Podczas wizyty w Ciechanowcu prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że z wielu powodów cieszy się z deklaracji premiera, że prawo do rocznego urlopu rodzicielskiego będą mieli rodzice wszystkich dzieci urodzonych w 2013 r.
- Raz, że jest to potwierdzenie woli rządu kontynuowania kursu politycznego na wzmacnianie polityki prorodzinnej. Po drugie, że został rozwiązany problem trudny i bolesny, bo przy tak dużym wysiłku na rzecz znalezienia pieniędzy w ramach urlopów wychowawczych, tak wielka przepaść między jednym a drugim kwartałem była pewnie parokrotnie bardziej odczuwana - mówił prezydent.
Dodał, że bardzo serio traktuje też zapowiedź premiera, o znalezieniu środków na przedszkola.
- Dostępność do przedszkoli, także w sensie wysokości opłat za przedszkola, to jest w tej chwili warunek podstawowy normalnego funkcjonowania wielu rodzin, także wielu kobiet, które chcą często łączyć pracę z naturalnymi zajęciami domowymi, w tym pięknym, złożonym procesie wychowania dzieci - mówił prezydent.
Odnosząc się do zapowiedzi premiera Bronisław Komorowski powiedział, że to krok w dobrą stronę. - To jest krok okupiony dużym wysiłkiem finansowym rządu, tak, że po prostu dziękuję - mówił prezydent.
Prezydent dodał, że ma nadzieję, iż jeszcze jedna kwestia, która nie wymaga pieniędzy, da się rozwiązać w podobny sposób, na zasadzie porozumienia i wspólnego działania.
Chodzi o urlop rodzicielski, by - jak powiedział Bronisław Komorowski - był on w stopniu możliwie maksymalnym elastyczny, aby to rodzice mogli decydować kto i kiedy, na jak długo, wykorzystywałby roczny urlop do ukończenia przez dziecko czwartego roku życia. - Bo elastyczność oznacza o wiele większą łatwość w łączeniu funkcji rodzicielskich i zawodowych. Tego potrzeba rodzinom polskim, polskiej polityce prorodzinnej - dodał prezydent.
Może Cię zainteresować
"Prezydent zadowolony z decyzji rządu ws. urlopów"
"Matki I kwartału" zaproszone do dyskusji o urlopach
Wcześniej minister Irena Wóycicka poinformowała, że niedługo prezydent przedstawi program, którego wdrożenie mogłoby ułatwić rodzicom podejmowanie decyzji o tym, by mieć kolejne dzieci. - To jest dla prezydenta sprawa zasadnicza - mówiła.(PAP, inf. własna)