- Nie widzę możliwości zlikwidowania euro. Ta strefa może się jednak zawęzić do państw, które jako pierwsze wprowadziły euro. To byłaby jednak fatalna perspektywa dla Polski. Dlatego niezbędna jest dyskusja o polskiej perspektywie wprowadzenia wspólnej waluty - mówił prezydent Bronisław Komorowski podsumowując trzygodzinną debatę pt. "Gospodarcza przyszłość Europy w świetle kryzysu euro".
Konferencja zainaugurowała cykl debat „Przyszłość Europy. Polska perspektywa” poświęconych najbardziej aktualnym wyzwaniom, przed którymi stoi Unia Europejska. Ich celem jest wspólny polski namysł nad Europą, nad naszym miejscem w procesie integracji, nad naszymi w niej interesami i odpowiedzialnością za nią, dzisiaj i w przyszłości. Cyklowi debat przewodniczy Tadeusz Mazowiecki, doradca prezydenta.
W ocenie Bronisława Komorowskiego unijny pakt fiskalny można porównywać do systemu bezpieczeństwa w samochodzie. - To system ważny, ale mimo wszystko najważniejszy jest silnik - mówił. - Pakt fiskalny, w moim przekonaniu, to tylko pierwszy krok, muszą nastąpić dalsze, mające na celu pobudzenie wzrostu i konkurencyjności. Wyjście z kryzysu będzie nieosiągalne bez uruchomienia mechanizmu wzrostu i rozwoju - dodał prezydent.
Podkreślał też, że w jego opinii pewne zapisy paktu mogą mieć poważne konsekwencje dla krajów dopiero się rozwijających. - Zapisana w pakcie „złota reguła” dotycząca ograniczenia deficytu utrudnia nie tyle wejście do strefy euro nowych państw, ale ich odnalezienie się w niej. Dla krajów na dorobku może to być bardzo poważnym problemem i realnym ograniczeniem szans na zrealizowanie aspiracji - ocenił prezydent. Może Cię zainteresować Wystąpienie Prezydenta RP podsumowujące debatę "Gospodarcza przyszłość Europy w świetle kryzysu euro"
Jego zdaniem, Polska powinna wyciągać wnioski z doświadczeń innych krajów, zwłaszcza gdy znajduje się w lepszej od nich sytuacji. - W moim przekonaniu nie ma innej perspektywy przed Polską niż partycypacja w integracji europejskiej" - podsumował Bronisław Komorowski, dodając, że naprawę finansów publicznych, poprawę konkurencyjności zawsze lepiej podejmować w czasach dobrych, a nie złych, choć w czasach złych decyzje podejmuje się łatwiej. - Ale lepiej reformować nie w czasie recesji, pod presją rynków, ale z głębokiego przeświadczenia, że to decyzje służące polskiej perspektywie - ocenił.
Prezydent Komorowski powiedział też, że ostatni kryzys jasno pokazał, że w Europie kończy się "życie na kredyt". - Jedno wydaje się być wspólnym doświadczeniem – mamy świadomość, że nastąpił koniec pewnych złudzeń - Europa poznaje gorzki smak ceny życia na kredyt – zaznaczył prezydent. Ocenił jednak, że nikt nie ma pomysłu, czym zastąpić prowadzoną przez kraje rozwinięte politykę finansowania dobrobytu przez coraz większe zadłużenie się.
Prezydent przypomniał, że świat w znacznej mierze rozwijał się dzięki życiu na kredyt, a średnie europejskie zadłużenie nie jest tak dramatyczne w porównaniu z innymi krajami, jak USA czy Japonia. - Jeśli zadłużanie się i nieunikanie deficytu było jednym z motorów rozwoju ekonomicznego, to czym je zastąpić? - pytał.
Wśród zaproszonych na środową debatę gości – m.in. prof. Witold Orłowski, członek Rady Gospodarczej przy Premierze, prof. Andrzej Wojtyna, były członek Rady Polityki Pieniężnej oraz prof. Elżbieta Mączyńska, Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego - powszechna była opinia, że po pięciu latach kryzysu kłopoty Europy się nie kończą.
Zdaniem Witolda Orłowskiego, fakt, że w strefie euro doszło do kryzysu zadłużenia jest dowodem na to, że system wspólnej waluty został wadliwie zaprojektowany. Prof. uważa, że aby strefa przetrwała konieczny jest jakiś kompromis pomiędzy dłużnikami a wierzycielami.
Z kolei prof. Elżbieta Mączyńska najważniejszych przyczyn kryzysu upatrywała w zbytnim rozwoju rynków finansowych w stosunku do realnej gospodarki, która - jej zdaniem - nie nadąża ona za najnowszymi technologiami, podczas gdy rynki finansowe powszechnie korzystają np. z błyskawicznych transakcji zawieranych dzięki internetowi.
Prezydent zwrócił też uwagę, że kryzysy często stanowią wyjątkową okazję do śmiałych decyzji, do odważnego myślenia, do podejmowania działań wymierzonych w odległą perspektywę.
Podkreślał ponadto, że trzeba Polakom mówić o tym, czy jest szansa na dalszą realizację trzech wielkich obietnic, które legły u podstaw tworzenia UE: pokoju, bezpieczeństwa i dobrobytu. - Te trzy wielkie obietnice są realizowane, dotyczą również nas dzisiaj, korzystamy z bezpieczeństwa, z pokoju w Europie, pod wieloma względami korzystamy także doganiając w sensie budowania społeczeństwa o zwiększonym dobrobycie – ocenił Bronisław Komorowski.
Ale – jak powiedział - trzeba ludziom mówić, gdzie są hamulce, przeszkody, zagrożenia, niebezpieczeństwa z dalszą realizacją tych trzech podstawowych obietnic UE.
Jednocześnie prezydent wskazywał, że w Polsce utrzymuje się wysoka akceptacja społeczna dla członkostwa w UE oraz dalszej integracji europejskiej. - Ten kapitał, jakim jest polska akceptacja dla integracji europejskiej, jest warty ciągłego dobudowywania, podlewania, sprawiania, aby nie marniał na naszych oczach w obliczu zderzania się także ze zjawiskami kryzysu, który wywiera dziś wpływ nie tylko na realia ekonomiczno-finansowe, ale także sięga innych obszarów funkcjonowania społeczeństw krajów UE – powiedział.
- Jestem przekonany, że obecna debata może i powinna być cząstką debaty publicznej, która powinna być debatą permanentną, tak aby – podkreślił prezydent - społeczeństwo czuło, że uczestniczy w wielkim procesie budowy naszej pozycji w integrującej się Europie, że nie jest tylko i wyłącznie prowadzone przez grupę mędrców. - Ta debata musi być debatą powszechną – zaznaczył.
W chwili obecnej to właśnie sprawy gospodarcze są najbardziej palącym problemem naszego kontynentu. Od kilku lat Europa zmaga się z poważnym kryzysem ekonomicznym, którego konsekwencje społeczne w postaci wysokiego bezrobocia, czy protestów przeciwko polityce oszczędności są coraz bardziej widoczne. Sytuację Europy pogarszają dodatkowo niekorzystne długofalowe trendy demograficzne oraz wzrost potencjału i pozycji państw pozaeuropejskich. Te wszystkie elementy pociągają za sobą niekorzystne skutki dla Unii Europejskiej – dla jej sprawności, spójności i międzynarodowej roli oraz sprawiają, że realnym zagrożeniem staje sie perspektywa Europy wielu prędkości czy zmiennej geometrii.
Środowa debata stanowi początek cyklu spotkań pod przewodnictwem Premiera Tadeusza Mazowieckiego, poświęconego kolejno sprawom: finansowo-gospodarczym, problemowi demokracji i społecznej partycypacji w procesie integracji, ładowi instytucjonalnemu UE, sąsiedztwu, w tym perspektywom rozszerzenia oraz miejscu UE w świecie. (PAP, inf. własna)