Menu rozwijane

01 marca 2012
Prezydent uczcił pamięć "Żołnierzy Wyklętych" (1)
Prezydent uczcił pamięć "Żołnierzy Wyklętych" (2)
Prezydent uczcił pamięć "Żołnierzy Wyklętych" (3)
Prezydent uczcił pamięć "Żołnierzy Wyklętych" (4)
Prezydent złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową na murze Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej (5)
Prezydent złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową na murze Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej (6)
Prezydent złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową na murze Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej (7)
Prezydent złożył kwiaty pod tablicą pamiątkową na murze Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej (8)
o725394910.jpg
o1519436937.jpg
o1147544975.jpg
o1803614492.jpg
o1686024359.jpg
o924490950.jpg
o1230388938.jpg
o129104670.jpg

Prezydent Bronisław Komorowski wziął dziś w południe udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

- Żołnierz służy państwu i narodowi. Żołnierz chce walczyć pod sztandarami państwa, z imieniem narodu na ustach, jeśli jest taka potrzeba. Dramat żołnierza polega czasami na tym, że Państwa Polskiego nie było. Dlatego – jak mało w której kulturze, tradycji – w tradycji polskiej mówi się o żołnierzach tułaczach, o żołnierzach wyklętych, którzy nie mogli walczyć w imieniu Państwa Polskiego, bo walczyli o wolne Państwo Polskie - mówił prezydent podczas uroczystości. Może Cię zainteresować Wystąpienie Prezydenta RP z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Podkreślał, że nie ma piękniejszego i bardziej żołnierskiego sposobu uczczenia żołnierzy, którzy ginęli za Polskę, jak tu przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Nie ma piękniejszego sposobu niż poprzez ceremoniał wojskowy - dodał Bronisław Komorowski - uczczenia pamięci żołnierzy, którzy walczyli bez zaplecza własnego państwa, często bez sztandaru, tylko z imieniem Polski na ustach, którzy walczyli w warunkach beznadziejnych, trudnych, w warunkach skazania na klęskę.

Prezydent zanaczył, że pamięć o tych żołnierzach zachowała się w polskiej tradycji, w polskich rodzinach, towarzyszach z dramatycznych czasów. -  Trwała i dotrwała do wolnej Polski, do niepodległego Państwa Polskiego, do III Rzeczypospolitej - powiedział.

Może Cię zainteresować Prezydent: Dla mnie ten dzień jest szczególny

Prezydent przyznał, że w jego pamięci tkwi bardzo mocno, bardzo głęboko wzruszająca sceny, gdy Polska wolna i niepodległa chyliła głowę przed ofiarami systemu stalinowskiego, przed żołnierzami polskimi, polskimi partyzantami, polskimi konspirantami, polskimi patriotami, którzy zginęli w dramatycznej walce, albo zostali rozstrzelani w więzieniu na Rakowieckiej. - Pamiętam tę chwilę, gdy pierwszy premier niekomunistycznego rządu polskiego składał kwiaty z wyraźnym wzruszeniem na tzw. łączce na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie - powiedział.

- Chciałbym bardzo, żeby tradycja żołnierzy wyklętych, żołnierzy zapomnianych, żołnierzy tragicznych trwała jako pamięć o warunkach niesłychanie trudnych, które zdołaliśmy przeżyć przerwać i zamienić na wolność, na niepodległość i na demokrację w Polsce - zaznaczył Bronisław Komorowski.

Prezydent wspomniał też o Jerzym Ślaskim, z którym współpracował w gmachu po drugiej stronie placu Piłsudskiego, w tzw. domu bez kantów, żołnierzu wyklętym, który - jak podkreślił - stanął od razu, gdy rodziła się wolna Polska, do walki o kształt Polski, która odzyskała wolność i budowała demokrację. Może Cię zainteresować Podziękowania od syna Jerzego Ślaskiego

Prezydent złożył też kwiaty pod tablicą pamiątkową na murze Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej, gdzie 1 marca 1951 roku stracono z rąk UB kierownictwo IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość: ppłk. Łukasza Cieplińskiego, mjr. Adama Lazarowicza, por. Józefa Rzepkę, kpt. Franciszka Błażeja, por. Józefa Batorego, Karola Chmiela i mjr. Mieczysława Kawalca. To właśnie tę datę upamiętnia Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".