Menu rozwijane

01 lutego 2012
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (1)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (2)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (3)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (4)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (5)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (6)
Konferencja "Wyzwania ekonomii społecznej" (7)
o1829914996.jpg
o1043639922.jpg
o2016978732.jpg
o2009777265.jpg
o1466431902.jpg
o1929082606.jpg
o1030450789.jpg

Sens ekonomii, o czym czasem zapominamy, tak naprawdę leży w poprawie jakości życia społeczeństw, poprawie jakości życia ludzi – powiedział prezydent Bronisław Komorowski, otwierając w środę konferencję "Wyzwania ekonomii społecznej".

Gościem specjalnym konferencji był laureat Pokojowej Nagrody Nobla prof. Muhammad Yunus, twórca mikrokredytu i jeden z największych innowatorów społecznych na świecie. 

Prezydent zaznaczył, że w krajach południowej Azji system mikrokredytów przyniósł znakomite rezultaty. - To jest też pomysł na aktywizację różnych obszarów życia społecznego, różnych grup społecznych, w tym także (...) aktywizację zawodową kobiet. To doświadczenie wykracza poza prostą ocenę krajów, które cierpią z powodu biedy. Wyposażenie innych w zdolność do brania odpowiedzialności za siebie samego, pomaganie w tych trudnych początkach, to problem wielu krajów, także problem Polski – powiedział prezydent. Podziękował nobliście za to, że zechciał się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem.

Bronisław Komorowski powiedział, że Polska jest krajem na dorobku i powinniśmy się zastanowić nad tym, co możemy dać światu, tym regionom, które zmagają się z biedą. Z drugiej strony – podkreślał prezydent – powinniśmy wykorzystywać doświadczenia innych krajów, żeby jeszcze lepiej i szybciej się rozwijać i uzyskać to, "co jest sensem ekonomii, czyli dobrobyt ludzi".

Prof. Muhammad Yunus w krótkim wykładzie w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że system mikrokredytów rozpowszechnił się na całym świecie. - Nawet w Nowym Jorku działa system mikropożyczek, bo wszędzie są ludzie, którzy potrzebują pomocy, ale mają swoje pomysły i chcą je realizować - mówił. (PAP)