Uczestnicy obchodów
150. rocznicy Powstania Styczniowego
w Puszczy Kampinoskiej
Kampinos-Zaborów Leśny-Górki Kampinoskie
Dzisiejszą uroczystością oddają Państwo hołd powstańcom styczniowym z Puszczy Kampinoskiej oraz mieszkańcom pobliskich miejscowości, którzy nieśli pomoc i wsparcie walczącym. Wyrażam wdzięczność wszystkim instytucjom i osobom, które zorganizowały dzisiejsze obchody, za pielęgnowanie pamięci o tym doniosłym rozdziale dziejów Rzeczypospolitej.
Dystans czasowy, jaki dzieli nas od narodowego zrywu z 1863 roku, pozwala podjąć głęboką refleksję nad przyczynami i konsekwencjami powstania, nad znaczeniem, jakie miało ono dla ożywienia i umocnienia marzeń o odzyskaniu niepodległości. Niektórzy uważali i uważają Powstanie Styczniowe za nasz ostatni romantyczny zryw, po którym nastąpiło pozytywistyczne otrzeźwienie i skupienie na ideałach pracy organicznej. Inni widzą w nim insurekcję tyleż niepodległościową, co demokratyczną, która zaowocowała ważnymi zmianami społecznymi i przeobraziła Polaków w nowoczesny naród, gotowy do odbudowania własnego państwa.
Paweł Jasienica pisał: Powstanie styczniowe (…) za cenę krwi z powrotem przyłączyło nas do Europy. (…) Usunęło skrzepy, na które chorowaliśmy od stuleci (…). Rok 1863 pracował na rzecz 1918.
Niezależnie od różnych ocen musimy zawsze z szacunkiem pamiętać o odwadze i poświęceniu tysięcy powstańców. Oni odpowiedzieli na wezwanie Ojczyzny. Stanęli do walki, bo dostrzegli błysk nadziei na odzyskanie własnego, wolnego państwa. Tak było też tutaj, w Puszczy Kampinoskiej, która – nie pierwszy i nie ostatni raz – stała się jedną ze scenerii narodowej epopei. We dworze w Kampinosie znajdował się sztab powstańczy Zygmunta Padlewskiego, a Puszcza dała schronienie oddziałowi Walerego Remiszewskiego. Mogiła młodych powstańców poległych w bitwie pod Budą Zaborowską to nie jedyne miejsce, w które wsiąkła powstańcza krew. Są tu także miejsca kaźni powstańców pojmanych przez carskie wojska. Wszyscy ci ludzie do końca wypełnili przykazanie zawarte w Manifeście Komitetu Centralnego Narodowego: Powstającej Ojczyźnie Twojej dasz bez żalu słabości i wahania wszystką krew, życie i mienie, jakich od Ciebie zapotrzebuje.
Powstanie Styczniowe to doświadczenie, które przebudowało polską świadomość i kształtowało niepodległościowe dążenia kolejnych pokoleń. Potężne tego echa słyszymy w dziełach naszej literatury, w manifestach politycznych późniejszych epok. Nawiązanie do bohaterstwa powstańców styczniowych odnajdujemy w czynie legionowym 1914 roku. Powstanie jawi się
jako bolesne, a jednak nieusuwalne ogniwo w długim łańcuchu polskich zmagań o wolność. Wolność, która miała stać się – i ostatecznie stała się – przywilejem wszystkich polskich obywateli. Komitet Centralny Narodowy ogłaszał w Manifeście 22 stycznia wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnymi i równymi obywatelami kraju.
Patriotyczny i demokratyczny zarazem etos odrodzonej z niewoli II Rzeczypospolitej wyrastał właśnie z powstańczych tradycji. Stąd honory, jakie oddawano żyjącym jeszcze wówczas kombatantom Powstania.
Również współczesna Rzeczpospolita powinna traktować pamięć o Powstaniu Styczniowym jako wspólne dziedzictwo i zobowiązanie. Polska historia, z tym co wzniosłe i co bolesne, należy do nas wszystkich, współtworzy naszą tożsamość. Dlatego nie angażujmy pamięci o roku 1863 do naszych codziennych sporów. Spróbujmy zrozumieć sytuację naszych przodków, wyjątkowo trudne okoliczności, w jakich przyszło im działać. I wspólnie pochylmy głowy przed szlachetnym pragnieniem, którego żadne groźby i represje nie zdołały ich nigdy pozbawić: pragnieniem wolności. Chwała zwyciężonym!