Menu rozwijane

03 czerwca 2014
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (1)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (2)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (4)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (5)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (6)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (7)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (8)
Uroczysta kolacja w Arkadach Kubickiego (9)
o642178657.jpg
o1773476454.jpg
o418378415.jpg
o927514358.jpg
o363373628.jpg
o858979255.jpg
o1758762934.jpg
o1022174284.jpg
o730185617.jpg

Toast za wolność i solidarność wzniósł prezydent Bronisław Komorowski podczas uroczystej kolacji z okazji 25-lecia Wolności z udziałem prezydenta USA Baracka Obamy oraz szefów państw i rządów goszczących w Warszawie w związku rocznicowymi obchodami.

Kolacja rozpoczęła się po uroczystej gali w Zamku Królewskim, na której Bronisław Komorowski wręczył Nagrodę Solidarności ukraińskiemu liderowi walki o prawa Tatarów Krymskich Mustafie Dżemilewowi. Uroczyste przyjęcie zostało wydane na cześć laureata, ale także z okazji obchodów 25-lecia przemian 1989 r.

W swoim toaście polski prezydent podkreślił, że nie będzie wolności, jeśli nie będzie solidarności "między ludźmi i narodami", a także solidarności z tymi, "którzy dzisiaj o swoją wolność walczą".

Jak dodał, cieszy się, że może dzielić radość z przedstawicielami państw, które pamiętają "gorycz braku wolności i radość z jej odzyskania".

- My wiemy, ale chcemy przekonać cały świat, że sny się spełniają wtedy, gdy poza snami, marzeniami jest odwaga i determinacja w ich realizacji - powiedział Bronisław Komorowski.  - Wiemy, że nie zawsze łatwo jest przekonać i siebie, że warto ryzykować - zaznaczył.

Prezydent zauważył, że "pewnie w każdej kulturze są przysłowia, które zachęcają do realizmu, do tego, aby głową muru nie przebijać, aby uznawać realność polityczną ekonomiczną taką, jaką zastaliśmy".

- My dzisiaj możemy razem powiedzieć, że nam udało się głową przebić mur. My nie tylko przebiliśmy ten mur, ale go zniszczyliśmy, umożliwiliśmy jedność Europie. Dlatego składamy dzisiaj hołd wszystkim, którzy mieli wtedy odwagę i chcemy się z nimi wszystkimi cieszyć - oświadczył prezydent.

W arkadach królewskiej rezydencji obecni byli zaproszeni na obchody Święta Wolności 4 czerwca szefowie państw i rządów, działacze dawnej opozycji antykomunistycznej, przedstawiciele Kościoła oraz obrońcy praw człowieka z całego świata. Wśród ok. 500 gości byli także b. prezydent Lech Wałęsa, premier Donald Tusk, szef MSZ Radosław Sikorski. Wziął w niej udział też prezydent elekt Ukrainy Petro Poroszenko.

Na przyjęcie przybyli przywódcy krajów Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. z Litwy, Czech, Słowacji i Węgier. Obecni byli również marszałek Sejmu Ewa Kopacz, pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Władysław Bartoszewski, a także wielu przedstawicieli polskiego świata polityki i kultury.

Podczas kolacji prezydent Bronisław Komorowski rozmawiał z prezesem Google Erikiem Schmidtem (PAP, inf. własna)