Menu rozwijane

26 września 2012

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w środę w Nowym Jorku, że rozmawiał ze swym ukraińskim odpowiednikiem Wiktorem Janukowyczem o zagrożeniach dla Ukrainy, które mogą oznaczać "regres demokracji", w tym o kwestii wolności słowa.

W tym kontekście prezydent wymienił projekt ustawy, który według dziennikarzy i opozycji na Ukrainie oznaczał ograniczenie wolności mediów, proponował bowiem kary nawet pięciu lat więzienia za oszczerstwo. Projekt właśnie w środę wycofano z ukraińskiego parlamentu.

Bronisław Komorowski powiedział, że wymienił "kilka ważnych zdań" z Janukowyczem, gdy spotkali się w budynku ONZ przy okazji sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ. Rozmowa dotyczyła m.in. tego, "co może zagrażać Ukrainie w momencie zbliżających się wyborów (parlamentarnych 28 października), co może oznaczać albo postęp, albo regres w demokracji na Ukrainie".

Wśród tych problemów są "pomysły związane z różnego rodzaju ograniczeniami, w Polsce by się powiedziało ustawą kagańcową, ograniczającą swobodę dziennikarzy do krytyki władz" - mówił prezydent o ustawie, która - jak przypomniał - "pojawiła się w okresie przedwyborczym".

Janukowycz powiedział polskiemu prezydentowi, że ustawa "nie będzie dalej procedowana lub zostanie w sposób zasadniczy zmieniona". Bronisław Komorowski podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że "zawsze łatwiej popierać aspiracje europejskie Ukrainy, jeśli ona jest gotowa wypełniać standardy demokratyczne". (PAP)

Lokalizacja