Menu rozwijane

16 maja 2013
Wizyta w Zarzeczu koło Przeworska (1)
Wizyta w Zarzeczu koło Przeworska (2)
Wizyta w Zarzeczu koło Przeworska (3)
Wizyta w Zarzeczu koło Przeworska (4)
Wizyta w Zarzeczu koło Przeworska (5)
o1546500353.jpg
o1802547840.jpg
o1573183067.jpg
o1614795303.jpg
o1914544239.jpg

Podczas spotkania z młodzieżą i społecznością lokalną w Zarzeczu koło Przeworska (Podkarpacie) prezydent poruszył problem wojennych i powojennych przesiedleń, w wyniku których znaczna część Polaków została pozbawiona prawa do "małej ojczyzny".

W Zarzeczu prezydent odwiedził m.in. zespół pałacowo-parkowy rodu Dzieduszyckich. Pałac i park Dzieduszyccy przekazali gminie pod warunkiem, że będzie użytkowany na cele oświatowe i kulturalne. Prezydentowi towarzyszyła nestorka rodu Izabela Dzieduszycka.

Może Cię zainteresować "Zdobycze nauki trzeba wykorzystać w gospodarce" Prezydent: Konkurencyjność to nowe technologie - Już zapominamy, jako naród o doświadczeniu liczącej się części polskiego społeczeństwa. Myślę, że około połowa Polaków, mieszkańców naszego kraju na różny sposób została pozbawiona prawa do małej ojczyzny - podkreślił prezydent.

Przypomniał, że było to wynikiem przesiedleń, wysiedleń, a także bardzo brutalnego potraktowania środowiska polskiego ziemiaństwa, które w wyniku reformy rolnej utraciło nie tylko ziemię, domy rodzinne, ale także prawo przebywania na terenie powiatu, gdzie żyli często przez stulecia ich przodkowie.

Bronisław Komorowski na spotkaniu z młodzieżą i społecznością lokalną podkreślił, że miał ogromny żal do losu, że musiał dorastać bez poczucia związku z małą ojczyzną.

- Moja mała ojczyzna została daleko, daleko na Wschodzie. Zawsze sobie myślałem, że mieszkańcy Podkarpacia, Małopolski, Świętokrzyskiego, Wielkopolski są w jakiś w sposób szczególny przez los dobrze wyróżnieni, bo mają coś, co jest fundamentem funkcjonowania - podkreślił Bronisław Komorowski.

Do uczniów zaapelował, żeby kochali swoją małą ojczyznę. Jak ocenił trudno jest kochać całą ojczyznę, jeśli w sposób szczególny nie kocha się małej ojczyzny.

Zwracając się do Izabeli Dzieduszyckiej podziękował jej rodzinie za to, że korzystając z wolności, z prawa do odzyskania ojcowizny potrafiła zrobić użytek na rzecz wszystkich.

- W wielu rodzinach ziemiańskich była potrzeba służby innym. Była ona realizowana w różnych okolicznościach, i wtedy kiedy za tym stała zamożność, ale i wtedy, kiedy była największa bieda. Także teraz, kiedy się odbudowuje normalna Polska - dodał prezydent Komorowski.(PAP, inf. własna)

Lokalizacja