Organizatorzy i Uczestnicy
uroczystości odsłonięcia pomnika
„Powstańcom Styczniowym 1863-1864”
w Lublinie
Panie Prezydencie! Panie i Panowie Radni!
Szanowni Mieszkańcy Lublina!
Szanowni Państwo!
Towarzyszę Państwu serdeczną myślą podczas uroczystości odsłonięcia pomnika „Powstańcom Styczniowym” na lubelskim Konstantynowie i wraz z Państwem oddaję hołd bohaterom niepodległościowego zrywu Polaków 1863 roku. Pragnę wyrazić uznanie dla władz samorządowych oraz wszystkich osób i instytucji, które w ten sposób przyczyniły się do upamiętnienia narodowej insurekcji, przede wszystkim dla obywatelskiej wspólnoty Konstantynowa. Państwa dbałość o kultywowanie tradycji Dzielnicy, której mieszkańcy, w dużej mierze wojskowi, już w okresie międzywojennym zamierzali uczcić pomnikiem bohaterów 1863 roku, budzi moją wdzięczność i szacunek. Cieszę się, że te nie zrealizowane wówczas projekty dzisiaj znalazły swoje wypełnienie.
Ta część Państwa miasta, gdzie kilkadziesiąt ulic ma za patronów członków Rządu Narodowego i przywódców Powstania, stanowi przykład odwoływania się przez II Rzeczpospolitą do tradycji styczniowej insurekcji. Nasi rodacy, odzyskawszy w roku 1918 własne niepodległe państwo, nie zapomnieli o korzeniach, z których ono wyrosło. Powstanie było w dwudziestoleciu międzywojennym bardzo ważnym składnikiem świadomości narodowej i społecznej. To właśnie rok 1863, jak pisał Marszałek Józef Piłsudski, stał „na przełomie naszych dziejów”, „na progu nowoczesnego życia społecznego” i z niego zrodziła się „inna Polska z innym ujęciem życia i jego zadań”. Stąd też sędziwych weteranów Powstania w II Rzeczypospolitej darzono szczególnym szacunkiem: wszyscy powstańcy otrzymali awanse, utworzono złożony z nich specjalny korpus Wojska Polskiego z własnym umundurowaniem, a każdy żołnierz, niezależnie od swej rangi, jako pierwszy oddawał im honory.
W czasach nam współczesnych mamy do czynienia z podobną relacją pomiędzy Powstaniem Warszawskim a III Rzeczpospolitą. Czcimy kombatantów Armii Krajowej i niepodległościowych organizacji zbrojnych, a Polskie Państwo Podziemne uznajemy za ważne ogniwo w dziejach ojczystej suwerenności. I tak było również wówczas, gdy twórcy odrodzonej Rzeczypospolitej doceniali heroizm i ofiarę powstańców i konspiratorów Tajemnego Państwa Polskiego. Około pół wieku, dzielące rok 1863 od 1918, a także rok 1944 od 1989, daje wystarczający dystans, by można było wznieść się ponad spory na temat dramatycznych wydarzeń, które przecież i po jednym, i po drugim z tych powstań były niezwykle gorące. Spoglądając z takiej perspektywy, debaty i oceny konkretnych działań i postaw można już pozostawić badaczom polskiej historii. Nam zaś, potomnym, pozostaje oddać cześć męstwu przodków, którym los kazał mierzyć się z nadludzką dziejową próbą.
Pochylmy zatem dzisiaj czoło na znak hołdu dla tych, którzy przed 150 laty, nie bacząc na dysproporcję sił, stanęli do walki o wolność z rosyjską tyranią. Uczcijmy chwilą ciszy tych, którzy polegli na polach bitew i potyczek; tych, którym za marzenie o niepodległości przyszło zapłacić latami zsyłki, katorżniczą pracą w mrozach Sybiru, emigracyjną tułaczką. To z ich cierpień i z ich niezłomności po latach odrodziła się suwerenna Polska. I wszyscy jesteśmy im za to winni wieczną pamięć i szacunek. Chwała bohaterom!
Bronisław Komorowski
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej