Menu rozwijane

13 marca 2015
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (1)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (2)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (3)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (4)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (5)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (6)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (7)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (8)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (9)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (10)
Wizyta w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich (11)
o1518347006.jpg
o1456458413.jpg
o967385097.jpg
o1790796841.jpg
o1356370267.jpg
o1092188072.jpg
o188594396.jpg
o2054794704.jpg
o2011033902.jpg
o927171661.jpg
o1498355955.jpg

Czasy są niebezpieczne, trzeba jak najwięcej zrobić dla podniesienia polskiej zdolności do obrony własnego terytorium - uważa prezydent Bronisław Komorowski. Według niego, proces podnoszenia poziomu wydatków na siły zbrojne, który zaczął się w Polsce bardzo wcześnie, daje dobre efekty.

Prezydent złożył w piątek wizytę w 21. Brygadzie Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Bronisław Komorowski powiedział, że działanie programu modernizacji technicznej sił zbrojnych, które trwa od 2001 r. widać najlepiej w takich jednostkach, jak ta w Rzeszowie. Dodał, że widzi ogromny postęp w zakresie organizacji brygady oraz jej wyposażenia i z satysfakcją odnotowuje plany szybkiego pogłębienia jej modernizacji technicznej.

- To ważne, że przybywa nowoczesności, a więc także i zdolności do skutecznego działania na tym obszarze, który nabiera szczególnego znaczenia - podkreślił prezydent. Dodał, że nie chodzi tylko o wydarzenia na Ukrainie, ale również o decyzję NATO o wzmacnianiu wschodniej flanki Sojuszu. - Tu jest właśnie flanka wschodnia Sojuszu, będziemy ją konsekwentnie wzmacniali - powiedział prezydent dziennikarzom.

Bronisław Komorowski wyraził też satysfakcję z tego, że proces podnoszenia poziomu wydatków na siły zbrojne, który w Polsce zaczął się relatywnie bardzo wcześnie, wcześniej niż w wielu innych krajach, daje dobre efekty.

- Polska była pierwszym krajem w Sojuszu Północnoatlantyckim, który podjął decyzję o związaniu wielkości budżetu obronnego ze wzrostem gospodarczym. I to dało znakomite efekty. Mam tę wielką satysfakcję, także osobistą, że to moja ustawa - ówczesnego ministra obrony narodowej - została wtedy przyjęta i działa do dzisiejszego dnia - mówił prezydent. Jak dodał, to co można zobaczyć w jednostce w Rzeszowie także w zakresie nowych systemów uzbrojenia, to są wszystko efekty mądrego wydania pieniędzy właśnie z tego mechanizmu 2 proc. PKB na obronność, który w Polsce działa od 2001 r.

Podkreślił, że sukcesem Polski jest to, iż podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Newport kraje naszej części Europy konsekwentnie opowiedziały się za powstrzymaniem procesu zmniejszania budżetów obronnych przez kraje Sojuszu i za podniesieniem poziomu wydatków na ten cel.

- Wiele krajów poszło bezpośrednio polską drogą, zaczynając od Estonii. Ale dzisiaj odnotowujemy, że właściwie wszystkie kraje nadbałtyckie, Rumunia, cały szereg innych krajów, również podjęły decyzje o podniesieniu wydatków obronnych - mówił Bronisław Komorowski. Jak dodał, pojawiły się informacje ze Szwecji, która nie jest członkiem NATO, ale - jak podkreślił Bronisław Komorowski - jest istotnym krajem regionu, że również podnosi wydatki na obronność.

Zaznaczył, że najważniejsze kraje NATO mają wysokie budżety obronne i co prawda nie podnoszą tych wydatków, ale też ich nie zmniejszają. - Warto pamiętać, że dokonujemy tego wysiłku na rzecz finansowania modernizacji technicznej sił zbrojnych w sytuacji, kiedy nasz sąsiad rosyjski wydaje ponad 4 proc. PKB na obronność. To musi być zarówno miarą naszego wysiłku ,jak i istotnym punktem odniesienia dla całego NATO - mówił prezydent.

Bronisław Komorowski zaapelował do polityków o powstrzymanie krytycznych wypowiedzi, które negują potrzebę wydawania tak dużych pieniędzy na modernizację armii. Jego zdaniem o takie krytyczne słowa jest łatwiej w kampanii wyborczej, żeby zrobić wrażenie na wyborcach. - Prosiłbym serdecznie o powstrzymanie pokusy schlebiania takim, naturalnym zresztą przekonaniom, że zawsze jest na coś innego wydać pieniądze. Żyjemy w niebezpiecznych czasach i musimy myśleć o bezpieczeństwie, musimy myśleć o siłach zbrojnych takich, jakie one są dzisiaj i jakie będą w przyszłości - dodał prezydent.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego o kwestiach bezpieczeństwa i obrony trzeba mówić, ale ważniejsze jest to, żeby nie tylko mówić, ale również jak najwięcej zrobić dla podniesienia polskiej zdolności do obrony własnego terytorium.

Podczas piątkowej wizyty Podhalańczycy zaprezentowali prezydentowi sprzęt bojowy, którym dysponują. Odbył się również krótki pokaz ich umiejętności strzelniczych oraz wspinaczkowych. W trakcie wizyty prezydentowi towarzyszył zastępca szefa BBN Zbigniew Włosowicz.

21.Brygada Strzelców Podhalańskich jest największą brygada polskich sił zbrojnych; służy w niej ponad cztery tys. żołnierzy. W jej skład wchodzi 10 jednostek wojskowych, dziewięć spośród nich stacjonuje na Podkarpaciu; dowództwo znajduje się w Rzeszowie. Jako lekki związek taktyczny jest przeznaczona do działań bojowych, głównie w terenie górskim.

Żołnierze 21.BSP brali udział w licznych misjach poza granicami kraju, m.in. Albanii, Kosowie, Iraku i Afganistanie.(PAP)