Prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w inauguracji prezydentury Petra Poroszenki. Uroczystość odbyła się w gmachu parlamentu Ukrainy w Kijowie. Uczestniczyli w niej ukraińscy deputowani oraz ponad 50 przedstawicieli innych państw.
Petro Poroszenko złożył przysięgę, trzymając rękę na leżącej przed nim konstytucji oraz Ewangelii Peresopnyckiej, zabytku piśmiennictwa staroruskiego z XVI stulecia.
Prezydent powiedział dziennikarzom, że Polska wspiera aspiracje europejskie Ukrainy. Zaznaczył, że ważna jest determinacja Petra Poroszenki związana z dążeniem do jak najszybszego podpisania całej umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą, a UE. - Polska w pełni to popiera - oświadczył Bronisław Komorowski.
- Mamy świadomość, że to jest ten najlepszy, najważniejszy moment, kiedy Ukraina może zakotwiczyć się w systemie zachodnim poprzez podpisanie umowy stowarzyszeniowej i wdrażanie jej w życie - powiedział. Ocenił, że jeśli chodzi o jej wdrażanie będą przeszkody, bo sytuacja ekonomiczna Ukrainy jest trudna.
W opinii Bronisława Komorowskiego, należy się więc wsłuchiwać w oczekiwania strony ukraińskiej co do tempa wdrażania poszczególnych punktów umowy stowarzyszeniowej i szukać rozwiązań, które by Ukraińcom pomogły, a nie utrudniły implementację umowy.
- Ale sam fakt podpisania umowy jak najszybciej, jest przewidziany termin 27 czerwca, powinien być absolutnie doprowadzony do szczęśliwego końca. Mimo, że wiemy, że politycznie nie wszystkim będzie się podobało - ocenił. Polski prezydent ocenił też, że wystąpienie nowego prezydenta Ukrainy było bardzo dobre - zarówno pod względem treści, jak i formy.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego najtrudniejsze wyzwanie stojące przed nowym ukraińskim prezydentem jest stabilizacja sytuacji na terenie wschodniej Ukrainy. - Tym planem będzie próba zawarcia swego rodzaju zawieszenia broni, czy rozejmu, byle nie okazał się on rozejmem jednostronnym, przestrzeganym (tylko) przez państwo ukraińskie - zaznaczył.
W ocenie Bronisława Komorowskiego, Ukraina w najbliższym czasie powinna podjąć wysiłek reformy konstytucyjnej, który - jego zdaniem - będzie kluczem do dalszych reform, m.in. reformy samorządowej.
- Bez zmian w konstytucji nie można zrealizować tego, na co Polska konsekwentnie namawia Ukrainę i służy (jej) pomocą - to jest reformy samorządowej. Bez zmian zapisów konstytucyjnych będzie to bardzo trudne, albo wręcz niemożliwe - podkreślił, dodając, że zmiana konstytucji powinna być efektem wysiłku różnych, jak najszerszych środowisk politycznych.
Prezydent zauważył, że pomysł, aby w najbliższym czasie przeprowadzić wybory parlamentarne na Ukrainie jest obarczony ryzykiem, że nie uda się szybko wprowadzić reform.
Pytany o reakcję władz Rosji na sobotnie wystąpienie Poroszenki prezydent przypomniał ostatnie deklaracje prezydenta Rosji Władimira Putina w Normandii. - Jest potwierdzenie pełnego uznawania władz ukraińskich i legitymacji politycznej, demokratycznej, co jest pewnym zobowiązaniem przede wszystkim dla Rosji - przekonywał Bronisław Komorowski.
W sobotę w Kijowie Prezydent RP rozmawiał też z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem.
Upamiętnił także ofiary protestów w Kijowie składając wieniec pod krzyżem na ul. Instytuckiej.
Podczas wizyty w Kijowie Bronisławowi Komorowskiemu towarzyszył Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP Sławomir Rybicki, a także poseł PO Marcin Święcicki, który jest szefem grupy ekspertów, doradzającej ukraińskim władzom w sprawie reformy samorządowej.
Bronisław Komorowski spotkał się z Poroszenką także w piątek, przed wylotem z Normandii, gdzie odbyły się uroczystości w 70. rocznicę lądowania aliantów. Może Cię zainteresować Spotkanie z ukraińskim prezydentem elektem Prezydenci Komorowski i Poroszenko spotkali się również we wtorek w Warszawie, gdzie ukraiński prezydent-elekt był gościem Święta Wolności, z okazji 25. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r.
(inf. własna, PAP)