Menu rozwijane

22 kwietnia 2013

Uczestnicy i Organizatorzy

międzynarodowej konferencji naukowej

Być świadkiem Zagłady

 

W 70. rocznicę wybuchu Powstania w Warszawskim Getcie składamy hołd jego bohaterskim bojownikom i wszystkim ofiarom Zagłady. Ta konferencja jest jednym z najważniejszych, jakże licznych przedsięwzięć, które składają się na rocznicowe obchody. Na ulicach Warszawy wolontariusze rozdają przechodniom żółte żonkile – o płatkach układających się w kształt Gwiazdy Dawida – takie same, jakie kładł co roku pod Pomnikiem Bohaterów Getta Marek Edelman. To znak naszej wspólnej pamięci i czci. Pochylamy głowy przed martyrologią milionów Żydów, w których ugodziła zbrodnia Holocaustu.

Historia II wojny światowej pełna jest bólu i cierpienia. Ale nawet na tym tle Zagłada, której ofiarą stał się naród żydowski, pozostaje zbrodnią wstrząsającą i wyjątkową.


W jej następstwie w prawie międzynarodowym powstało pojęcie „ludobójstwa”, wprowadzone przez wybitnego polskiego prawnika żydowskiego pochodzenia Rafała Lemkina. Holocaust poraża ogromem ofiar. Ale zbrodnia ta jest jeszcze bardziej poruszająca, gdy widzimy ją poprzez jednostkowe człowiecze losy. Przez zapisane na zdjęciach twarze prześladowanych i zgładzonych; przez ludzki ból, strach, poniżenie, rozpacz, męczeństwo. Nie sposób myśleć o tym bez skurczonego ze współczucia serca. Bez powracającego pytania: jak to było możliwe, że ludzie ludziom zgotowali ten los i że świat na to pozwolił?! Badając, co to znaczy Być świadkiem Zagłady, starają się Państwo na to kluczowe pytanie odpowiedzieć. Jesteśmy to winni przede wszystkim ofiarom Holocaustu – ale jesteśmy to również winni sami sobie, jako depozytariusze pamięci i twórcy współczesności.

Bezpośrednia odpowiedzialność za zbrodnie spoczywa na niemieckich katach, w tym na „mordercach zza biurek”, którzy wydawali rozkazy i szerzyli nazistowską ideologię nienawiści. Nie tylko jednak narody sprawców, ale wszystkie społeczeństwa Europy i świata, mimo upływu lat, muszą stawiać sobie pytania skierowane również do własnych sumień.


Musimy to robić także my, Polacy. Ponad trzy miliony ofiar Zagłady to byli nasi współobywatele, ludzie, z którymi dzieliliśmy los we wspólnej Ojczyźnie. O wielowiekowej nieprzerwanej obecności Żydów w Polsce opowiadać będzie Muzeum, które już niedługo zaprosi do swego wnętrza. Te setki lat wypełnione było współistnieniem i wzajemną inspiracją. Nie brakowało chwil chwalebnych, nie brakowało chwil trudnych – lecz historia połączyła nas trwałą więzią. Dopiero Holocaust, jak obrazuje to architektura Muzeum, rozdarł dziejowy dorobek polskich Żydów i zdusił rozwój żydowskiej społeczności.

Mamy obowiązek mówić prawdziwie i uczciwie o postawach zajmowanych w odniesieniu do tej tragedii. Taka debata nie jest w Polsce nowością, toczy się już od wielu lat. Polskie społeczeństwo dojrzało, aby przyjąć zarówno to, co w przeszłości było powodem do dumy, jak i powodem do wstydu. Zawsze będziemy pamiętali o rodakach, którzy życiem zapłacili za ratowanie żydowskich współbraci. Ale nie wolno nam też zapomnieć o postawach obojętności, wzgardy, nawet współuczestnictwa niektórych Polaków w aktach terroru wobec Żydów. Tylko pełna prawda służy pojednaniu, służy budowaniu polskiej niezakłamanej historii.

Uczciwa pamięć służy także przyszłości. Dlatego nigdy dosyć zgłębiania faktów, nigdy dosyć odkrywania przyczyn tego straszliwego zła, jakim była Zagłada. Jako wybitni badacze historii, analizują Państwo różne postawy wobec Holocaustu, zajmowane przez różne społeczeństwa i środowiska. Konferencja dedykowana jest pamięci Szmula Zygelbojma. Ta szlachetna i tragiczna postać żydowskiej i polskiej historii przypomina, że być świadkiem to znaczy również, a może przede wszystkim, składać świadectwo.

Szmul Zygelbojm, jako przedstawiciel Bundu w emigracyjnej strukturze polskiego życia politycznego, podjął misję informowania alianckich władz i zachodniej opinii publicznej o cierpieniach narodu żydowskiego oraz organizowania pomocy dla prześladowanych. Po upadku Powstania w Getcie Warszawskim, zrozpaczony bezczynnością wolnego świata, na znak najgłębszego protestu popełnił samobójstwo. Misję emisariusza, przekazującego informacje o hitlerowskich zbrodniach popełnianych na Żydach, wykonywał na polecenie Polskiego Państwa Podziemnego także Jan Karski. Obie te postacie są poruszającymi symbolami składanego świadectwa. Świadectwa, które jednak przeważnie spotkało się z niedowierzaniem, milczeniem, brakiem skutecznej reakcji.

To także powinno być przedmiotem skrupulatnych badań historycznych i przestrogą na przyszłość. Gdy pytamy bowiem o postawy społeczeństw będących świadkami Zagłady, gdy badamy wybory moralne jednostek, widząc jak niektórzy zdolni byli do najwyższego poświęcenia w ratowaniu swych żydowskich bliźnich, a niektórzy do aktów skrajnej podłości – warto pytać również o zachowania tych, którzy mieli władzę, środki militarne i sposoby, by wpływać na bieg wydarzeń. Jak powiedział Marian Turski, więzień Auschwitz, wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego: Gdyby było więcej empatii wśród tych, którzy mogli podjąć decyzje co do zbombardowania komór gazowych i krematoriów – to Holocaustu nie uniknęlibyśmy
co prawda, ale rozmiar można było pomniejszyć
. Zło dotykające innych ludzi musi być zawsze dla nas alarmem. Dla nas wszystkich, lecz zwłaszcza dla tych, którzy są liderami i strażnikami wartości.

Pragnę wyrazić uznanie organizatorom Konferencji Być świadkiem Zagłady za kontynuowanie złożonej, lecz niezbędnej debaty o postawach wobec Holocaustu. Zgłębiając prawdę, próbując zrozumieć to, co nieraz tak trudno poddaje się zrozumieniu – wypełniamy moralną powinność wobec ofiar Zagłady i współuczestniczymy w budowaniu lepszego świata. Świata bez wojny,
bez łamania praw człowieka, bez antysemityzmu i wszelkich ideologii prowadzących do nienawiści i przemocy. Wierzymy, że taki świat jest możliwy. Z tą wiarą w sercu ginęli uczestnicy Powstania w Getcie Warszawskim. Cześć Ich pamięci, cześć pamięci wszystkich ofiar Holocaustu!