- Jest Pan jednym Polaków, którzy w suwerennej i demokratycznej Polsce pełnią rolę „arki przymierza między dawnymi i młodszymi laty” - napisał prezydent Bronisław Komorowski z okazji 95. urodzin Generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego.
W czwartek odbyła się konferencja naukowa "Motyl" w służbie Niepodległej z okazji 95. rocznicy urodzin generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego, organizowana przez Muzeum Wojska Polskiego.
List prezydenta Bronisława Komorowskiego odczytał Szef Kancelarii Prezydenta RP Jacek Michałowski:
Szanowny Panie Generale,
Z okazji jubileuszu Pańskich 95. urodzin proszę przyjąć wyrazy mojego głębokiego szacunku oraz najserdeczniejsze powinszowania.
Jest Pan jednym z tych Polaków, którzy dzisiaj, w suwerennej i demokratycznej Polsce pełnią rolę „arki przymierza między dawnymi i młodszymi laty”. Wyrosły na dalekich Kresach Wschodnich I Rzeczypospolitej, dojrzewał Pan już za czasów drugiej niepodległości. To jej szczególna atmosfera, pełna entuzjazmu i patriotycznego ducha ukształtowała całe Pańskie pokolenie jako ludzi niezłomnie wiernych Ojczyźnie, pragnących dla jej wielkości pracować, a gdy nadeszła godzina próby – gotowych ryzykować własnym życiem w obronie całości granic i bezpieczeństwa współobywateli.
Wojenne losy Pana Generała mogłyby stać się kanwą powieści lub filmu. Służba w 1 Pułku Lotniczym i Samodzielnej Grupie Operacyjnej „Polesie” generała
Franciszka Kleeberga podczas wojny obronnej 1939 roku, udział w walkach partyzanckich w rejonie Kowla i słynnej 27 Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej. Epopeja powstania warszawskiego, w którym Pan Generał walczył pod pseudonimem „Motyl” jako oficer, dowódca plutonu, a następnie dowódca kompanii w Batalionie „Czata 49” Zgrupowania „Radosław” – niewielu oficerów polskiej armii podziemnej mogło się szczycić przejściem równie bogatego szlaku bojowego.
Pomimo tak głębokiego zaangażowania w działania zbrojne i konspiracyjne, nie miał Pan wątpliwości, że kiedy ucichły odgłosy walk, czas było przystąpić do pokojowej pracy nad odbudową kraju, prowadzonej „w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą”, do czego wzywał w swoim ostatnim rozkazie generał Leopold Okulicki. I podobnie jak ostatni Komendant Główny AK, wbrew polityce władz komunistycznych, obliczonej na pogrzebanie w sercach Polaków nadziei na prawdziwe wyzwolenie, zawsze wierzył Pan, że „zwycięży nasza Święta Sprawa, że spotkamy się w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce”.
Każdego dnia trzeba dziękować Opatrzności, iż udało nam się tego dnia doczekać; i że w dążeniu do odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą następne pokolenie, pokolenie „Solidarności”, do którego sam należę, mogło czerpać z doświadczeń i mądrości ludzi takich, jak Pan. Niech będzie mi zatem wolno w tym wyjątkowym dniu obchodów Pańskiego jubileuszu w imieniu całego narodu wyrazić wdzięczność za wszystko, co zrobił Pan Generał dla nas, Polaków, i dla naszego państwa. Z serca życzę Panu długich lat w zdrowiu oraz wielu sił ducha i ciała, by nadal mógł Pan swoją osobą i życiem świadczyć
o nieprzerwanej ciągłości i wzniosłości etosu dziejowego Rzeczypospolitej.
Pozdrawiam z całego serca.
Bronisław Komorowski