Menu rozwijane

26 września 2012
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (1)
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (2)
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (3)
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (4)
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (5)
Prezydent RP na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku (6)
o1928527149.jpg
o1442832364.jpg
o557262196.jpg
o114257587.jpg
o1373917786.jpg
o188870597.jpg

Podejście w kategoriach military first nie jest właściwą metodą rozwiązywania trudnych konfliktów wewnętrznych - powiedział w środę prezydent Bronisław Komorowski na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

Jak mówił na forum Narodów Zjednoczonych, "nadzieje, które obudziła arabska wiosna, tylko częściowo zostały potwierdzone". Zwrócił uwagę, że "wojna domowa w Syrii i towarzyszące jej ofiary, niezdolność ONZ i Ligi Arabskiej do jej powstrzymania kładą się cieniem na sytuacji w całym regionie", a "tragiczna śmierć amerykańskich dyplomatów oraz towarzyszące temu wydarzenia powinny zmuszać do refleksji".

Zdaniem Bronisława Komorowskiego "po doświadczeniach ostatnich lat świat nadal znajduje się w trudnym momencie", a "bezsporna pozostaje słabość instytucji międzynarodowych wobec problemów, do rozwiązywania których zostały powołane". Jak dodał, dotyczy to także samej Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwłaszcza w kontekście konfliktu w Syrii.

  Może Cię zainteresować Wystąpienie Prezydenta RP podczas debaty generalnej 67. Sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych

- Z niepokojem śledzimy napięcie, którego źródłem jest irański program nuklearny. Nasze obawy dotyczą coraz bardziej realnej groźby proliferacji broni masowego rażenia i nasilenia się wyścigu zbrojeń wśród państw Zatoki – powiedział Bronisław Komorowski. Ponadto - według niego - "nie w pełni satysfakcjonują nas rezultaty misji w Afganistanie".

- Musimy wyciągnąć wnioski ze słabości dotychczasowej strategii w tym kraju. Podejście w kategoriach military first nie jest właściwą metodą rozwiązywania trudnych konfliktów wewnętrznych - uważa polski prezydent.

Nie sposób trwale rozwiązać żadnego konfliktu bez kompromisu

Prezydent RP przekonywał na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, że nie można rozwiązać konfliktu bez kompromisu, nawiązując do polskich przemian demokratycznych, doświadczenia Solidarności i Okrągłego Stołu.

- Obie strony tamtego wielkiego społecznego konfliktu tamtego czasu, władza komunistyczna z jednej strony oraz wielki ruch Solidarności dążący do demokratycznych przemian, czyli w istocie do obalenia komunizmu, wykazały się mądrością pozwalającą zawrzeć kompromis. Ten nie satysfakcjonował w stu procentach żadnej ze stron, ale też otwierał perspektywy dalszych przemian - zwrócił uwagę Bronisław Komorowski w środowym wystąpieniu.

Jak podkreślił, "strona dążąca do rewolucyjnej w istocie zmiany wykazała zdolność do samoograniczania", a "wcześniejsze próby reform całego systemu komunistycznego podejmowane przez siły demokratycznej opozycji zakończyły się zbrojnymi interwencjami i rozlewem krwi, dziesiątkami tysięcy uchodźców, innego typu represjami".

Zdaniem polskiego prezydenta "zdolność do samoograniczenia oraz siła mądrego kompromisu jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż maksymalizacja żądań i dążenie do siłowego przeprowadzenia swoich racji".


Skuteczna ONZ jest potrzebna światu

Prezydent Bronisław Komorowski jest zdania, że "skuteczna Organizacja Narodów Zjednoczonych jest dzisiaj potrzebna światu nie mniej niż w groźnych czasach zimnej wojny".

- Świat nie może być kierowany przy pomocy dwu- czy więcej biegunowego koncertu mocarstw - mówił prezydent.

- Owszem, wiemy, że mocarstwa nie znikną, ale stabilność i regulacja porządku międzynarodowego w większym stopniu będzie wymagać instytucji wielostronnych, norm oraz mechanizmów, które zapewnią ich respektowanie - zaznaczył Bronisław Komorowski.

Według niego "to może zapewnić tylko system Narodów Zjednoczonych", a "poprawa jego skuteczności prowadzi poprzez reformowanie jej w marszu, przez respektowanie uzgodnionych norm oraz wykonywanie w dobrej wierze przyjętych zobowiązań". (PAP)

Lokalizacja