Menu rozwijane

14 lutego 2015
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (1)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (2)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (3)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (4)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (5)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (6)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (7)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (8)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (9)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (10)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (11)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (12)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (13)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (14)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (15)
Wizyta prezydenta w Radzionkowie (16)
o2116335469.jpg
o1070185566.jpg
o1284396152.jpg
o1309045103.jpg
o2018620460.jpg
o2068395069.jpg
o499318045.jpg
o1704943922.jpg
o34837719.jpg
o895368599.jpg
o789752378.jpg
o786891123.jpg
o1476948173.jpg
o1622051864.jpg
o1894378014.jpg
o1490584996.jpg

Zakończenie II wojny światowej było nie tylko triumfem militarnym, ale też klęską wolności na Śląsku i w całej Polsce - mówił w sobotę w Radzionkowie prezydent Bronisław Komorowski podczas otwarcia Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków do ZSRR w 1945 r.

Podczas uroczystości zaapelował o to, by przywracaniu pamięci o wydarzeniach sprzed 70 lat towarzyszyła refleksja nad złożonością i dramatyzmem historii Śląska i jego mieszkańców.

Centrum, upamiętniające wywózki kilkudziesięciu tysięcy osób, powstało w dawnym dworcu kolejowym. Deportacje Ślązaków ze względów politycznych do 1989 r. były tematem zakazanym.

W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił, że na Śląsku jest pełne zrozumienie tego, iż zakończenie okupacji niemieckiej, przejście frontu, nie było chwilą wyłącznie radosną, nie było czasem odzyskania wolności.

- Uważam, że należy się nam wszystkim - także integrującej się Europie, przezwyciężającej źródła, ale i lęk przed wojną - refleksja o tym, czym było zakończenie działań wojennych w 1945 r. Należy się refleksja o tym, że to nie był tylko i wyłącznie triumf militarny, ale także i klęska wolności, także i dramat – innego typu - całej Polski, dramat Śląska, dramat także podzielonej Europie - powiedział Bronisław Komorowski.

- To od nas zależy co zrobimy z odbudowaną pamięcią. Jakie wnioski z tego wyciągniemy na poziomie życia indywidualnego, rodzinnego, społeczności lokalnej, całego narodu, także i całej Europy - zaznaczył prezydent.

Jak mówił, prezydenta wolnej Polski nie mogło nie być w Radzionkowie. - To polska wolność wywalczona także tutaj na Śląsku, przez polską Solidarność, oznaczała szansę na przywrócenie tej części pamięci, która funkcjonowała w ukryciu na poziomie rodzin - mówił.

Przypomniał, że próba wypchnięcia z życia publicznego pamięci o wydarzeniach z 1945 r. w czasach PRL wynikało z charakteru tamtego systemu. - Ale i dłużej niż system, po jego upadku, trwały i trwają nadal stereotypy krzywdzące nas wszystkich, w sposób szczególny krzywdzące Ślązaków – wskazał i dodał, że wciąż można mówić o ignorancji na temat specyfiki historii Śląska i Ślązaków.

- Z braku wiedzy, braku także możliwości przeżywania bolesnej, trudnej prawdy o Śląsku, stamtąd się biorą takie "potworki" jak zarzuty o "dziadku z Wehrmachtu", jako próbie zredukowania śląskości do "ukrytej opcji niemieckiej" - podkreślił. Na koniec prezydent wyraził przekonanie, że pamięć tkwiąca w doświadczeniu rodzin jest wielką siłą, ale trzeba wykonać olbrzymią pracę, aby z poziomu indywidualnych losów pamięć o wydarzeniach sprzed 70 lat była udziałem jak największej liczby ludzi, także poza Śląskiem.

Centrum, upamiętniające wywózki kilkudziesięciu tysięcy osób, powstało w dawnym dworcu kolejowym, który w ostatnich latach został gruntownie wyremontowany. Pomocy w stworzeniu ekspozycji udzieliło prawie 30 samorządów. Muzeum będzie dostępne dla zwiedzających od 23 lutego. (PAP, inf. własna)

Lokalizacja