Menu rozwijane

21 lutego 2011
Prezydenci Polski i Czech podczas wspólnej konferencji prasowej

Prezydent Bronisław Komorowski liczy, że rok 2011 będzie potwierdzeniem tego, że współpraca polsko-czeska może dawać dobre efekty. W poniedziałek w Pradze chwalił polsko-czeskie relacje - zarówno polityczne, jak i gospodarcze. Może Cię zainteresować Prezydent RP wraz z Małżonką z wizytą w Czechach

Bronisław Komorowski przebywa w Czechach z dwudniową wizytą; towarzyszy mu małżonka Anna.

Polski prezydent na wspólnej konferencji z prezydentem Czech Vaclavem Klausem podkreślał, że relacje obu krajów to kontakty najbliższych sąsiadów, którzy "od dwudziestu lat idą tą samą, mądrą drogą modernizacji i wiązania się ze światem zachodnim".

- Dzisiaj oprócz poczucia wspólnoty losu, sprawą niezwykle istotną jest poczucie wspólnoty interesów, zarówno w ramach UE, jak i w bezpośrednich relacjach polsko-czeskich - mówił Bronisław Komorowski.

Zwrócił też uwagę, że w drugiej połowie 2011 roku Polska obejmuje przewodnictwo w Radzie UE, a Czechy - w Grupie Wyszehradzkiej (Czechy, Polska, Słowacja, Węgry).

Z kolei Vaclaw Klaus w swoim wystąpieniu także podkreślał znaczenie polsko-czeskich relacji i opowiedział się za ich rozwijaniem. Jak mówił, z Bronisławem Komorowskim rozmawiali m.in. na temat wspólnych interesów Polski i Czech w ramach UE. - Jesteśmy przekonani, że warto starać się o wspólne lansowanie naszych stanowisk, to może jedynie wzmocnić nasz głos - podkreślił czeski prezydent. Wyraził też zadowolenie ze spodziewanego szczytu głów państw Europy Środkowej i Wschodniej, który odbędzie się w Warszawie.

Bronisław Komorowski pytany był m.in. o realizację unijnego programu Partnerstwa Wschodniego w trakcie polskiej prezydencji i o to, jak mogą na niego wpłynąć m.in. grudniowe wybory prezydenckie na Białorusi, które - według oficjalnych danych, kwestionowanych przez opozycję - po raz czwarty wygrał Alaksandr Łukaszenka.

Prezydent Polski wyraził zadowolenie ze zbieżności poglądów obu krajów co do "znaczenia polityki wschodniej" UE. - Sytuacja na Białorusi musi oznaczać ostrzeżenie dla wszystkich ludzi z wolnego świata i musi oznaczać wzmocnienie elementu solidarności i poparcia dla demokratów na Białorusi - uważa Bronisław Komorowski.

 

W jego ocenie, jesteśmy "w momencie narastania zagrożenia wzrostem represji stosowanych przez władze białoruskie wobec własnych obywateli". Jak przypomniał, w Polsce w latach 80. im silniejsze były represje reżimu komunistycznego, tym silniejsza była również solidarność świata zachodniego.

Polski i czeski prezydent pytani byli ponadto o inicjatywę frakcji chadecko-liberalnej koalicji w niemieckim Bundestagu dotyczącą ustanowienia 5 sierpnia dniem pamięci o ofiarach wypędzeń.

- Nie mamy potrzeby, aby znów otwierać te tematy, wracać w naszej przeszłości do tych stron - stwierdził Klaus, dodając, że był to poboczny temat w jego rozmowie z polskim prezydentem.

Bronisław Komorowski powiedział natomiast, że ceni sobie głos rządu niemieckiego, który - jak zauważył - "wyraźnie nie wpisuje się w ton uchwały Bundestagu". - Polska chce pogłębiać proces pojednania z Niemcami i uważamy, że uchwała (dotyczącą 60. rocznicy proklamowania "Karty niemieckich wypędzonych z ojczyzny" z 5 sierpnia 1950 roku) była niezręcznością" - ocenił.

Jak dodał, w Polsce prawie połowa narodu była wypędzona, ale "nikt nie proponuje odrębnego święta upamiętniającego te smutne miesiące i lata w Europie". "Stawiamy nacisk na to, by mówić nie tylko o samych faktach wysiedleń, ale o przyczynach tego wielkiego nieszczęścia" - powiedział prezydent Polski.

Prezydenci Komorowski i Klaus rozmawiali ponadto o współpracy gospodarczej Polski i Czech. - Mamy do czynienia z coraz silniejszym zaangażowaniem kapitału czeskiego w Polsce i polskiego kapitału w Czechach - mówił Bronisław Komorowski. Prezydenci mówili m.in. o zakładach petrochemicznych w Litvinowie, które są największą inwestycją polską w Czechach.

Polski prezydent zwrócił ponadto uwagę, że czeska Kofola, która produkuje napoje gazowane, kupiła jedną z firm w Polsce. "Więc będziemy się cieszyli nie tylko coca-colą, ale i kofolą w naszym kraju" - mówił Bronisław Komorowski.

Nową perspektywę - przekonywał prezydent Polski - wyznaczy też inwestycja na granicy polsko-czeskiej - budowa interkonektora gazowego, co - jak ocenił - "zbliży gospodarki naszych krajów".

Prezydent Klaus dodał natomiast, że budowa interkonektora powinna być zakończona w listopadzie. "Polska jak dotąd miała kierunek wschód-zachód, jeśli chodzi o gazociągi, ale połączenie północ-południe też jest bardzo ważne" - ocenił. Zwrócił ponadto uwagę na czeskie inwestycje w Polsce w przemyśle energetycznym i węglowym.

Prezydenci Polski i Czech zaznaczyli też, że spotykają się już po raz trzeci od objęcia funkcji przez Komorowskiego, w połowie 2010 roku.

- Bardzo się cieszę, że prezydent przyjechał już trzeci raz (...) do Republiki Czeskiej - mówił Klaus. Jak zaznaczył, podczas ubiegłorocznego spotkania na Śnieżce udało się obu prezydentom nawiązać "bardzo przyjacielskie stosunki".

Bronisław Komorowski powiedział z kolei, że swoją wizytę w Pradze traktuje jako "zapowiedź utrzymania wysokiej częstotliwości kontaktów polsko-czeskich". - Nasze kraje są w UE i NATO. Utrzymujemy rozliczne kontakty na całym świecie. Ale jestem głęboko przekonany, że obaj czujemy, że relacje polsko-czeskie są absolutnie najważniejsze w ramach wszystkich rozbudowanych kontaktów- stwierdził prezydent RP.

Po południu prezydent spotkał się  z szefami obu izb czeskiego parlamentu: Senatu - Milanem Sztiechem i Izby Poselskiej - Miroslavą Niemcovą oraz burmistrzem Pragi Bohuslavem Svobodą.

Burmistrz Svoboda przypomniał, że w ubiegłym roku w praskim ratuszu gościł prezydent Lech Kaczyński i wspomniał o katastrofie smoleńskiej.

Bronisław Komorowski dziękował za nawiązanie do dramatu, który Polska przeżyła przed rokiem, i przypomnienie osoby jego poprzednika.

W ocenie prezydenta, stosunki polsko-czeskie realizowane są także poprzez kontakty Pragi z polskimi miastami. - Idą one w dobrą stronę - powiedział Bronisław Komorowski, zaznaczając jednocześnie, że "Praga jest przepięknym miastem".

Svoboda wyraził nadzieję, że polski prezydent będzie często wracał do czeskiej stolicy. Obaj politycy przypomnieli także wspólną historię Polski i Czech poczynając od czasów Mieszka I i jego żony Dobrawy.

W poniedziałek wieczorem prezydent Komorowski wraz z żoną Anną uczestniczył na Zamku Praskim w oficjalnej kolacji wydanej przez prezydenta Czech Vaclava Klausa.

(PAP)

Lokalizacja