Menu rozwijane

26 maja 2012

Organizatorzy i uczestnicy obchodów
181. rocznicy bitwy pod Ostrołęką
i uroczystości zakończenia realizacji
projektu „Ponarwie”

Panie i Panowie!

Przesyłam serdeczne pozdrowienia wszystkim zgromadzonym na obchodach 181. rocznicy bitwy pod Ostrołęką i uroczystości zakończenia realizacji projektu „Ponarwie”.

W życiu państw i narodów jedną z najważniejszych wartości stanowi ciągłość: ciągłość istnienia instytucji i podejmowania działań, ciągłość praw i zasad funkcjonowania społeczeństwa, ciągłość stawiania sobie przez przywódców politycznych podobnych celów. Tego rodzaju stałości historycznej my, Polacy, byliśmy przez ostatnie stulecia pozbawieni i rzadko gdzie ta trudna prawda o naszych dziejach jawi się równie wyraziście, jak w tym miejscu.

Powstanie Listopadowe, którego istotnym rozdziałem była rozegrana tutaj bitwa, stanowiło odważną próbę zbrojnego wybicia się na niepodległość. Tych ponad siedem miesięcy wolnego, choć śmiertelnie zagrożonego Królestwa Polskiego urosło w ciągu kolejnych dekad do rangi narodowego mitu. Heroizm dowódców i żołnierzy opiewali w swojej poezji romantyczni wieszczowie. Powstańcze monety z Orłem Białym i Pogonią, podkreślające jedność dążeń Korony i Wielkiego Księstwa oraz chęć wskrzeszenia wspólnego państwa polsko-litewskiego, przechowywano przez następne pokolenia, traktując nieomal jak relikwie.

Nic zatem dziwnego, iż kiedy zbliżało się stulecie listopadowego zrywu, Druga Rzeczpospolita postanowiła oddać cześć bohaterom. Jednym z podjętych wtedy projektów było stworzenie mauzoleum poległych żołnierzy pułku „czwartaków” i innych polskich formacji, które wsławiły się w boju o Ostrołękę, stawiając czoła nacierającemu korpusowi rosyjskiemu generała Iwana Dybicza. Miało ono także zastąpić rozebrany po odzyskaniu niepodległości pomnik upamiętniający zwycięstwo wojsk carskich nad powstańcami.

Mimo szybkiego wybrania lokalizacji w dawnych fortyfikacjach na prawym brzegu Narwi, bronionych podczas bitwy przez artylerzystów generała Józefa Bema, i rozpoczęcia prac aż do wybuchu II wojny światowej budowa nie została ukończona. Zaplanowana z rozmachem bryła, częściowo zniszczona przez wojska niemieckie, na kolejne dziesięciolecia musiała pozostać jedynie wspomnieniem nie urzeczywistnionych planów.

Dlatego cieszę się, że w Trzeciej Rzeczypospolitej władze samorządowe podjęły trud dokończenia tego monumentalnego dzieła. Chociaż bowiem epopeja 1830 i 1831 roku nie budzi już tak silnych emocji jak dawniej, to jest ona ważnym punktem w dziejach i tradycji polskiego oręża. Jesteśmy też winni pamięć naszym przodkom, którzy dla sprawy wyzwolenia Ojczyzny nie wahali się sprzeciwić największej potędze ówczesnej Europy. Niech więc ten pięknie odnowiony Pomnik-Mauzoleum Poległych w Bitwie pod Ostrołęką przypomina nam o ich gorącym patriotyzmie a uporządkowane zielone otoczenie Fortu Bema skłania do refleksji nad wyzwaniami dzisiaj stojącymi przed Polską i każdym z nas, współczesnych.

Chwała bohaterom! Polegli na polu chwały!

Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej