Prezydent Bronisław Komorowski powiedział, że pieniądze z OFE są już wpisane w przyszłoroczny budżet, dlatego każde działanie w tym obszarze musi być oceniane z punktu widzenia skutków dla budżetu, państwa i obywatela.
Bronisław Komorowski, który przebywa z wizytą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, był pytany o wypowiedź premiera Donalda Tuska, który mówił w poniedziałek, że prezydent na pewno nie będzie blokował ustawy dotyczącej zmian w systemie emerytalnym i że nie ma żadnych powodów, by miał wątpliwości konstytucyjne wobec tej regulacji.
- Jest rzeczą oczywistą, że prezydent nie jest od tego, żeby sprawiać kłopoty, ale od tego, żeby uczestniczyć w rozwiązywaniu także najtrudniejszych polskich spraw, oczywiście OFE należy do takich trudnych spraw – powiedział Bronisław Komorowski w środę dziennikarzom.
Przypomniał, że pieniądze z OFE są wpisane w przyszłoroczny budżet, więc każde działanie w tym obszarze, także jego, „musi być oceniane z punktu widzenia skutków dla budżetu, dla państwa, dla każdego obywatela”.
- To nie oznacza, że jestem bezkrytycznym zwolennikiem rozwiązań proponowanych przez rząd. Mówiłem już o tym, oceniam to (zmiany w OFE - PAP) jako działanie prawdopodobnie konieczne, ale na pewno nie optymalne – z punktu widzenia budowy nowoczesnego systemu emerytalnego w Polsce, oceniam to jako krok wstecz, z punktu widzenia istniejących rozwiązań – podkreślił Bronisław Komorowski.
Prezydent zapowiedział też, że będzie się zwracał do rządu, sił politycznych, także opozycyjnych o „proponowanie bardziej nowoczesnych form w ramach systemu emerytalnego i do podjęcia prac nad zmianą”.
- Zmiana musi oznaczać, że nie tylko coś się ogranicza, likwiduje, ale coś się proponuje w zamian – wyjaśnił Bronisław Komorowski.
(PAP)