Menu rozwijane

27 stycznia 2012
Minister Maciej Klimczak odczytuje list Prezydenta RP podczas mszy żałobnej w Paryżu (1)
o241463913.jpg

Podczas mszy żałobnej w Kościele Św. Magdaleny w Paryżu list w imieniu Bronisława Komorowskiego odczytał Podsekretarz Stanu Maciej Klimczak:

Uczestnicy uroczystości pogrzebowych

                                                                                  śp. Księdza Infułata Generała Brygady

                                                                                   Witolda Kazimierza Lwa-Kiedrowskiego

Ekscelencje!

Czcigodni Weterani Armii Polskiej i Francuskiej!

Szanowna Rodzino! Bliscy i Przyjaciele Zmarłego!

Panie i Panowie!

Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Księdza Infułata Generała Brygady Witolda Kazimierza Lwa-Kiedrowskiego. W Jego osobie żegnamy gorliwego kapłana i patriotę, świadka dramatycznej historii Polski i Europy XX wieku, duchowego przewodnika Polonii francuskiej, człowieka modlitwy i sumienia, do ostatnich lat pełnego zapału i oddania, z jakimi pełnił swoje obowiązki.

Spoglądając na Jego życie, przypominamy sobie starożytną maksymę: Stat crux dum volvitur orbis – „Krzyż trwa, podczas gdy świat się zmienia”. I pośród dziejowych zawieruch trwają też niezachwianie słudzy chrześcijańskiego krzyża, słudzy Boga i Kościoła, nade wszystko zaś słudzy bliźnich – tacy jak Ksiądz Infułat Kiedrowski. Z wiarą i ufnością przeszedł On przez najtrudniejsze współczesne doświadczenia naszego narodu. Uczestniczył jako kapelan we wrześniowej obronie granic Polski. Podczas okupacji za przynależność do Armii Krajowej, uznany za „niebezpiecznego księdza”, został aresztowany i przeszedł ciężkie śledztwo w warszawskich katowniach Gestapo. Osadzony w obozie koncentracyjnym Majdanek pod Lublinem, trafił następnie do obozów Auschwitz-Birkenau, Buchenwald, Ohdruf i Dachau. Sam wycieńczony niewolniczą pracą, wspierał współwięźniów swoją kapłańską posługą i głosił dobrą nowinę, która w tych strasznych miejscach podtrzymywała nadzieję na zwycięstwo dobra nad złem.

Po wojnie zdecydował, że pozostanie wśród rodaków, którzy nie chcieli wracać do kraju rządzonego przez komunistów. Tym samym ten polski patriota większość swojego życia spędził na obczyźnie – we Francji, gdzie znalazł wolność i drugą, wygnańczą ojczyznę.


To znamienny i piękny symbol, że w tym samym 2009 roku Ksiądz Kiedrowski otrzymał wysokie odznaczenia obydwu państw: Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski i Krzyż Kawalerski Legii Honorowej.

Na emigracji poświęcił się bez reszty pracy duszpasterskiej w środowiskach polonijnych. Był spiritus movens Niższego Polskiego Seminarium Duchownego w Paryżu, kapelanem polskich sióstr nazaretanek i kawalerów maltańskich. Kierował europejską Radą Polonii Amerykańskiej oraz Stowarzyszeniem Polskich Kombatantów i ich Rodzin we Francji. Organizował pomoc dla rodaków w kraju podczas stanu wojennego. Przez wiele lat występował w mediach francuskich i polonijnych, upominając się w sprawie niepodległości Rzeczypospolitej. I tej naszej trzeciej polskiej niepodległości dane Mu było doczekać.

Żegnamy dzisiaj wspólnie, Polacy i Francuzi, człowieka skromnego i pogodnego, który przez nieomal sto lat służył najwyższym łączącym nas wartościom: ludzkiej wolności i godności. Jak niewielu innych zasłużył na wyróżnienia i honory, oddawane Mu zarówno przez polskie, jak też francuskie środowiska kombatanckie, kulturalne i polityczne. Teraz, niespełna trzy miesiące przed setną rocznicą swoich urodzin, Ksiądz Infułat Witold Kiedrowski odszedł od nas po największą, wieczną nagrodę za swoją ofiarną służbę Bogu i Kościołowi, Polakom i Francuzom. Cześć Jego pamięci!

Rodzinę, przyjaciół, współpracowników i wychowanków Zmarłego proszę o przyjęcie wyrazów serdecznego współczucia.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci.