Menu rozwijane

17 stycznia 2011

Organizatorzy i Uczestnicy spotkania
Wszystko, co nasze… poświęconego pamięci
Pana Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego
w Domu Naczelnej Organizacji Technicznej
w Warszawie

Szanowni Państwo!

Przesyłam serdeczne pozdrowienia wszystkim Państwu przybyłym na spotkanie Wszystko, co nasze…, poświęcone pamięci Pana Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. Słowa szczególnego powitania kieruję do osób bliskich i przyjaciół ostatniego przywódcy Drugiej Rzeczypospolitej. Cieszę się, że zgromadzili się Państwo dzisiaj, aby dać wyraz czci dla wspaniałego człowieka i wielkiego patrioty oraz przywiązaniu do wartości, którymi kierował się On przez całe swoje życie.

Jestem przekonany, że pamięć o Panu Prezydencie Ryszardzie Kaczorowskim pozostanie żywa i stale obecna wśród Polaków dzięki temu, iż był on autentycznym depozytariuszem idei Polski Odrodzonej nie tylko z racji sprawowanego urzędu, ale w nie mniejszym stopniu z powodu niezłomnej postawy oraz szlachetności własnego charakteru. To właśnie te przymioty zjednywały mu powszechny szacunek wśród rodaków na uchodźstwie i w kraju. Przedwojenny instruktor harcerski, uczestnik konspiracji i więzień sowieckich łagrów, żołnierz armii generała Andersa, wreszcie polityczny emigrant we wszystkich podejmowanych działaniach miał bowiem na względzie niezmiennie przede wszystkim pożytek bliźnich i Ojczyzny.

Jako Prezydent Rzeczypospolitej zawsze z wdzięcznością i uznaniem podnoszę jego zasługi dla odbudowania ciągłości pomiędzy naszą drugą i trzecią niepodległością. Wyniesiony do najwyższej godności w roku 1989, z entuzjazmem i otwartością przyjął demokratyczne przemiany w Polsce, dbając nie o własne zaszczyty, lecz o dobro wspólne. Kiedy tylko obywatele w wolnych wyborach zadecydowali, że głową na powrót suwerennego państwa został Lech Wałęsa, Ryszard Kaczorowski nie zawahał się ani nie zwlekał z przekazaniem zaprzysiężonemu prezydentowi przedwojennych insygniów władzy: sztandaru prezydenta Ignacego Mościckiego, pergaminu z rękopisem Konstytucji z 1935 roku oraz pieczęci Kancelarii Cywilnej Prezydenta, Orderu Orła Białego i Orderu Polonia Restituta.

Ale nie sam ten gest był świadectwem pojmowania przez Pana Prezydenta Kaczorowskiego sensu służby Polsce i Polakom. W ciągu następnych 20 lat Ryszard Kaczorowski niestrudzenie działał na rzecz pogłębiania łączności i zjednoczenia rodaków w kraju i na emigracji. Swoim autorytetem wspierał odnowę ruchu harcerskiego, który zawsze pozostawał bliski jego sercu. Wielokrotnie podróżując na Wschód, nie szczędził wysiłków dla upamiętnienia wszystkich, którzy utracili życie na „nieludzkiej ziemi”. Tak było również przed dziewięcioma miesiącami, kiedy wraz z prezydencką delegacją zmierzał do Katynia, by oddać część ofiarom popełnionej tam zbrodni. Jego ludzkie losy zostały symbolicznie opieczętowane znakiem polskiej historii najnowszej, w której jakże często splatają się bohaterstwo i tragizm. Niech będzie mi dzisiaj wolno wyrazić ufność, że osoba Pana Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego i przesłanie, które on pozostawił, będą uwiecznione w sercach wszystkich Polaków.