Menu rozwijane

31 stycznia 2014

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. podporucznika Zdzisława Rachtana „Halnego”

Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu śp. podporucznika Zdzisława Rachtana „Halnego”. Żegnamy żołnierza Zgrupowań Partyzanckich „Ponury” i „Nurt”, długoletniego kustosza pamięci Armii Krajowej w Świętokrzyskiem.

Należał do pokolenia odrodzonej Drugiej Rzeczypospolitej, którego młodość została brutalnie przerwana przez hitlerowską napaść na Polskę. Pod okupacją niemiecką nie mógł kontynuować nauki. Prawdziwą szkołą stało się dlań zbrojne podziemie niepodległościowe. To ono ukształtowało jego niezłomny charakter, odwagę i mądrość, poczucie odpowiedzialności za innych i gotowość poświęcenia dla Ojczyzny. Przeszedł szlak bojowy lat 1943-1944, dając liczne dowody męstwa, za które został uhonorowany Krzyżem Walecznych i Orderem Wojennym Virtuti Militari. Udział w walkach zakończył jako podporucznik czasu wojny.

W powojennej Polsce nie mógł odegrać roli, do jakiej predestynowały go talenty i zasługi. „Odwilż” roku 1956 otworzyła kolejny ważny rozdział w Jego życiu, związany z kultywowaniem tradycji akowskich. Współtworzył kapliczkę Matki Boskiej Bolesnej na Wykusie, upamiętniającą poległych towarzyszy broni, oraz środowisko dawnych podkomendnych „Ponurego” i „Nurta”, które aż do 1989 roku działało w pełni społecznie i niezależnie, poza oficjalnymi strukturami kombatanckimi. Zainicjował też doroczne „koncentracje”, które na świętokrzyską polanę ściągały tysiące ludzi z całego kraju.

Sam gorący patriota, był wychowawcą młodych Polaków, zwłaszcza harcerzy, którzy za jego sprawą stali się kontynuatorami dzieła weteranów. Cieszył się wielkim autorytetem w środowiskach opozycji demokratycznej, której liczni przedstawiciele także spotykali się na Wykusie, stając w szeregu jako jeszcze jedno ogniwo w łańcuchu historii polskich zmagań o wolność. Poczytuję sobie za zaszczyt, iż miałem okazję wówczas Go poznać, a kandydując na urząd prezydenta, otrzymałem Jego poparcie i zgodę na udział w moim komitecie honorowym.

Społeczeństwa potrzebują bohaterów, z których czynami mogłyby się identyfikować. My, Polacy, mamy takich bohaterów, i to bardzo wielu. Życiorysy tych ludzi to dla współczesnej generacji piękny wzór miłości i przywiązania do Ojczyzny. Na nas więc spoczywa odpowiedzialność za pamięć o nich. Zdzisław Rachtan – Porucznik „Halny” pozostanie na zawsze w naszych sercach i pamięci jako wspaniały człowiek, jeden z tych, którym zawdzięczamy niepodległość i wolność Rzeczypospolitej.

Żegnając dzisiaj Zmarłego, składam Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Porucznika „Halnego” wyrazy głębokiego współczucia.

Cześć Jego pamięci!