Menu rozwijane

11 marca 2011
Prezydent Bronisław Komorowski, minister w KPRP Irena Wóycicka oraz Minister Finansów Jacek Rostowski

Prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że piątkowa debata w Belwederze w sprawie rządowego projektu zmian w OFE jest bardzo ważna z punktu widzenia jego decyzji w sprawie tej ustawy.

W czasie debaty pytał o to, jaki wpływ na sytuację ubezpieczonych i przyszłych emerytów będą miały proponowane zmiany w OFE. Opowiedział się również za całościowym planem reform systemu emerytalnego. Może Cię zainteresować FDP: Otwarte Fundusze Emerytalne

W piątek w Belwederze trwa debata na temat rządowego projektu ws. OFE. Uczestniczą w niej m.in.: minister finansów Jacek Rostowski, minister w Kancelarii Premiera Michał Boni, b. prezes NBP Leszek Balcerowicz oraz eksperci ekonomiczni.

Prezydent rozpoczął swoje wystąpienie od złożenia wyrazów współczucia i solidarności z narodem japońskim w związku z trzęsieniem ziemi w tym kraju:

- Sądzę, że będę wyrazicielem wszystkich myśli i uczuć dzisiejszego spotkania, jeżeli wyrażę w tym miejscu i w tym momencie wyrazy solidarności i współczucia dla narodu japońskiego w obliczu tak gigantycznej katastrofy robiącej przecież niebywałe wrażenie na całym świecie. Chciałbym bardzo, aby z tego miejsca i przy okazji polskiej debaty wyrazy solidarności i współczucia również popłynęły tam daleko - powiedział prezydent.

Wracając do tematu debaty o OFE Bronisław Komorowski podkreślał, że jest ona bardzo ważna z punktu widzenia jego decyzji w sprawie ustawy dotyczącej zmian w Funduszach. Rządowy projekt zakłada, że składka trafiająca do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., by w 2017 r. wzrosnąć do poziomu 3,5 proc. Celem proponowanych przez rząd zmian jest ograniczenie przyrostu deficytu sektora finansów publicznych i długu publicznego.

Bronisław Komorowski zaznaczył, że reforma emerytalna z 1999 roku była działaniem "nowatorskim i niezbędnym". Za szczególnie ważne uznał powiązanie wysokości emerytury z wysokością wpłacanych składek.

- Dzięki tamtym działaniom nasz system emerytalny uzyskał stabilność finansową - ocenił Bronisław Komorowski. Choć - jak mówił - "nie wszystkie z zamierzeń (...) reformatorów z tamtego okresu zostały w pełni zrealizowane". Wśród nich wymienił m.in. plany finansowania reformy z przychodów z prywatyzacji. Powiedział też, że tzw. III filar jest - jego zdaniem - cały czas w powijakach.

Dlatego - jak mówił Bronisław Komorowski - przyszedł czas, aby po 12 latach funkcjonowania obecnego systemu emerytalnego podsumować jego osiągnięcia oraz zastanowić się nad rozwiązaniem problemów, które stanęły przed Polską i Polakami.

W jego ocenie dyskusja tocząca się w Polsce w związku z rządowym projektem wniosła wiele do debaty publicznej, co "stanowi wartość tej dyskusji, mimo jej ostrego charakteru oraz formułowanych (w jej trakcie) bardzo ostrych opinii, sądów i komentarzy".

 

Jego zdaniem w dyskusji tej zabrakło jednak "wiarygodnych i niezależnych analiz dotyczących stabilności finansowej systemu emerytalnego oraz jego efektów socjalnych". Zwrócił więc uwagę na potrzebę powstania całościowego planu reformy systemu emerytalnego, którego "celem byłaby stabilizacja finansów publicznych".

- W kontekście dyskusji jawi się cały szereg pytań, z których chciałbym sam przedstawić dwa, jako w moim przekonaniu ważne - mówił prezydent. Jedno z pytań - mówił - dotyczy tego, "jaki wpływ mają dokonywane zmiany na sytuację ubezpieczonych i przyszłych emerytów". - To jest z punktu widzenia społeczeństwa rzecz najważniejsza - jak te zmiany wpłyną na kondycję, na możliwości, na poziom przyszłych emerytur w Polsce - powiedział prezydent.

- Czy możliwe jest dalsze finansowanie w dotychczasowej skali kosztów reformy, bez istotnego pogorszenia stabilności finansów publicznych oraz możliwości finansowania zadań rozwojowych, zwłaszcza w kontekście wykorzystania środków z funduszy strukturalnych UE? - pytał Bronisław Komorowski.

Jakie jeszcze działania – mówił prezydent Komorowski - poza podniesieniem wieku emerytalnego są niezbędne? - Czy jesteśmy w stanie zmierzać konsekwentnie do upowszechnienia dobrowolnych ubezpieczeń? Czy to może mieć wymiar tylko ubezpieczeń indywidualnych, czy też zakładowych? - pytał.

W ocenie prezydenta potrzebne jest przeprowadzanie systematycznych analiz wpływu systemu emerytalnego na finanse publiczne i poziom świadczeń. Dlatego - jak mówił - warto zastanowić się nad powołaniem niezależnego aktuariusza krajowego. Jak tłumaczył chodzi o "niezależny i wyspecjalizowany organ, który by tego rodzaju sprawdzenia, wyliczenia autoryzował".

Prezydencka minister Irena Wóycicka w swoim wystąpieniu przekonywała, że jakość życia na emeryturze nie powinna pogarszać się drastycznie w stosunku do okresu aktywności zawodowej.

Jednocześnie - mówiła - system emerytalny musi być długookresowo stabilny finansowo. W jej ocenie trzeba zastanowić się "jak zapewnić wyższe, niż wynika to z symulacji, emerytury w stosunku do wynagrodzeń w przyszłości". (PAP)