Prośba Piotra Ikonowicza, a dokładnie kontekst sprawy, której dotyczy wniosek o ułaskawienie, nie jest oczywisty - napisał prezydent opowiadając na list otwarty ws. Piotra Ikonowicza. Zaznaczył, że wszystkie decyzje związane z realizacją prawa łaski, podejmuje po dogłębnej analizie przedstawionych opinii i stanowisk organów biorących udział w tej procedurze. - Podobnie będzie także w interesującej Państwa sprawie Piotra Ikonowicza - napisał Bronisław Komorowski.
Prezydent wskazał, że Piotr Ikonowicz nie wypełnił wyroku niezawisłego sądu – prac społecznych, które zostały zasądzone za naruszenie nietykalności cielesnej innego obywatela. - Co więcej, nie skorzystał ze zwykłej procedury sądowej - przysługującego mu prawa do apelacji od wyroku. Obecnie grożąca Piotrowi Ikonowiczowi kara pozbawienia wolności jest następstwem niewykonania pierwotnej, relatywnie łagodnej kary prac społecznych - napisał prezydent.
Bronisław Komorowski zwrócił też uwagę, że Piotr Ikonowicz popełnił wspomniane przestępstwo wykonując mandat poselski i podobnie jak inni Posłowie Rzeczypospolitej Polskiej, przed rozpoczęciem sprawowania tej odpowiedzialnej funkcji, składał uroczystą przysięgę, w której zobowiązał się „przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej”.
- Mandat powierzony mu przez Naród nakładał na niego szczególną troskę o polskie prawo i obowiązek jego przestrzegania, szczególną troskę o polskie państwo prawa. Warto pamiętać, że za podobne motywowane racjami ideowymi czyny zabronione, inni polscy politycy ponieśli konsekwencje prawne i nie uzyskali prawa łaski - napisał Bronisław Komorowski.
Zapewnił, że ma pełną świadomość wagi podejmowanych przez niego decyzji w zakresie przysługującego prezydentowi prawa łaski.
- Dlatego chciałbym poinformować Państwa, że korzystam z prawa łaski w oparciu o opinie oraz sugestie pozostałych organów biorących udział w procedurze ułaskawieniowej, czyli stanowiska sądów orzekających w sprawie, opinie administracji zakładów karnych oraz wnioski Prokuratora Generalnego. Podstawą do rozpatrzenia prośby o ułaskawienie jest więc co najmniej jedna pozytywna opinia właściwych w tym procesie instytucji - zaznaczył prezydent.