Menu rozwijane

25 września 2010
Prezydent Bronisław Komorowski

Prezydent Bronisław Komorowski wyraził nadzieję w sobotę w Charkowie, że możliwe będzie otwarcie cmentarza ofiar zbrodni katyńskiej w Bykowni koło Kijowa. Ukraiński premier Mikołaj Azarow zapewnił w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej, że naród ukraiński podziela ból Polaków.

Prezydent Polski i premier Ukrainy uczestniczyli w sobotę w uroczystościach na Polskim Cmentarzu Wojennym w Charkowie, upamiętniających polskich oficerów zamordowanych w 1940 r. przez NKWD. Udział wzięli również: sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert, członkowie Rodzin Katyńskich, przedstawiciele władz miasta i obwodu charkowskiego. Obecne były kompanie honorowe polskich i ukraińskich Sił Zbrojnych.

Uroczystości w Charkowie rozpoczęła msza święta, którą odprawił w towarzystwie duchownych różnych wyznań i obrządków, biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek. Przed mszą Komorowski i Azarow złożyli wieńce przed tablicą na budynku NKWD, w którego piwnicach więzieni, a potem rozstrzeliwani byli polscy jeńcy z obozu w Starobielsku.

Po mszy św. odbył się apel poległych, a kompania reprezentacyjna wojska polskiego oddała salwy honorowe.

Prezydent o cmentarzu w Bykowni

Prezydent Bronisław Komorowski wyraził nadzieję, że - tak jak powstały trzy cmentarze w Charkowie, Miednoje i w Katyniu - będzie możliwe też otwarcie czwartego cmentarza ofiar zbrodni katyńskiej w Bykowni koło Kijowa. - Chcemy być po stronie i ofiar polskich, rosyjskich, ukraińskich i wszystkich innych narodów, które system totalitarny niszczył bądź zniszczył - mówił prezydent.

Dodał, że bardzo by chciał, aby te cztery cmentarze upamiętniały nie tylko zbrodnię, ale także wspólnotę losów, narodów, dotkniętych przez totalitaryzm.

Prezydent powiedział dziennikarzom, że w najbliższym czasie spotka się w Jałcie z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem, a Mikołaj Azarow będzie gościł w Warszawie. Zapowiedział, że będzie rozmawiał z premierem Ukrainy m.in. o powstaniu cmentarza w Bykowni, wyrażając jednocześnie nadzieję, że strona ukraińska zechce ułatwić jego budowanie.

 

Nowe akta ws. Katynia

W ubiegłym tygodniu strona rosyjska przekazała Polsce 20 tomów akt ze śledztwa katyńskiego. Prezydent wyraził oczekiwanie, że dokumenty będą nadal Polsce przekazywane. - Liczymy, że to nie będzie koniec, że w ten sposób otwiera się droga do pełnego dostępu dla badaczy polskich, także dla rodzin katyńskich i możliwość docierania do dokumentów związanych ze zbrodnią katyńską, a będących w archiwach rosyjskich - powiedział prezydent. Dodał, że nie mamy pełnej wiedzy na temat tego, co mogło zachować się w archiwach białoruskich, a jest tam - zdaniem prezydenta - wiele ciekawych materiałów.

W ocenie prezydenta dla odkłamywania zbrodni katyńskiej niezbędny jest trwający proces demokratyzacji tej części Europy. Jego zdaniem im głębszy proces demokratyzacji, tym większa skłonność do przekazywania archiwów.

Dobrosąsiedzkie relacje z Ukrainą

Prezydent podkreślił, że Ukraina jest ważnym sąsiadem Polski, ważnym sąsiadem Unii Europejskiej jako całości, a Polska w dalszym ciągu chce mieć jak najlepsze relacje z Kijowem, nie tylko bardzo intensywne, ale też bardzo owocne. Zwrócił uwagę, że w Polsce i na Ukrainie doszło do zmiany władz, ale - jak podkreślił - ekipa rządząca na Ukrainie powinna być postrzegana jako bardzo ważny partner, z którym trzeba budować jak najlepsze relacje.

Podkreślił, że polskie władze chciały w tym roku zorganizować uroczyste obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej na trzech cmentarzach, gdzie spoczywają polskie ofiary - w Charkowie, Miednoje i w Katyniu. - Historia potoczyła się w sposób dramatyczny, jedna z wizyt w Katyniu została w sposób dramatyczny przerwana, zakończona śmiercią prezydenta i całej delegacji – przypomniał prezydent Komorowski.

Jak dodał, uroczystości z udziałem polskich władz w Miednoje miały mniejszy charakter. Dlatego - jak podkreślił - chcemy tutaj na cmentarzu w Charkowie pomodlić się i pochylić głowę nad grobami polskich ofiar zbrodni katyńskiej, a także wspomnieć tych, którzy do końca walczyli o prawdę na temat tej zbrodni i trwałe upamiętnienie jej ofiar, a zginęli w katastrofie Smoleńskiej. Wymienił: Andrzeja Przewoźnika, Janusza Krupskiego i Andrzeja Sariusz-Skąpskiego.

 

Azarow: Współczujemy w bólu

Premier Ukrainy Mikołaj Azarow zaakcentował, że strona ukraińska także potępia zbrodnie dokonane na polskich żołnierzach. - Wspólnie jesteśmy tutaj, współczujemy w bólu i pochylamy czoło wobec ofiar tej strasznej zbrodni i zapewniamy, że cały naród ukraiński podziela ten ból z narodem polskim - mówił Azarow. Zwrócił uwagę, że fala okrutnych represji nie ominęła także narodu ukraińskiego i w latach 30. i 40. wskutek prześladowań życie straciło wielu Ukraińców. Ukraiński premier podkreślił także zaangażowanie Komorowskiego, jako ministra obrony w powstanie cmentarza w Charkowie.

Bp Buczek: Wojny zaczynają się w sercach

- Wojny zaczynają się w sercach ludzkich, dlatego my, ludzie po wojnie, powinniśmy wznieść w naszych sercach twierdzę pokoju - powiedział w homilii biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Marian Buczek. Hierarcha podkreślił, że dziś trzeba się modlić o pojednanie między naszymi narodami: polskim i ukraińskim. Zwracając się do prezydenta Bronisława Komorowskiego biskup podkreślił: Przyjechałeś tu do Charkowa, aby pokazać całą prawdę o zbrodni katyńskiej. Ona jest smutna dla narodu rosyjskiego, ale my nie czujemy żalu do narodu rosyjskiego, tylko do tych, którzy popełnili zbrodnie.

„Walka o honor i pamięć bliskich”

- Nareszcie, po tylu latach, ogrom zbrodni, okrucieństwa i niewyobrażalne jej skutki przebiły się do świadomości Polaków i ludzi na całym świecie - mówiła prezes Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich ze Szczecina Ewa Gruener-Żarnoch. Dodała, że dla wielu osób miało to być zakończenie 70-letniej walki o honor i pamięć bliskich, zwycięstwo prawdy o nich i przekazanie prawdy katyńskiej następnym pokoleniom.

Jak oceniła, tragiczna katastrofa Smoleńska z 10 kwietnia w jednej chwili przesłoniła te wszystkie plany i spowodowała, że zbrodnia katyńska znalazła się na dalszym planie w pamięci Polaków. - Znów nic o nich się nie mówi - po raz kolejny zostali zapomniani i zepchnięci w niepamięć - podkreśliła.

 

Katyń, Miednoje, Charków i Bykownia

W podkijowskiej Bykowni znajdują się zbiorowe groby ze szczątkami Polaków zamordowanych przez NKWD z lat 1937-1938, a także późniejszych - spoczywają tam polscy obywatele zamordowani na podstawie decyzji Biura Politycznego Komitetu Centralnego Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 r. Tej samej, na mocy której NKWD dokonało mordu na oficerach Wojska Polskiego i polskich policjantach, których szczątki spoczywają w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Wśród zamordowanych są m.in. wysocy rangą oficerowie i podoficerowie Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza, policjanci, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, osoby cywilne. (PAP, inf. własna)

Lokalizacja