Wystąpienie Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego w dniu 15 września 2010 roku
Szanowny Panie Prezesie Trybunału Konstytucyjnego!
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Sędziowie!
Szanowni Państwo!
Stało się dobrą tradycją polskiego życia publicznego, że na Zgromadzenia Ogólne, stanowiące coroczne podsumowanie orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, zapraszani są najwyżsi reprezentanci władzy sądowniczej, ustawodawczej i wykonawczej. Mamy tu okazję do wspólnej refleksji nad problemami, które wynikają ze stanu prawa, poddanego ocenie przez Trybunał Konstytucyjny. Takie spotkania osobiście uważam za bardzo cenne i pragnę wyrazić zainteresowanie nimi na przyszłość, dostrzegając ten fakt, że do tej pory przy tego rodzaju okazjach bywałem tutaj jako reprezentant głównego dostarczyciela materiału, którym Państwo sędziowie się zajmowali, a teraz jestem w nowej roli. Roli, która – aczkolwiek będę przecież uczestniczył w procesie legislacyjnym – w większym stopniu będzie oznaczała kierowanie w niektórych przypadkach wniosków do Trybunału, czyli będę dostarczał zajęcia Trybunałowi.
Jest to dla mnie okazja do potwierdzenia pewnych ogólnych stwierdzeń, ogólnych wyznań „wiary demokratycznej”, jeśli chodzi o rolę Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny to jeden z naczelnych organów władzy państwowej w Polsce, a także jedna z najważniejszych instytucji demokratycznego państwa prawnego. Misja Trybunału ma charakter szczególny. Tu sprawowany jest „sąd nad prawem”. Trybunał jest strażnikiem zgodności wszystkich aktów normatywnych z Konstytucją, z umowami międzynarodowymi oraz zgodności aktów niższego rzędu z ustawami. Jest także organem właściwym w zakresie rozstrzygania sporów kompetencyjnych pomiędzy najważniejszymi organami władzy państwowej, co też miało miejsce w ciągu tego roku. To sprawy niesłychanie istotne z punktu widzenia skutecznego, dobrego funkcjonowania państwa i reprezentowania interesów państwa polskiego na zewnątrz.
Tak więc od czujności i wnikliwości Trybunału zależy bardzo wiele, jeśli chodzi o jakość funkcjonowania państwa. To Panie i Panowie Sędziowie mają tę wyjątkową władzę, ale i odpowiedzialność, która polega na chronieniu demokracji, aby nigdy nie przerodziła się ona w dyktaturę. To jest ta szczególna władza i rola Trybunału Konstytucyjnego. Bo przecież chodzi o to, żeby władza większości nie przeradzała się w dyktaturę większości nad mniejszością. Na tym polega waga mierzenia wszystkiego zapisami Konstytucji.
Misją Trybunału jest także ochrona obywatela, by nie ponosił on szkód z powodu prawa, które jest niezgodne z Konstytucją, albo w wyniku błędnej interpretacji przepisów prawnych ze strony państwa i jego urzędników. Najkrócej mówiąc: Trybunał Konstytucyjny jest opoką rządów prawa w Rzeczypospolitej. To trzeba przypominać i chciałbym to także przypomnieć dzisiaj, kiedy występuję przed Zgromadzeniem Sędziów Trybunału Konstytucyjnego w nowej dla mnie roli.
Chcielibyśmy stałego potwierdzania, że Rzeczpospolita jest państwem prawa i że jest to zgodne z wolą obywateli, wyrażanej nie tylko w badaniach opinii publicznej, ale także w wyborach politycznych, które w Polsce się dokonują. I chciałbym kolejny raz potwierdzić,, że podważanie autorytetu Trybunału, formułowanie teorii, w myśl których orzeczenia Trybunału miałyby być elementem polityki innej niż polityka czystej praworządności, wikłanie Trybunału w spory polityczne – to praktyka, która nie przyczynia się do budowania państwa prawa. Istotnym jest trzymanie się pewnych standardów i dobrych obyczajów. Chcę wyrazić się jasno: obniżanie autorytetu, czy działania powodujące obniżanie autorytetu i niezależności Trybunału w istocie godzą w praworządność, w państwo, w wolności i prawa obywateli. Krytyka orzecznictwa, jak każda krytyka władzy – a władza Trybunału jest bardzo istotna – jest naturalnie dopuszczalna, a czasami nawet konieczna, ale musi być prowadzona tak, aby nie obniżała autorytetu i zaufania do fundamentu państwa prawa. Nie może być tak, że Trybunał jest wikłany w czysto polityczne kalkulacje.
W tym roku obchodzimy jubileusz 25-lecia powołania Trybunału Konstytucyjnego, a w roku przyszłym minie ćwierć wieku, odkąd Trybunał rozpoczął swoją działalność orzeczniczą. Był to wówczas znaczący wyłom w autorytarnym systemie PRL. I o tym trzeba pamiętać, bo to także jest fundament i początek głębokich zmian ustrojowych w Polsce. Wprowadzenie zasady, że niedemokratyczna władza, władza komunistyczna musi się liczyć z ustanowionym przez samą siebie prawem, choćby i ułomnym, było w istocie czynnikiem uderzającym w samą logikę dyktatury. Dlatego w moim przekonaniu słuszne są opinie mówiące o tym, że powołanie Trybunału było swego rodzaju dziedzictwem sierpnia 1980 roku, tego sierpnia, którego 30. rocznicę obchodzimy – lepiej czy gorzej – w tym roku. Ogromne ograniczenie stanowiła wówczas oczywiście regulacja, zgodnie z którą orzeczenia Trybunału o niezgodności ustaw z konstytucją nie były ostateczne i mogły być odrzucane przez Sejm. Dlatego też trzeba podkreślić w tę 25. rocznicę powstania Trybunału Konstytucyjnego, że gigantycznym krokiem naprzód, podkreślającym i umacniającym rolę Trybunału w systemie nie tylko sądownictwa, ale także ustroju państwa polskiego, była fundamentalna reforma ustrojowa, która się wyraziła m.in. w tym, że od roku 1999 wyroki Trybunału Konstytucyjnego są wyrokami ostatecznymi.
Zasadą państwa prawnego jest, że ustawodawca nie ma całkowitej swobody w kształtowaniu treści prawa, ale musi uwzględniać określone w konstytucji wartości i normy. To jest często okazja do przypomnienia wszystkim, jakie są te zasady, normy i wartości, które zdecydowaliśmy się w Konstytucji RP zapisać jako fundament państwa i ustroju.
Rola i zasługi Trybunału w przemianach ustrojowych, w budowaniu demokratycznego ładu instytucjonalnego w Polsce są trudne do przecenienia. Warto to mówić nie tylko przy okazji jubileuszu, bo Trybunał niewątpliwie odgrywał rolę elementu stabilizującego prawodawstwo, ale także z punktu widzenia ambicji władzy tworzenia lepszego prawa. To jest zagrożenie i kompromitacja, gdyby tak nie było.
Jest taki zwyczaj, że przy tego rodzaju spotkaniach dokonuje się wyróżnienia niektórych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które uważa się za istotne. Ja mam świadomość, że w roku 2009, który dzisiaj Państwo podsumowują w ramach Zgromadzenia Ogólnego, Trybunał wydał 158 orzeczeń, w tym 78 wyroków. Chciałbym wśród nich wyróżnić te, które uważam za niesłychanie istotne, choć pewnie każdy z innego powodu wymieniłby inne. Wśród nich warto, w moim przekonaniu, zaakcentować dwa szczególnie istotne dla prawidłowego funkcjonowania centralnych organów władzy państwa. Jeden z nich to wyrok w sprawie zasad udziału polskiej delegacji w posiedzeniach Rady Europejskiej. Sąd konstytucyjny stwierdził, że na podstawie ustawy zasadniczej to Radzie Ministrów przysługuje domniemanie kompetencji do prowadzenia polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Trybunał podkreślił jednak również wynikający z konstytucji obowiązek wzajemnego współdziałania naczelnych organów władzy wykonawczej – Prezydenta z Prezesem Rady Ministrów oraz Ministrem Spraw Zagranicznych – w zakresie polityki zagranicznej. Konsekwencją tego obowiązku, a także roli głowy państwa jest możliwość odnoszenia się Prezydenta do ustalonego i przedstawianego przez Radę Ministrów stanowiska, jak również udział Prezydenta w posiedzeniach Rady Europejskiej. To niesłychanie ważne rozstrzygnięcie, które pozwala Polsce wychodzić z niedobrego klinczu w kwestii kompetencji najwyższych organów władzy państwa, co niewątpliwie wiązało się z poważnymi stratami prestiżowymi, a także czysto politycznymi, i z osłabioną skutecznością działania. To jest istotne, zobowiązujące i jednoznaczne – a przecież o to chodzi, aby rozstrzygnięcia takie przez swoją jednoznaczność służyły skutecznemu działaniu Polski także w relacjach zewnętrznych.
Drugim ważnym orzeczeniem Trybunału, które chciałbym tu przypomnieć, było zajęcie stanowiska w kwestii niezależności Narodowego Banku Polskiego. Zasada ta, choć nie została wprost określona przez ustrojodawcę, wynika z regulacji cząstkowych. Trybunał uznał, że w takim stanie rzeczy niekonstytucyjna jest ustawa, która pozbawiała Narodowy Bank Polski określonych papierów wartościowych i płynących z nich przywilejów akcjonariusza. To także wyrok stabilizujący ustrój państwa polskiego z korzyścią dla niezależności banku centralnego, a więc z korzyścią dla całości zarządzania tak ważną sferą państwa polskiego.
Bardzo istotne były również wszystkie orzeczenia Trybunału odnoszące się do statusu jednostki – jej swobód, praw i obowiązków. Rozstrzygnięcia podjęte przez Trybunał generalnie służyły ochronie konstytucyjnych wolności i praw obywateli Rzeczypospolitej. Trybunał wskazał na przykład, w wyroku dotyczącym ustawy o zarządzaniu kryzysowym, jakie są granice działania organów władzy publicznej. Każde z tych rozstrzygnięć Trybunału ma zarazem wymiar uniwersalny, wpływa na treść i kształt przyszłych regulacji prawnych oraz stan świadczeń prawnych. Żadnej z tych wartości nie sposób przecenić, bo przecież szczególnie w kontekście bieżących doświadczeń państwa polskiego w zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi wszyscy czuliśmy, że jest to obszar nie wyjątkowych zdarzeń, lecz takich, które mogą występować stosunkowo często i często mogą stanowić źródło niepokoju bądź naruszeń interesów obywatela.
Rok jubileuszu Trybunału Konstytucyjnego to również pora na podjęcie wyzwań dotyczących pozycji ustrojowej tego organu i udoskonalenia zasad jego funkcjonowania. Mamy za sobą jako państwo polskie 25 lat doświadczeń, które warto dogłębnie przemyśleć i przeanalizować. Rozumiem, że temu też będzie poświęcona sesja naukowa, którą Państwo organizujecie. Dokonując tej oceny, powinniśmy posiadać świadomość dramatów, jakie są związane z naszymi oczekiwaniami, aby działania Trybunału były jak najskuteczniejsze i w bieżącej praktyce, i z punktu widzenia budowania mechanizmów zarządzania państwem, aby działalność Trybunału trwale upowszechniała zasady przyzwoitej legislacji, co przecież jest celem Trybunału.
Mam tu na myśli na przykład sprawę wykonywania wyroków Trybunału. Być może byłoby celowe, gdyby miał on prawo wskazywać, jaki konkretny organ władzy publicznej oraz w jaki sposób ma urzeczywistnić orzeczenie przyjęte przez sąd konstytucyjny. Pan Prezes wspominał o pewnym postępie w tym zakresie. To prawda, tylko ja znam też ten mechanizm od drugiej strony – często niejasność, kto lepiej potrafiłby zająć się wykonaniem wyroku Trybunału, przewleka decyzję, odsuwa w czasie realizację tego wyroku. Czasami zdarzają się wyroki dotyczące ustaw, które z natury swojej są „sierotą”, bo są czymś bardzo wstydliwym. Dlatego warto się nad tym zastanowić, czy nie stworzyć możliwości wskazywania kompetentnych organów. Z tą kwestią wiąże się jeszcze inny problem, a mianowicie kwestia luk występujących w prawie. Usunięcie niekonstytucyjności pewnych regulacji prawnych wymaga czasem wprowadzenia dodatkowych przepisów, których dotąd nie było. Ta sprawa również wymaga przemyślenia, bo nie kończy się tylko wyrokiem, który jest reakcją na jakieś błędne zapisy, ale czasami trzeba iść o krok dalej i eliminować istniejącą lukę prawną.
Rolę Trybunału chciałbym widzieć jako przyczynianie się do umocnienia rządów prawa, ładu prawnego Rzeczypospolitej. Pewnie mamy te wszystkie marzenia zapisane głęboko w sercach i pomysłach politycznych. Ale w roku jubileuszu Trybunału Konstytucyjnego pragnę przede wszystkim złożyć Państwu, Panie i Panowie Sędziowie, podziękowania za waszą trudną pracę, pogratulować sukcesów i roli odgrywanej przez Trybunał. W ciągu 25 lat jego funkcjonowania udało się zrobić naprawdę bardzo, bardzo wiele. I to jest zasługa zarówno obecnego składu Trybunału Konstytucyjnego, jak i wszystkich sędziów, którzy wcześniej zasiadali w tym wyjątkowym gremium.
Dlatego chciałem podziękować wszystkim: obecnemu Panu Prezesowi, wszystkim osobom, które dziś zasiadają w Trybunale, oraz wszystkim byłym sędziom. Wiem, że w tym roku była jedna zmiana w składzie Trybunału - chciałbym w sposób szczególny serdecznie podziękować panu prof. Niemcewiczowi.
Dziękuję wszystkim i życzę satysfakcji z dobrze wykonywanej pracy przez 25 lat funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.
Dziękuję bardzo.