Menu rozwijane

25 września 2014

Polska chce ubiegać się o niestałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ latach 2018-2019, by m.in. zainicjować dyskusję o reformie tego gremium- powiedział w czwartek PAP prezydent Bronisław Komorowski.

O konieczności reformy RB ONZ Komorowski mówił w swoim czwartkowym wystąpieniu podczas 69. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

- Problem polega na tym, że wszyscy wiedzą, że Rada Bezpieczeństwa, jako jedna z najważniejszych instytucji ONZ, w sytuacjach kryzysu, jeśli wchodzą w grę interesy wielkich mocarstw, jest bezradna lub mało skuteczna - ocenił Bronisław Komorowski. - Ale też wszyscy boją się podnosić ten temat - dodał.

Według prezydenta, obecnie jest czas na to, by rozmawiać i szukać rozwiązań, które pozwoliłyby przynajmniej zwiększyć skuteczność RB ONZ.

Jak powiedział Bronisław Komorowski, Polska chce być niestałym członkiem RB ONZ w latach 2018-2019 i dlatego już dzisiaj stawiamy kwestie zmian.

- Wtedy nasze członkostwo byłoby czytelne - dlaczego chcemy być członkiem Rady Bezpieczeństwa i co nasza aktywność oznacza dla innych. To jest uczciwe stawienia sprawy, że chcemy się tam znaleźć nie dla splendoru, ale próby podjęcia dzieła niełatwej reformy tak ważnego organu ONZ - zaznaczył prezydent.

Podkreślił, że nie brak jest pomysłów, ale determinacji, jeśli chodzi o postawienie konieczności przeprowadzenia reformy.

Zwrócił uwagę, że mowa jest m.in. o różnym systemie liczenia głosów w RB ONZ. - Ale dzisiaj to nie jest ten etap, ale uruchomienie debaty na ten temat - uważa Bronisław Komorowski.

- Mamy co chwilę różne kryzysy, które z różnych powodów różne kraje bardziej lub mniej dotyczą, a organizacja, z którą wszystkie narody wiązały nadzieję, okazuje się dość mało zaradną w tych sprawach - dodał.

W skład RB ONZ wchodzi 15 państw, w tym 5 stałych członków (USA, Francja, Wielka Brytania, Chiny oraz Rosja). Pozostali wybierani są na dwuletnią kadencję, po pięć państw każdego roku. Niestałych członków RB ONZ wybiera się zgodnie z tzw. kluczem regionalnym. Według niego zawsze pięć miejsc przypada państwom z Afryki oraz Azji, dwa – z Ameryki Łacińskiej, jedno – z Europy Wschodniej oraz dwa miejsca – z Europy Zachodniej. Państwa ubiegające się o zasiadanie w RB muszą uzyskać poparcie większości wszystkich członków ONZ. W przypadku, gdy z danej grupy regionalnej staruje dwóch konkurentów, tak jak w przypadku Polski i Bułgarii, wygrywa ten, kto uzyska więcej głosów. (PAP, inf. własna)