Menu rozwijane

07 września 2014

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów

70. rocznicy Powstania Warszawskiego

w Pruszkowie

Czcigodni Weterani!

Panie i Panowie!

Szanowni Państwo!

Dzieje naszej Ojczyzny zwykło się ukazywać z perspektywy zmagań militarnych. Wśród polskich bohaterów dominują wybitni wojskowi, a za najważniejsze miejsca w kraju uważa się pola bitewne. Głęboko szanuję tę tradycyjną historiografię; doceniam jej zasługi dla podtrzymania uczuć patriotycznych, zwłaszcza w czasach zniewolenia.

Jednak taki obraz przeszłości nie byłby pełny. Nowoczesny patriotyzm wymaga, byśmy starali się obejmować wzrokiem dużo szersze spektrum zjawisk, kryjących się pod takimi nazwami, jak Powstanie Warszawskie. Obecne uroczystości – właśnie tutaj, w Pruszkowie, upamiętniające 70. rocznicę zrywu – są znakomitą po temu okazją.

Z tego miejsca, przez które „przeszła Warszawa”, widać wyraźnie, że Powstanie nie było sprawą jedynie samych żołnierzy AK i innych konspiracyjnych organizacji zbrojnych. Uczestniczyli w nim także cywilni mieszkańcy miasta. Wspierali walczących, budując barykady, gasząc pożary, pomagając personelowi szpitali. Widok biało-czerwonych flag znów wiszących na ulicach po blisko pięciu latach terroru budził w nich olbrzymią radość i nadzieję.
Z każdym dniem jednak coraz mocniej doświadczali braku pożywienia, wody, lekarstw, prądu. Bliskie im osoby ginęły w egzekucjach i bombardowaniach, a domy obracały się w ruiny.

To właśnie oni – cywile – byli pierwszymi i najliczniejszymi ofiarami hitlerowskich zbrodni podczas rzezi Woli i na Ochocie. A także w Pruszkowie, przez który przeszło około czterystu tysięcy ludzi. Doświadczywszy piekła na ziemi, utraciwszy dorobek życia, zostali na koniec wypędzeni i skazani na poniewierkę. I często jedynym jaśniejszym wspomnieniem, jakie im zostało z tamtych dni, była pomoc, z którą pospieszyli im mieszkańcy Pruszkowa.

Dziękowałem za to Państwu tutaj przed trzema laty i pragnę dzisiaj jeszcze raz powtórzyć, że ten heroizm pomocy, niesionej w ówczesnej tragicznej sytuacji, zasługuje na pamięć na równi z wcześniejszym heroizmem walki. Bo bohaterami Powstania byli i żołnierze, i cywile, i warszawiacy, i pruszkowianie. W tamtych dniach mieszkańcy Pruszkowa i wypędzeni warszawiacy wspólnie przeżywali dramat klęski Powstania. Pamięć o tym, co jesienią 1944 roku działo się na terenie dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, pozostawała żywa również później. Przekonałem się o tym, kiedy jeszcze jako dziecko mieszkałem w Pruszkowie.

I uważam za ogromnie cenne, że ta pamięć trwa nadal. Wielka w tym zasługa otwartego w 2010 roku Muzeum Dulag 121, którego twórcom i pracownikom pragnę z serca podziękować. Dziękuję także lokalnym władzom samorządowym za życzliwość i troskę o to miejsce. Nade wszystko zaś pragnę serdecznie podziękować wszystkim mieszkańcom Pruszkowa, którzy przechowali wspomnienia i pamiątki tamtych dni. To dzięki Państwu historia cichego bohaterstwa obywateli tego miasta mogła zostać wreszcie należycie upamiętniona.

Cześć ich pamięci!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Bronisław Komorowski