Menu rozwijane

21 września 2005

21 września 2005 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski udał się z wizytą do Kielc, gdzie – na zaproszenie Przewodniczącego SLD Wojciecha Olejniczaka – wziął  udział w spotkaniu z mieszkańcami miasta.

Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m. in.

 

Szanowni Państwo,

 

Przede wszystkim zależy mi na tym, aby stąd z Kielc, które dla mnie osobiście mają wielkie znaczenie, tu zaczynałem swoją kampanię prezydencką w 1995 roku, tu w roku 2000 rozpoczynałem swoją reelekcję. Nie muszę przypominać, że obie zwycięskie. Tutaj otrzymywałem bliski menu sercu tytuł honorowego obywatela Kielc. Wtedy powiedziałem: moje Kielce, nasze Kielce i kocham Was Kielce, dziękuję Wam Kielce i wierzę, że dzisiaj również stąd będą płynęły dobre fluidy, dobry duch.

Jest tu Drodzy Moi, bo nie ma demokracji , bez obywateli. Jestem tutaj, ponieważ społeczeństwo obywatelskie powinno  tę demokrację budować i w niej uczestniczyć. Ale jest tu także, ponieważ nie ma dobrej, uczciwej demokracji bez równowagi demokratycznej. To nie dobrze, gdy jedni triumfują a drudzy są wyeliminowali ze sceny politycznej. Polska potrzebuje takiej właśnie zrównoważonej demokracji.

Dlatego jestem tu dzisiaj, jestem w Kielcach, aby powiedzieć – Polska, polska scena polityczna, polskie społeczeństwo obywatelskie  potrzebuje lewicy. Lewicy odnowionej i uczciwej. Lewicy, która jest gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za to, co było, jest, i co będzie. Jestem tutaj, żeby Wam, a  także wielu innym, którzy jeszcze się wahają, którzy nie wiedzą, że warto na lewicę postawić, że nie zależnie od sondaży, informacji, które do Was docierają warto głosować na Sojusz Lewicy Demokratycznej, na kandydatów tej partii, którzy przedstawiają Wam i program na przyszłość i rozliczenie z tej przeszłości , o które mówili ministrowie przed moim wejściem na scenę. Warto głosować na lewicę , warto głosować na SLD. Mówię  o tym jako człowiek, jako obywatel, także jako Prezydent RP. Tak jest. Chciałbym, żebyście uwierzyli w siebie i żebyście nie ufali wyłącznie sondażom. Sondaże czytajmy, ale nie poddawajmy się ich dyktatowi. Sondaże mówią wiele o nas, ale to wyborca jest suwerenem. To on 25 września zadecyduje, kto ostatecznie znajdzie się w Parlamencie. Dlatego głowy do góry. Sondaże czytamy, ale przekonywujemy do swojego, przekonywujemy do swoich wartości, przekonywujemy do energii, która w nas tkwi. Przekonujcie do tego, co macie Polsce do zaoferowania i do powiedzenia. Głowy do góry!.

W Niemczech też stanowiska rozdzielano przed wyborami. Też już witano się z nowymi członkami rządu, nowymi ministrami. Też ufano, iż sondaże nie mogą się mylić. Ale kampania prowadzona do ostatniej chwili, rozmowy z obywatelami i ich  szacunek dla tych obywateli, bo to oni powiedzą ostanie słowo spowodował, że te wyniki tak bardzo zaskoczyły obserwatorów, ekspertów i samych uczestników życia politycznego. W Polsce może być bardzo podobnie. Jeśli uwierzycie, jeżeli będziecie dalej rozmawiali  z wyborcami, jeżeli pójdziecie do nich  powiecie: odpowiadamy  za wszystko to, co udało nam się i nie udało się zrobić w ostatnich latach, ale mamy do zaoferowania dobry program dla Polski – kontynuacji tam, gdzie ona jest niezbędna i potrzebna i zmiany tam, gdzie powinna nastąpić. SLD jest właśnie partią kontynuacji dobrego i zmiany tego, co nas uwiera, tego co się nie sprawdziło, tego, co powinno być zastąpione lepszymi i mądrzejszymi rozwiązaniami. To jest Wasze przesłanie, z którymi powinniście do ostatniej chwili iść do wyborców, rozmawiać w swoich społecznościach, nawet, gdy ta rozmowa jest niełatwa, ciężka i powoduje różnego rodzaju przykrości. Obywatel demokratycznego państwa takiego dialogu potrzebuje. Nie sondaży, nie rozstrzygnięć, które zapadają przed dniem wyborów, ale poważnego potraktowania ze strony kandydatów i partii politycznych, które w wyborach uczestniczą. Tego od Was oczekuję i jestem przekonany, że właśnie Wy będziecie dawać dobry przykład rozmowy z wyborcami do ostatniego momentu, do ostatniej chwili kiedy kampania wyborcza trwa. O to apeluje i wierzę, że tak właśnie będzie.

 

Panie i Panowie

Nikt z nas na scenie politycznej nie urodził się wczoraj. Ci, którzy mówią, że ich nie było uczestniczyli w wielkich polskich zmianach od 1989  i 1990 roku na dobre i na złe. Wśród wielkich twórców polskich przemian od 1989 roku są również ludzie Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wielu z nich zapisało się znakomicie. Wielu z nich pokazało, iż myślą w kategoriach państwa, interesów polskich. Że potrafią być kompetentnymi ministrami, parlamentarzystami i urzędnikami. Dobrze zasłużyli się Polsce. I jestem rad, że jako Prezydent, który współpracował z wieloma rządami w ciągu mijających 10 lat, że jako polityk, który miał okazję być i parlamentarzystą i przewodniczącym komisji konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego mogę powiedzieć, iż także wśród tu obecnych i na listach SLD są ludzie, którzy bardzo dobrze Polsce się zasłużyli. Chcę podziękować za znakomitą pracę ministrom, którzy są tu z nami obecni: Jerzemu Szmajdzińskiemu  - ministrowi ON, Jackowi Piechocie – ministrowi gospodarki, Ryszardowi Kaliszowi  - ministrowi SWiA, Wojtkowi Olejniczakowi, byłemu ministrowi rolnictwa i jego następcy Jurkowi Pilarczykowi, a także tym, którzy dziś są nieobecni, bo prowadzą kampanię w swoich miejscach, ale którzy przecież każdego dnia starali się, aby Polska po czterech latach rządów SLD była silniejsza, była lepsza. Tym ludziom warto przy tej szczególnej okazji podziękować. Jestem przekonany, że SLD rozpoczął wewnątrz wielkie zmiany, potrzebne zmiany. Że łączy dzisiaj doświadczenie wielu polityków z młodością i nowością, energią takich liderów jak Wojciech Olejniczak, jak Grzegorz Napieralski.

Proszę państwa – to jest wielka szansa lewicy i w tych wyborach i w wyborach następnych. Pokolenie założycieli demokratycznej lewicy w Polsce, do których także i ja się zaliczam swoją misję wypełniło. Mamy powody do zadowolenia, ale mamy również powody do krytycznej refleksji. Nie wszystko się udało i bylibyśmy zapewne w innych lepszych nastrojach, gdyby wiele z planów udało się wprowadzić w życie. Ale mamy nową generację  i mamy młodych polityków. W tej lewicowej sztafecie jest miejsce na zamianę i jest miejsce dla kompetentnych, dobrze zapowiadających się i wierzę, że bardzo pracowitych i mądrych młodych ludzi . Wojtek, Grzegorz, koleżanki, koledzy – Wasza zmiana!.

Każda partia, która rządziła musi zdać rachunek  swoich dokonań. SLD taki rachunek przedstawił. Chcę powiedzieć, iż jest paradoksalne, że o to ugrupowanie, które przez ostanie cztery lata współtworzyło i tworzyło rządy w Polsce i które kończy kadencję z cztero, a nawet pięcio procentowym  wzrostem gospodarczym, ze wzrostem eksportu o 161 procent w porównaniu do roku 2000, z 2 procentową inflacją, z bezrobociem ciągle wysokim, ale przecież niższym, aniżeli cztery lata temu. Przypomnę: wtedy było to 20 procent, dzisiaj jest blisko 18 procent. Ugrupowanie, które może spuentować swoje czterolecie liczbą blisko dwóch milionów studentów , które przyjęło do tej pory, w ramach całej polskiej transformacji i zaakomodowało blisko 80 miliardów dolarów inwestycji zagranicznych. Przedstawiciele władz, którzy co roku goszczą w Polsce ponad 60 milionów cudzoziemców, 60 milionów turystów, ludzi, którzy chcą nasz kraj odwiedzić w poczuciu bezpieczeństwa i zainteresowania przyjeżdżają do Polski.

Ta formacja dzisiaj przede wszystkim tłumaczy się  za błędy popełnione – i słusznie, za te przypisywane  - i to już dużo gorzej, ale nie może wypowiedzieć tego wszystkiego,  co udało się osiągnąć.

Muszę zrobić to ja – ten który współtworzył te sukcesy i który ma poczucie odpowiedzialności  za wszystko dobre i to co złe w Polsce wydarzyło się w ostatnim dziesięcioleciu. Chcę państwu z całą mocą powiedzieć, chcę powiedzieć wszystkim moim Rodakom: Polska jest w lepszym stanie, iż cztery lata temu. Polska gospodarka jest w lepszej formie, niż kilka lat temu. Polska liczy się bardziej w świecie, niż kiedykolwiek. Jesteśmy przykładem dla wielu krajów Europy Środowo - Wschodniej udanej transformacji. Jesteśmy dowodem, że warto taki wysiłek jak Polska w roku 1989, 1990 podejmować. Że droga dialogu, droga kompromisu, droga „Okrągłego Stołu”  jest lepsza, niżeli rewolucje, krwawe porachunki i konflikty. To wszystko stało się przy udziale lewicy i przy udziale SLD. To jest także moim osobistym sukcesem jako Prezydenta RP. Mówię o tym z dumą, mówię o tym z radością,  mówię o tym z największym przekonaniem i chciałbym, żeby te słowa trafiły do moich Rodaków.

Tak jest. Ten czas został dla Polski wykorzystany jak najlepiej!  Dziś Polska jest członkiem UE. Spełniło się marzenie wielu pokoleń Polaków. Spełniło się to, co było nawet trudne do wyobrażenia sobie dla pokolenia moich rodziców czy moich dziadków. Tych, którzy musieli zaakceptować warunki Jałty i Poczdamu, podzielonej Europy, którzy czekali, w kolejce na paszport. Którzy nie wiedzieli, czy Polsce nie grozi zagrożenie płynące z jednej, czy drugiej strony  konfliktu „zimnej wojny”, sporu wielkich mocarstw, tej równowagi strachu, w której żyliśmy prawie 50 lat. Polska jest w UE, Polska jest w rodzinie tych krajów, tych społeczeństw, tych narodów, które 50 lat temu w odpowiedzi na najkrwawszą wojnę światową powiedziało: dość wojen!. Trzeba porozumienia. Dajmy sobie wzajemnie szansę. Wykorzystajmy wielki potencjał, jaki ma Europa. I ta Europa ostatecznie pokonała jałtański podział. Ta Europa  połączyła się. Jesteśmy częścią tej właśnie zintegrowanej Europy i to również jest wkład i zasługa polskiej lewicy i SLD, który pracował, negocjował i zapewnił, że właśnie i na takich warunkach, dobrych warunkach podkreślam Polska znalazła się wśród państw UE. Gdzie są ci dzisiaj, którzy straszyli nas jeszcze rok temu? Co to się stanie jak Polska wejdzie do UE? Polska miała być zalana obcymi towarami, obcą żywnością, stało się dokładnie odwrotnie. To my dzisiaj eksportujemy żywność do takich potęg rolniczych jak choćby Francja. Mieliśmy przeżywać kłopoty, bo nie byliśmy gotowi przyjąć środków europejskich. Okazało się, że to możliwe. Nikt nie wierzył, że można uruchomić system dopłat bezpośrednich, bo to komputery, systemy, cała informatyka. Ale na szczęście przyszedł młody człowiek, minister rolnictwa – Wojciech Olejniczak i on nie wiedział, że się nie da zrobić, on to zrobił i dzisiaj 7,5 miliarda złotych trafia do kieszeni polskich rolników.

Unia Europejska okazała się dla Polski wykorzystaną szansą i nadal pozostaje wielką nadzieją na przyszłość pod warunkiem, że nie zmarnujemy tego, co już mamy. Nie  będziemy prowadzić eksperymentów, które sprowadzą nas albo na margines UE, albo do roli niepoważnego kraju, który sam nie wie jak  wiele może zrobić dobrego dla siebie i całej Europy. Tu jest odpowiedzialność polskiej lewicy. Tu jest odpowiedzialność SLD. Tej europejskiej szansy, tej wielkiej cywilizacyjnej możliwości zmarnować nie można. Jeżeli pytają Was dlaczego głosować na ludzi lewicy to właśnie dlatego. Bo my gwarantujemy, że tą drogą wspólnej Europy, pokojowej Europy, Europy rozwijającej się pójdziemy razem z naszymi partnerami 25 dzisiaj, a za chwilę 27 czy 28 krajach europejskich.  My mówiliśmy od początku mądre „tak” dla europejskiej integracji i warto, żeby wyborcy sobie o tym przypomnieli i powtórzyli i ponowili ten mandat dla takiej  właśnie mocnej polskiej obecności w Europie. Dla silnej Polski w silnej Europie.

Polska jest członkiem NATO. To również samo się nie wydarzyło. Przyjęliśmy na siebie obowiązek wobec nas samych zagwarantowania pokoju i bezpieczeństwa tu między Odrą i Bugiem, ale także w całym regionie Europy Środkowej, Centralnej i Wschodniej. Chcę Państwu powiedzieć, że jest wielkim sukcesem moim i naszym wspólnym, wielkim sukcesem Polski, że ten region Europy nad Bałtykiem od kilkunastu lat eksportuje stabilność, eksportuje dobre sąsiedztwo. Eksportuje dialog, jako metodę rozstrzygania problemów politycznych. To jest wielki sukces i wielkie szczęście Polski, że w NATO znalazły się kraje Batyckie. Jestem dumny, że mogłem na tej drodze jako Prezydent Polski wiele uczynić, że oto dzisiaj strefa bezpieczeństwa euroatlantyckiego, gwarancji udzielanych przez jedyne dzisiaj i największe mocarstwo światowe – Stany Zjednoczone dotyczy i Polski i naszego bezpośredniego otoczenia: Litwy, Słowacji i Czech. Możemy myśleć z ufnością o współpracy z Ukrainą, że jesteśmy tymi, którzy nie obawiają się co wydarzy się jutro czy pojutrze. To też nasza wspólna zasługa i mówmy o tym głośno, nie dajmy sobie odebrać tego, co uczyniliśmy. Nie pozwólmy, żeby ktoś dzisiaj mówił, iż polityka zagraniczna Polski polegała na poklepywaniu się. Polska polityka zagraniczna wykazała wielką skuteczność. Jesteśmy bezpieczni, mamy dobre sąsiedzkie kontakty z naszymi wszystkimi krajami, które otaczają nas i taką politykę trzeba dalej kontynuować. Polska liczy się w świecie, Polska jest ceniona i Polska jest ważna. Jestem przekonany, że nie ma alternatywy dla takiej właśnie polskiej polityki zagranicznej. Nie patrzcie na gesty, choć one akurat w polityce również są bardzo ważne, patrzcie na treść, patrzcie na substancję tego, co udało nam się osiągnąć. Jesteśmy bezpieczni. Po raz pierwszy od 1000 lat jesteśmy w tym samym sojuszu militarno-politycznym z Niemcami – naszym wielkim sąsiadem. Budujemy strategiczne partnerstwo z demokratyczną i niepodległą Ukrainą. To wszystko nie stało się samo, to stało się przy udziale lewicy i prezydenta Kwaśniewskiego. To jest także Wasz sukces i proszę abyśmy o tym głośno mówili, abyśmy nie skrywali tego. To jest nasz wkład we współczesną historię polskiej Europy. Polska w ostatnich latach stworzyła więcej szans dla młodego pokolenia aniżeli wcześniej. Dwa miliony młodych ludzi studiujących to liczba, która robi wielkie wrażenie. Nie wiem czy Państwo wiecie i o tym się nie mówi, bo to nie jest w kategoriach skandalu czy sensacji. Ilość studentów na jednego mieszkańca dziś w Polsce jest większa aniżeli w Republice Federalnej Niemiec. Jesteśmy krajem boomu edukacyjnego. My jesteśmy krajem gdzie młodzi ludzie właśnie w edukacji, w dobrym wykształceniu widzą szansę i to także jest dorobek tych ostatnich lat, to także jest odpowiedź na pytanie: a co z młodzieżą, a jakie dla nich szanse? Czy tylko wyjazd? Proszę Państwa wyjazd dziś dla młodego człowieka jest jedną z możliwości. Ale ten wyjazd nie jest związany z zatrzaśnięciem drzwi przez Polskę. Ten wyjazd to jest możliwość wyjazdu i powrotu, zdobycia nowych doświadczeń, zobaczenia jak wygląda ten świat tu w Europie i za oceanem i powrotu do Polski

Ta demokratyczna Polska, ta demokratyczna i otwarta możliwość dla każdego obywatela istnieje także dzięki nam, dzięki ludziom lewicy i dzięki tej polityce, którą od roku 1989 i 1990 wspólnie prowadzimy. I o tym również należy powiedzieć . I to też powód do tego, abyście głowy mieli wysoko podniesione. Polska młodzież uzyskała takie szanse, jakich do tej pory nigdy nie miała. Wstydzimy się tego, co nam się nie udało. Wstydzimy się każdego błędu, arogancji, która miała miejsce i powinniśmy się wstydzić, że wiele z nadziei zostało zawiedzionych. Ale w polityce i w historii narodów bardzo ważny jest rachunek tego, co dobre i tego, co złe. Nie można, tylko dlatego że trwa kampania wyborcza i dlatego, że walczy się z lewicą, przekreślać wielkiego dorobku Polski i Polaków przez ostatnich 16 lat. To nieuczciwe wobec Polaków, to niesprawiedliwe i niczym nieuzasadnione. 16 lat polskiej transformacji, 16 lat polskiej demokracji – to uporczywa i skuteczna droga naprzód, to zmienianie kraju na lepsze, to otwieranie nowych możliwości dla naszego narodu i państwa. I o tym powinniśmy mówić, mówić i jeszcze raz mówić, bo inaczej obraz będzie nieprawdziwy, jednostronny. Związany tylko z tym, gdzie nie powiodło się, potknęliśmy się, gdzie popełniliśmy grube błędy. Dlatego chciałbym, aby ostatnie dni kampanii były też taką pełną dumy rozmową o Polsce, która jest na dobrej drodze. Mówię o tym także z bardzo osobistego powodu: za kilka miesięcy kończy się 10 lat mojej prezydentury. To wielki honor i wielkie szczęście być prezydentem Polski i służyć moim rodakom. Jestem szczęśliwy, że tak mogło się stać, że na swojej drodze mogłem spotkać tak wielu znakomitych ludzi, że mogłem liczyć na Wasze zrozumienie i poparcie, także na krytyczne uwagi, że zaczynaliśmy i po 10 latach jesteśmy w innym lepszym miejscu. Chcę wyrazić wielkie słowa uznania wszystkim Wam – ludziom, którzy właśnie w kategoriach dobra wspólnego przez ten czas, mnie wspierali i pomagali. Jestem przekonany, że dane mi było przez 10 lat mojej prezydentury uczestniczyć w wydarzeniach dla Polski wyjątkowych. Polska konstytucja i poparcie tej konstytucji w referendum 1997 roku. Pierwszy raz konstytucja została przyjęta w tak demokratyczny sposób, na drodze referendum ogólnonarodowego. Wejście Polski do NATO, a później przyjęcie innych krajów regionu do Paktu Północnoatlantyckiego, wejście Polski do UE. To są wszystko kamienie milowe. Jeżeli dodam do tego wielkie strategiczne partnerstwo z Ukrainą, to, co wydarzyło się w czasie zimnych i gorących jednocześnie dni Pomarańczowej Rewolucji pod koniec ubiegłego roku, gdzie oto wizja wielkich Polaków spełniała się - jak mówił Jerzy Giedroyć, że oto nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski. To się stało z naszym udziałem. To dzisiaj możemy budować, to powinniśmy umacniać, ja myślę, że stąd z Kielc też powinny popłynąć gorące oklaski do Kijowa, do Lwowa, Charkowa i Dnietropietrowska. Tak jest, jesteśmy z wami bracia Ukraińcy, na tej drodze, drodze demokratycznych reform, zmian.

 

To wszystko jest dla mnie niezwykle ważne. Chciałbym, aby kończąc tę kadencję mieć pewność, że nie roztrwonimy tego dorobku, że Polsce nie zostaną zaproponowane nieodpowiedzialne eksperymenty polityczne i konstytucyjne. Że nie pójdziemy w stronę szukania tego, co albo nierealne, albo nieprawdziwe, albo wręcz bezwartościowe. Że polscy wyborcy, że obywatele RP będą umieli odróżnić to, czego naprawdę potrzebujemy, od tego co jest bałamutne i tylko na potrzeby kampanii. Jest niezwykle ważne, abyśmy polską demokrację umocnili. Jest nie zwykle ważne, abyśmy ten wielki dorobek ostatniego szesnastolecia rozwijali. Jest bardzo potrzebne Polakom, aby wierzyli w swoje państwo i w swój kraj, żeby byli dumni z Polski. Żebyśmy nie żyli w takim o to dziwnym świecie, gdzie zagranicą mówią o nas dobrze, a my sami nie potrafimy chwalić się i cieszyć ze swoich osiągnięć.

Polacy ! Więcej szacunku dla samych siebie, a wtedy będziemy mieli również szacunek innych. Więcej porozumienia i współdziałania. Więcej uczciwej wymiany poglądów, a mniej potępieńczych haseł, propozycji wykluczania poszczególnych grup społecznych. Więcej zgody, bo ona rzeczywiście buduje. Polska lewica umie działać w zgodzie, w dialogu i szukania sojuszników dla spraw ważnych, użytecznych i Ojczyźnie potrzebnych. Chcę wszystkim Wam za te 10 lat prezydentury, za Wasze wsparcie, zrozumienie, ogromną życzliwość, a także i krytykę serdecznie podziękować. Dziś Polska jest lepsza, dziś Polska jest lepsza dzięki moim rodakom, dzięki Wam – ludziom lewicy. I żeby już zakończyć: to w tych magicznych Kielcach i z Wami w gronie starych i nowych znajomych, wśród ludzi, którzy być może spotykają się bezpośrednio ze mną również po raz pierwszy, ale też z takimi, z którymi spotykałem się wielokrotnie i jestem przekonany, to bardzo słuszna uwaga, że spotykamy się nie po raz ostatni, dlatego że Polska potrzebuje aktywności każdego z nas, Polska potrzebuje również aktywności byłych prezydentów. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze okazję do rozmów z Wami, spotkań z Wami. Chcę zakończyć to tak jak zacząłem: Polska potrzebuje silnej, zrównoważonej demokracji. Społeczeństwo obywatelskie powinno wziąć udział w wyborach, bo wtedy demokracja jest silniejsza. Równowaga polityczna w Polsce potrzebuje lewicy. Polska demokracja potrzebuje młodego i jednocześnie doświadczonego SLD. Mądrego tym wszystkim, co uzyskało sukcesami i porażkami. Chcę Wam powiedzieć ze swojego doświadczenia – porażki bywają nieporównanie bardziej pouczające od sukcesów, a tryumfy – a to znamy z historii najnowszej naszej ojczyzny, powodują pychę, zawrót głowy, prowadzą często na manowce. Chciałbym, aby te dobre, piękne i gorzkie doświadczenia Sojusz Lewicy Demokratycznej jak najmądrzej spożytkował. Aby młoda generacja liderów SLD potrafiła stworzyć program, który będzie ważny dziś, ważny 25 września 2005 roku i ważny w czasie kolejnych wyborów samorządowych i parlamentarnych za kolejne lata. Bowiem Polska tej lewicy i takiej lewicy, tej lewicy demokratycznej, bardzo potrzebuje. Polska należy do wszystkich, którzy chcą jej dobrze z całego serca służyć. Jestem przekonany, że Was w tym wielkim dziele budowania silnej ojczyzny, silnej Polski w silnej Europie nie zabraknie, że tak jak przez 10 lat prezydentury ja mogłem liczyć na ludzi lewicy, tak zawsze Polska, Rzeczpospolita będzie na ludzi lewicy mogła liczyć. Głowy do góry! Życzę Wam powodzenia w tych wyborach, życzę Wam mądrej wizji i energicznych przywódców na kolejne lata. Wszystkiego dobrego. Do zobaczenia.