaw, w których będzie położone uznanie integralności terytorialnej Mołdawii, z drugiej strony poszukiwanie tego poziomu autonomizacji, który byłby wystarczający dla terenu Naddniestrza. Nas bardzo niepokoi, że ukraińsko-mołdawska granica na dzień dzisiejszy jest w istocie swojej źródłem migracji nielegalnej, przemytu narkotyków, znacznej części nielegalnego przemytu towarów i usług. My jesteśmy gotowi rozpatrzyć koncepcję reorganizacji tej granicy, zwróciliśmy się do Unii Europejskiej, do OBWE, Stanów Zjednoczonych Ameryki z prośbą o pomoc w rozbudowie ukraińsko-mołdawskiej granicy, w ustaleniu normalnych, europejskich norm, standardów i tradycji odprawy celnej, paszportowej lub innej odprawy. Jesteśmy przekonani, że wspólnym wysiłkiem my możemy bardzo skutecznie zareagować na problemy tego regionu i dlatego 22 kwietnia Ukraina będzie reprezentować w Kiszyniowie ukraiński plan uregulowania konfliktu w Naddniestrzu. Zaprosiliśmy jako obserwatorów przedstawicieli wielu krajów, w tym mojego przyjaciela Aleksandra Kwaśniewskiego, my uważamy, że 22 kwietnia może być, pomimo, że to jest dzień urodzin Włodzimierza Lenina Uljanowa - iż możemy osiągnąć duże porozumienie w rozwiązaniu tego problemu kontynentalnego, dla Europy.
Jako Ukraina chcemy reprezentować nową koncepcję regionalnego lidera i koncepcję integracji europejskiej Ukrainy do Europy. Nie jesteśmy tą stroną, która będzie stać pod drzwiami Europy i cichutko sobie skrobać żeby nas wpuścili do Europy, my uważamy, że nie jesteśmy sąsiadami Europy, my jesteśmy Europejczykami, nie trzeba nam to po raz kolejny udowadniać, że jesteśmy Europejczykami, jesteśmy w centrum, w środku Europy. W rejonie Rachowskim stoi pomnik geograficzny centrum Europy, który mówi o tym, że serce Europy znajduje się tam. Teraz pytam się polskiego prezydenta, stronę polską, naszych kolegów w Unii Europejskiej, jak Unia Europejska może żyć normalnie bez serca? Nie może! I dlatego my nie mamy żadnych wątpliwości, iż Ukraina będzie członkiem Europy. Nie mamy żadnych wątpliwości, że Ukraina jako kraj godny, jest godny bycia w Europie w Unii Europejskiej. W tych dniach mówimy często o wartościach, które zostały nam zostawione przez wielkiego duchowego tego światu Ojca Świętego Jana Pawła II. Czyż nie jest jego tezą, która została przedstawiona Panie Aleksandrze w 1979 roku, jeszcze za czasów Breżniewa: Europa powinna oddychać przez dwa płuca, chyba to nie jest testament, nie jest to proroctwo.
Półtora roku temu powołaliśmy fundację „Centrum Europy”, do której zaangażowaliśmy byłych polskich ministrów, ministrów integracji europejskiej, między innymi naszych polskich kolegów. Celem tej fundacji jest przejście tej ścieżki krótkiej, którą przeszła Polska w ostatnich pięciu latach na drodze do integracji europejskiej na polu prawnym. Dzisiaj na język ukraiński zostało przetłumaczone 350 polskich ustaw. W parlamencie Ukrainy jest kształtowana legislacja przejścia, Tę drogę .Ukraina powinna przejść samodzielnie, zrozumieć i uświadomić sobie, że istnieje wola polityczna, że jest wiedza, zrozumieć, że w Europie będziemy wtedy, kiedy wewnętrznie podniesiemy te standardy, które nas identyfikują ze standardami Europy. Zaczynając od standardów demokratycznych, politycznych, humanitarnych, społecznych lub gospodarczych i dlatego nasz program został zatwierdzony i uchwalony przez parlament w istocie swojej konstytucyjną większością członków parlamentów, to jest program integracji i zmian ustawodawstwa narodowego. Tę politykę będziemy przeprowadzać bardzo spokojnie, bardzo konsekwentnie i bardzo aktywnie. To będzie moim zdaniem najlepszą odpowiedzią, jak najszybciej znaleźć się w Europie. My potrzebujemy Państwa poparcia, i dlatego chcemy podziękować za tę olbrzymią, dobrą pracę, która została zrobiona przez Pana Prezydenta Kwaśniewskiego. Mówiąc o ukraińskiej drodze integracji Ukrainy, przypominam, ze kilka miesięcy temu w Davos wspólnie reprezentowaliśmy Ukrainę. Ja jako prezydent Ukrainy, Pan Aleksander Kwaśniewski jako prowadzący tego panelu. Byłem dumny z powodu tego, iż Prezydent Polski może mówić takie komplementy pod adresem mego narodu. Panie Aleksandrze chciałbym przy tym gronie młodzieżowym jeszcze raz podziękować. I szanowni przyjaciele chciałbym podziękować tym murom, , w których studiuje około czterystu ukraińskich studentów, dziękuję, ogromnie dziękuję za tę usługę wyświadczoną Ukrainie. Jestem wdzięczny wszystkim i każdemu, kto dzień zaczyna i kończy pytaniem o naszych sprawach (...).
Wyciągnęliśmy wzajemnie do siebie rękę, rozpoczęliśmy historyczne pojednanie, zamknęliśmy najbardziej tragiczne strony naszej historii i znaleźliśmy porozumienie. Dla mnie to jest symbol najbardziej udanej polityki międzynarodowej i dlatego swoje wystąpienie szanowni przyjaciele chciałbym zakończyć w następujący sposób: Niech Bóg dba i chroni wolną Polskę i wolną Ukrainę.