Menu rozwijane

09 listopada 2010

Szanowni Państwo,

To zawsze jest bardzo miła uroczystość wręczania aktów nominujących dla sędziów. Szczególnie wtedy, jeżeli stoi przede mną tyle młodych osób. Patrzę z prawdziwą już nie tylko zazdrością, ale i z dumą, bo to świadczy o tym, że zawód pozostał zawodem atrakcyjnym, że jest zawodem przyciągającym ludzi ambitnych i ludzi w pełnym rozpędzie życiowym. Cieszę się bardzo, bo to też jest jakiś sprawdzian tego, o czym wszyscy marzymy – aby pogodzić dobre kariery w różnych miejscach struktury sądownictwa polskiego, pogodzić zasadę i ciągłości, i dumy z tego, że się przynależy do bardzo ważnej grupy zawodowej, niesłychanie ważnej grupy ludzi odpowiadających za to, jak funkcjonuje państwo, jak funkcjonuje społeczeństwo, z jednoczesną otwartością i dawaniem szans na to, że wzbogaca się to środowisko o ludzi ambitnych, przychodzących z czasami zupełnie odległych wcześniejszych rejonów zainteresowań zawodowych.

Patrzę na Państwa i tłumaczę sobie, że to pewnie młodość. Tu są też dzieci, które pewnie mają tu mamusie, tatusiów, którzy w tym momencie awansują i zyskują nowe szanse na dobrą służbę w całym systemie sądownictwa polskiego. Więc gratuluję i tym dzieciom, gratuluję Państwu, gratuluję wszystkim osobom, które dzisiaj tutaj dzielnie asystują w tej uroczystości. Pewnie trzymają kciuki za całość kariery być może swoich dzieci, może swoich zięciów. Pewnie są w tych dwóch grupach osoby, które funkcjonują w zawodzie sędziego, w służbie sędziego. Niedawno, w czasie jednej z wizyt zagranicznych, miałem okazję spotkać kogoś, kto, ot tak, rzucił mimochodem, że jest prawnikiem w dziewiątym pokoleniu. Pomyślałem sobie ze zdumieniem i pewnym nawet zażenowaniem, że pewnie to wcale nie jest takie proste w warunkach polskich, zachowanie czegoś, co jest wartością. Tzn. wartością jest taka duma rodzinna, duma środowiskowa, która powoduje, że staramy się lepiej wykonywać swój zawód, a potem ileś pokoleń prawników patrzy gdzieś z nieba, a być może następne pokolenia też patrzą z nadzieją, że będą miały szansę w przyszłości też w tym ciekawym zawodzie funkcjonować.

Życzę więc Państwu dumy z zawodu, życzę satysfakcji z awansu zarówno jeśli są w rodzinach, w poprzednich pokoleniach, ludzie związani z sądownictwem, jak i mając nadzieję, że wśród tych dzieci także będą w przyszłości ci, którzy będą chcieli iść tropem swoich rodziców, zdobywać te same doświadczenia albo jeszcze lepsze i jeszcze lepiej służyć nam wszystkim.

Życzę Państwu pomyślności, wszelkiej pomyślności, w której także się mieści potrzeba łączenia różnych ról, różnych funkcji. Patrzę, jest tu tyle pań, co świadczy o tym, że i bez parytetów panie sobie świetnie w tym zawodzie radzą, ale pewnie zderzają się z tymi samymi problemami, z którymi borykają się młode ambitne kobiety, chcące jednocześnie normalnie funkcjonować w naturalnych rolach.

Więc życzę Państwu, żeby ta solidarność środowiskowa i solidarność rodzinna także przejawiała się w ulżeniu niełatwej przecież roli osoby, kobiety, która jest zaangażowana we własny zawód, także dokonuje ważnej, ciekawej, potrzebnej ojczyźnie kariery.

Życzę Państwu satysfakcji z wykonywanego zawodu.