Bronisław Komorowski pytany na konferencji prasowej po odprawie kadry kierowniczej MON o planowane zmiany w systemie emerytalnym powtórzył, że opowiada się za budowaniem jak najszerszego układu dla akceptacji i zrozumienia tej reformy, także w układzie sił politycznych. - Przede wszystkim by była akceptowana i wspólnym wysiłkiem realizowana przez koalicję rządową, ale aby była wspierana przez jak najszerszy układ polityczny - mówił.
Prezydent zaznaczył, że chodzi też o to, aby reforma była zrozumiała i akceptowana społecznie, a opinia publiczna dostała wystarczającą ilość informacji i przekonanie, że sprawy są rozstrzygane w ten sposób, że uwzględniane są różne punkty widzenia.
Jak mówił, dlatego spotkał się w poniedziałek z Januszem Palikotem, który jeszcze w lutym, na spotkaniu wszystkich liczących się sił politycznych w Pałacu Prezydenckim zadeklarował wstępne poparcie dla zamysłu reformy.
Może Cię zainteresować
Spotkanie prezydenta ws. reformy emerytalnej
- Tym się wyróżnił spośród wszystkich środowisk opozycyjnych, że tego rodzaju deklarację o wstępnym zainteresowaniu poparciem projektu wyraził na samym wstępie tej debaty - powiedział prezydent.
Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że nieczęsto się zdarza, aby opozycja była w stanie udzielić poparcia rządowi w najtrudniejszych reformach. Jak ocenił, to się zdarza w tej chwili i warto z tego wyciągać wnioski.
Prezydent zaznaczył, że bardzo trudna reforma emerytalna w Niemczech została przeprowadzona właśnie dzięki porozumieniu partii prawicowej i partii socjaldemokratycznej. - Została przeprowadzona w ten sposób, że uzyskała akceptację większości opinii publicznej niemieckiej - podkreślił prezydent Komorowski. (PAP, inf. własna)