Uczestnicy
uroczystości przeniesienia prochów
śp. Podpułkownika Harcmistrza
Zygmunta i Wandy Szadkowskich
do Panteonu Wielkich Polaków
w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie
Wielce Szanowna Rodzino,
Szanowni Państwo!
Towarzyszę serdeczną myślą wszystkim Państwu uczestniczącym w uroczystości przeniesienia prochów śp. Podpułkownika Harcmistrza Zygmunta Lechosława Szadkowskiego i Jego Małżonki Wandy Szadkowskiej z cmentarza parafialnego w Pruszkowie-Żbikowie do Panteonu Wielkich Polaków. Słowa powitania kieruje do Rodziny, Bliskich i Przyjaciół Państwa Szadkowskich, do przedstawicieli organizacji harcerskich oraz wszystkich przybyłych na dzisiejszą uroczystość z kraju i zagranicy.
Zygmunt Szadkowski należał do pokolenia niepodległej Polski, które dorastało i uformowało się w okresie II Rzeczypospolitej. Podobnie jak jego rówieśnicy, wychowany został w duchu gorącego patriotyzmu. Rodzinny dom, szkoła, Kościół oraz ruch harcerski wpoiły mu podstawowe zasady, jakimi kierował się przez całe życie. Wszechstronnie wykształcony, pragnął poświęcić się pracy dyplomatycznej na rzecz odrodzonego państwa. Okoliczności sprawiły jednak, że jego życie potoczyło się inaczej.
Od września 1939 roku aż do końca swych dni przebywał na obczyźnie. Ale wszędzie – we Francji i Rumunii, na Bliskim i Środkowym Wschodzie oraz w Anglii – służył Rzeczypospolitej. Tajny emisariusz emigracyjnego rządu na ziemiach polskich okupowanych przez Sowiety, walczył pod Tobrukiem i Gazalą, organizował harcerstwo wśród rodaków na Wschodzie. Ogromu Jego powojennej aktywności – politycznej, kombatanckiej, publicystycznej, charytatywnej, sportowej, nade wszystko zaś harcerskiej – nie sposób opisać w krótkich słowach. We wszystkich tych dziełach wspierała go niestrudzenie ukochana Małżonka Wanda.
W każdą ze spraw, w które się angażował, Zygmunt Szadkowski wkładał całe serce, wszystko czynił bowiem z myślą o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, które kiedyś będzie mogło się odrodzić w na powrót wolnej Ojczyźnie. Przełom demokratyczny w kraju był dlań znakiem, że chwila ta wreszcie nadeszła. W 1990 roku stanął na czele delegacji, która przygotowywała przekazanie insygniów prezydenckich z Londynu do Warszawy.
Dzisiaj w Panteonie Wielkich Polaków spoczną prochy człowieka, który całe swoje życie oddał na służbę Rzeczypospolitej i rodaków. I chociaż przez pół wieku przebywał z dala od ziemi przodków, z owoców jego wysiłków czerpiemy dzisiaj wszyscy – Polacy w kraju i za granicą. Jako Prezydent suwerennej Trzeciej Rzeczypospolitej pochylam czoło na znak hołdu dla zasług Podpułkownika Harcmistrza Zygmunta Szadkowskiego. Cześć Jego pamięci!
Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej