Menu rozwijane

01 października 2013

Szanowna Pani Minister,

Przedstawiciele władzy ustawodawczej, rządowej, samorządowej

Panie i Panowie Rektorzy wszystkich uczelni w Polsce, a szczególnie uczelni poznańskich!

Dzisiaj – albo w najbliższych dniach – w całej Polsce będą się odbywać inauguracje kolejnego roku akademickiego, roku 2013/2014. Warto pamiętać o tym, że będzie to miało miejsce w 128 uczelniach publicznych i w 340 uczelniach niepublicznych w Polsce. To znak czasów i niewątpliwie stanowi to bardzo poważny dorobek Polski niepodległej. I pewnie podczas tych wszystkich inauguracji będzie grany Mazurek Dąbrowskiego. Ale tu, w Poznaniu, zarówno jego wykonanie, pełne energii, emocji, jak i jego słowa brzmią w sposób szczególnie donośny. Kiedy tu z okazji inauguracji roku akademickiego śpiewamy Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy, kiedy śpiewamy to w momencie, gdy się planuje dalszy rozwój szkolnictwa wyższego w skali Polski i w skali Poznania, to siłą rzeczy przychodzi na myśl proste skojarzenie… Bo chociaż Poznań słusznie z dumą przypomina piękne tradycje akademickie, sięgające renesansu czy przynajmniej wieku XVI, to jednak doskonale wiemy, że istnieje ścisły związek między realizacją aspiracji uniwersyteckich Poznania i rozwojem tych aspiracji w późniejszych okresach a sytuacją polityczną, istnieniem albo nieistnieniem niepodległego państwa polskiego. Warto o tym pamiętać i dzisiaj, ciesząc się, że już za parę lat będziemy mogli obchodzić stulecie Uniwersytetu Poznańskiego, który powstał przecież u zarania niepodległości. Może Cię zainteresować „Zachęcam do myślenia o konsolidacji uczelni”

To proste skojarzenie powinno nas prowadzić do myśli o tym, że w dalszym ciągu istnieje ścisły związek między aspiracjami politycznymi do odgrywania istotnej roli przez Polskę w Europie i świecie, przez Poznań i inne ośrodki akademickie w skali kraju – a funkcjonowaniem uczelni wyższych. Przyszły rok będzie rokiem 25-lecia odzyskanej ponownie przez Polskę niepodległości. To będzie okazja do podsumowania osiągnięć Polski – ale także poszczególnych ośrodków – w różnych obszarach: ekonomicznych, społecznych, kultury, także w obszarze życia akademickiego, funkcjonowania szkolnictwa wyższego, całej sfery polskiej nauki. Zapraszam serdecznie wszystkich do współuczestniczenia w tych obchodach. One powinny być także źródłem refleksji nad tym, co się udało osiągnąć, i nad tym, co nas czeka w dalszej perspektywie. Warto już dzisiaj powiedzieć, że 128 uczelni publicznych i 340 uczelni niepublicznych, jeśli się to skojarzy z liczbą studentów w Polsce, to wielki dorobek Polski niepodległej, bo to oznacza skok ilościowy na niespotykaną wcześniej skalę. Ale jednocześnie warto powiedzieć, że ten wielki sukces ilościowy trzeba teraz przebudowywać na sukces jakościowy. Po to, abyśmy w zmieniających się uwarunkowaniach, zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, w sytuacji zwiększonej konkurencji pomiędzy krajami członkowskimi Unii Europejskiej, pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi, także innymi rozwijającymi się ośrodkami ekonomicznymi, politycznymi i kulturalnymi, nie stracili tego potencjału, który udało się zbudować.

Dzisiaj potrzebne jest odważne myślenie o perspektywach polskiego szkolnictwa wyższego, również w kontekście zachodzących zmian wewnętrznych i rysującej się naturalnej, choć czasami bardzo trudnej konkurencji polsko-polskiej. Konkurencji pomiędzy poszczególnymi centrami akademickimi, co samo w sobie może być wielkim impulsem prorozwojowym. Trzeba też znaleźć odpowiednią drogę postępowania w sytuacji rysującego się głębokiego kryzysu demograficznego. Już do przeszłości należą wszelkie kalkulacje, które zakładały, że w Polsce będzie około dwóch milionów studentów. Dzisiaj wiemy, że studentów w Polsce jest mniej niż milion czterysta tysięcy i że będzie jeszcze mniej. W Wielkopolsce, która pozytywnie wyróżnia się na tle mapy demograficznej kraju – tu jest jeszcze minimalny wzrost demograficzny – również należy myśleć odważnie o przyszłości. Odważnie i jednocześnie rozważnie.

Chcę serdecznie podziękować wszystkim za dotychczasowy dorobek, za osiągnięcia zarówno w zakresie tworzenia, jak i prowadzenia wspólnot akademickich w skali całego kraju, a szczególnie tutaj, w Poznaniu. Chcę podziękować za osiągnięcia naukowe i dydaktyczne. Za wielki przyrost potencjału, także w wyniku mądrej, odważnej polityki finansowania rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego, głównie w obszarze infrastruktury naukowej, powstawania nowoczesnych centrów naukowych, ważnych z punktu widzenia funkcjonowania ambitnych uczelni. To też jest wielki dorobek ostatnich lat – ogromne inwestycje, które jednak muszą być dzisiaj oceniane z punktu widzenia tego, czy potrafimy je w stu procentach wykorzystać. Czy potrafimy zainwestowane pieniądze wykorzystać dzisiaj i w dalszej perspektywie tak, że będzie z tego przyrost zarówno w obszarze jakości życia akademickiego, jak i efektów w zakresie kształcenia studentów, a także osiągnięć naukowych.

Współczesny świat jest światem konkurencji. Istnieje i będzie istniała konkurencja o studentów; istnieje i będzie istniała konkurencja o pieniądze. Dlatego chcę serdecznie podziękować za możliwość spotkania w tak zacnym gronie w Poznaniu – ale na Targach Poznańskich. To jest wielkie osiągnięcie, że rektorzy chcą „po poznańsku”, a więc praktycznie, a mam nadzieję, że również oszczędnie, odbyć jedną wspólną uroczystość inauguracji roku akademickiego. To miejsce – Targi Poznańskie – zobowiązuje nas również do myślenia „po poznańsku”, a więc praktycznie i oszczędnie, o funkcjonowaniu szkolnictwa wyższego w skali całego kraju. To jest najlepsze miejsce, żeby łączyć odwagę i ambicję z praktycznością myślenia. Serdecznie więc dziękuję za zorganizowanie spotkania wszystkich poznańskich uczelni państwowych właśnie tu, na Targach Poznańskich. Idąc tropem myśli Pana Rektora, profesora Bronisława Marciniaka, warto powiedzieć, że także na gruncie życia akademickiego większy może więcej. Niekoniecznie musi być to zgodne z zasadą, że pełna jedność tworzy siłę, że w jedności siła. Może siła jest także w zdolności współpracy, w stopniowym zacieśnianiu koordynacji, kooperacji, wspólnego wykorzystania potencjału, który do tej pory został zbudowany. Serdecznie zachęcam do myślenia o perspektywie konsolidacji. Z pełnym poszanowaniem autonomii uczelni wyższych, ale również logiki sytuacji, w której się znajdujemy. Kryzys demograficzny jest faktem. Jeżeli zdołamy go przezwyciężyć, to liczba studentów zwiększy się za 20, 30 lat. I ci studenci trafią także na poznańskie uczelnie. Warto o tym pamiętać i podejmować jak najdalej idące, odważne decyzje. To jest kwestia poczucia odpowiedzialności za własną uczelnię, za centrum życia akademickiego, jakim jest Poznań, i za wszystkie środki akademickie w Polsce.

To jest także kwestia odpowiedzialności za mądre, skuteczne, efektywne wydawanie pieniędzy. Dlatego liczę bardzo na to, że zmiany proponowane przez rząd będą przyczyniały się do łatwiejszego podejmowania decyzji o konsolidacji; do łatwiejszego przejścia, być może rozłożonej na etapy, drogi w kierunku budowania siły, poprzez na przykład skuteczniejsze funkcjonowanie w rankingach uczelni wyższych w skali Europy i świata. Liczę również, że po zakończeniu ważnego etapu, jakim było zwiększanie ilości szkół i ilości studentów w kraju, zbliżymy się do następnego etapu, w którym już nie ilość studentów i pracowników szkół wyższych będzie decydowała o wysokości pieniędzy przyznawanych z budżetu centralnego, ale jakość, osiągnięcia. To jest racjonalne z punktu widzenia zawsze za skąpych środków finansowych w skali kraju, ale także z punktu widzenia wspierania mądrego procesu konsolidacji. Chodzi o to, aby zyski z oszczędności mogły być inwestowane w rozwój tych uczelni, które się zdobędą na wysiłek w obszarze konsolidacji. Jest to ważne, abyśmy zmienili algorytmy tak, aby one służyły dalszej pespektywie doskonalenia i zwiększania zdolności do konkurencji szkolnictwa polskiego. Najgorszą rzeczą byłoby pozostanie na obecnym etapie. Świat zewnętrzny się zmienia. Jeżeli my nie będziemy się zmieniali szybciej, to przegramy ten wyścig. Przegramy także naturalne, piękne i szalenie potrzebne Polsce aspiracje ośrodków akademickich.

Wiem, że jest takie powiedzenie w Poznaniu modne, szczególnie na uniwersytecie, które mówi o tym, że Uniwersytet Jagielloński jest najstarszy, Uniwersytet Warszawski największy, ale podkreśla inne cnoty Uniwersytetu Poznańskiego. Ja chciałbym to powiedzenie nieco zmienić… To dotyczy wszystkich ośrodków akademickich, że być może jeden jest najstarszy, drugi jest największy – ale Poznań z jego tradycją racjonalnego myślenia, zakorzenionego tu w tradycji Targów Poznańskich, może być ośrodkiem najmądrzejszym i najodważniejszym. I tego życzę Poznaniowi, mojemu Poznaniowi, ale także nauce i szkolnictwu wyższemu w całej Polsce – odwagi w podejmowaniu decyzji, które dzisiaj nie są konieczne, ale będą konieczne w przyszłości. Zawsze zmiany łatwiej się wprowadza w warunkach kryzysu, załamania. Warto, aby tu, w Poznaniu, przećwiczyć ważną zasadę, że staramy się być mądrzy przed szkodą, a nie po szkodzie. I tego życzę Poznaniowi: żeby był najmądrzejszy – przed szkodą, a nie po szkodzie. Dziękuję bardzo.