Menu rozwijane

25 października 2011
List Prezydenta RP odczytał Waldemar Strzałkowski z Kancelarii Prezydenta RP (Ze zbiorów Fundacji Pogranicze, fot. Paulina Gorlewska)

Uczestnicy

uroczystości pogrzebowej

Profesora Bohdana Osadczuka

Szanowni Państwo!

Żegnamy dzisiaj człowieka, który wywarł ogromny wpływ na naszą rzeczywistość, na przemiany w Europie Środkowo-Wschodniej, a w szczególny sposób na relacje polsko-ukraińskie. Profesor Bohdan Osadczuk może być wręcz nazwany patronem polsko-ukraińskiego pojednania. Był człowiekiem dziejowej wizji. Należał do tych wielkich, którzy swoim przenikliwym umysłem, swoim nieustępliwym słowem, swoją wyobraźnią i pasją ukształtowali dzisiejszą wspólną Europę i pomogli nam przezwyciężyć cienie tragicznej przeszłości.

Profesor Bogdan Osadczuk miał długie i owocne życie. Czuł tętno historii; wiele widział, przeżył i rozumiał. Doświadczył totalitaryzmów, konfliktów i nieszczęść, które były udziałem narodów tej części Europy. Niezachwiany przeciwnik myślenia nacjonalistycznego, wierny orędownik wolności. Prowadził współczesne sobie pokolenia jej drogami, nawet gdy zdawało się to jedynie marzycielstwem.

Czesław Miłosz powiedział o Bohdanie Osadczuku, że należał do ludzi, których energia jest zaraźliwa. Profesor odcisnął swój trwały ślad na myśleniu elit europejskich, polskich i ukraińskich.  Szukał tego, co łączy, co buduje wspólnotę ponad podziałami.
Wspominać go będziemy jako obywatela Europy, który równie dobrze czuł się w Kołomyi i Berlinie, Warszawie i Kijowie. Ale przede wszystkim jako ukraińskiego patriotę i wielkiego przyjaciela Polski, urodzonego i zmarłego na terytorium Rzeczypospolitej. Na polskiej ziemi, która dzisiaj na wieczność go przyjmuje.  

Zawsze będziemy pamiętać to, co Profesor Bohdan Osadczuk określił jako swoją życiową misję: „celem mojego życia stało się porozumienie polsko-ukraińskie”. Do realizacji tego celu zaangażował cały swój potencjał intelektualny i wszystkie swoje siły, stając się człowiekiem-instytucją, działającym niestrudzenie na rzecz budowania polsko-ukraińskiej przyjaźni i współpracy. Połączył w tej wielkiej sprawie swoje wysiłki wraz z Jerzym Giedroyciem, którego najbliższym współpracownikiem był przez 50 lat. Dzisiaj obaj pozostawiają nam spuściznę swoich dokonań i marzeń, wyrazistą wizję dalszego rozwoju relacji polsko-ukraińskich. Bohdan Osadczuk zawsze uważał, że to właśnie Polska powinna czuwać nad szansami wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej, wspierać te ideę każdego dnia oraz razem z Ukrainą i innymi krajami Europy Wschodniej budować wspólną płaszczyznę współpracy szczególnie wobec Rosji. Chcemy iść tą drogą.

Zapamiętamy Bohdana Osadczuka jako myśliciela o gorącym temperamencie, niepokornego. Jego wizja stosunków polsko-ukraińskich w przeszłości oraz postulaty na przyszłość potrafiły być krytykowane i w Warszawie i w Kijowie, ale jednocześnie zawsze wzbudzały ogromne zainteresowanie, prowokowały do dyskusji. A ta, w obliczu zawikłanych dziejów obu narodów, jest tym czego bardzo potrzebujemy. Czasem miało się wrażenie, że Profesor Osadczuk celowo pobudza do rozmowy i polemiki, do sporów i dialogu. Dzięki takim ludziom jak On historia nie zastyga, a społeczeństwa mogą wychodzić sobie naprzeciw.

Polska doceniła Jego ogromne zasługi dla pojednania polsko-ukraińskiego odznaczając Go w 2001 roku swoim najwyższym odznaczeniem Orderem Orła Białego. I nie było przypadkiem, że uroczystości jubileuszowe z okazji 90-lecia Bohdana Osadczuka odbyły się rok temu na Uniwersytecie Warszawskim, w Pałacu Kazimierzowskim – w pałacu władców Rzeczypospolitej Wielu Narodów. Bohdan Osadczuk był z tej tradycji i z tego ducha.

Skłaniamy głowę przed Jego dziełem i przesłaniem. Będziemy je rozwijać. Cześć Jego pamięci!