Szanowny Panie Prezesie,
Drodzy Państwo!
Myślę, że życie potwierdziło słuszność decyzji o zorganizowaniu tego kongresu właśnie wokół kwestii związanych z polityką energetyczną. Bo polityka energetyczna niewątpliwie jest źródłem energii dla całej gospodarki, a może być także źródłem problemów. Myślę, że ostatnie wydarzenia i tocząca się w mediach, z udziałem opinii publicznej, dyskusja powinny skłaniać do tego, żeby organizować tego rodzaju spotkania jak najczęściej i poszerzać obszar dyskutujących, ale także i działających na rzecz takiego rozumienia polityki energetycznej, aby to służyło zarówno konkurencyjności, konkurencyjnemu rozwojowi gospodarki, jak i bezpieczeństwu energetycznemu kraju.
Wybór Stadionu Narodowego na miejsce kongresu jest znakomitym pomysłem, bo rzeczywiście to jest problem narodowy – bezpieczeństwo energetyczne i wpływ polityki energetycznej na konkurencyjność polskiej gospodarki jako całości. Chciałem więc zacząć od tego, że dyskusja nad konkurencyjnością, nad konkurencyjnym rozwojem gospodarki i nad bezpieczeństwem energetycznym kraju jest konieczna. Ponadto ostatnie wydarzenia skłaniają nas do myślenia o tym, że polityka energetyczna powinna znajdować ścieżkę kompromisu pomiędzy aspektami polityki zagranicznej a aspektami czysto gospodarczymi, czysto biznesowymi. Potrzebne jest także przyspieszenie prac legislacyjnych dotyczących polityki energetycznej państwa. Przed przyjazdem tutaj zrobiłem lekkie rozpoznanie na temat tego, co już czeka w parlamencie, a co do parlamentu jeszcze nie dotarło. Chyba w 2009 roku był zapowiedziany cały szereg bardzo istotnych ruchów, zarówno na poziomie inicjatyw ustawodawczych, jak i rozporządzeń, które powinny stworzyć całość ram prawnych sprzyjających polskiej energetyce. Wydaje się, że część z tego została już zrobiona, część bardzo istotna, jaką jest trójpak, jest jeszcze przed nami. Ale warto zrobić pewien remanent tego, co powinno być zrobione, a nie jest – między innymi dlatego, że to są tematy bardzo trudne do przeprowadzenia nie tyle ze względów politycznych w parlamencie, ile ze względu na niezwykle skomplikowany charakter regulacji dotyczących kwestii energetycznych. Cieszę się więc, że są tutaj obecni także parlamentarzyści, gdyż niewątpliwie musi się wytworzyć grupa parlamentarzystów specjalizujących się w tym trudnym temacie, wymagającym wiedzy nie tylko ogólnopolitycznej, ale także merytorycznej.
Mamy widoczny problem Polski resortowej, który niedawno dał o sobie znać w sposób bardzo bolesny. Problem polegający na ograniczonym przepływie informacji i na ograniczonej możliwości współpracy ministrów zajmujących się szeroko pojętym obszarem energetyki i jednocześnie polityką bezpieczeństwa energetycznego, zagraniczną polityką gospodarczą. Dlatego – trochę jako mój własny wkład w tę dyskusję – zamierzam zwołać w maju posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego dotyczące kwestii istotnej: oceny momentu, w którym jesteśmy, z punktu widzenia zmian zachodzących w środowisku bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, skutków działań już podjętych, ale także i oceny tego, co powinno stanowić istotę naszego działania w przyszłości.
Proszę Państwa!
Wiemy, że globalny krajobraz energetyczny zmienia się, że zmieniają się także uwarunkowania dotyczące Polski. Największy wzrost w globalnej produkcji energii w kolejnych dekadach będzie dotyczył gazu i odnawialnych źródeł energii. Do 2035 roku odnawialne źródła energii będą odpowiedzialne za jedną trzecią globalnej produkcji elektroenergetyki, a gaz łupkowy pozwoli pokryć – prawdopodobnie – ponad 50 procent wzrostu światowej produkcji gazu. Za każdym z tych celów, które zostały już opisane, kryje się gigantyczna praca do wykonania, kryją się także realne bariery, które mogą te zamiary całkowicie przekreślić. Dla Polski szczególnym wyzwaniem jest racjonalny „miks energetyczny”, uwzględniający niskoemisyjną energetykę węglową. Wyzwaniem organizacyjnym, i inwestycyjnym są konsekwencje utworzenia od roku 2014 zintegrowanego, unijnego rynku energii. Spełnienie unijnych celów wzrostu efektywności energetycznej, zużycia energii właśnie z odnawialnych źródeł, ograniczenia emisji do roku 2020 – to bardzo poważne wyzwanie gospodarcze i polityczne również. To jest wyzwanie dla Komisji Europejskiej, gdyż polityka Unii Europejskiej powinna uwzględniać podstawowe parametry szans na konkurencyjność wzrostu wszystkich krajów Unii Europejskiej. To także wielkie wyzwanie dla nas, dla państwa, dla przedstawicieli państwa polskiego w Unii Europejskiej, ale także dla tych wszystkich, którzy mogą przyczynić się do zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki w wymiarze praktycznym.
Proszę Państwa!
Warto odnotować nie tylko istniejące wątpliwości czy poczucie wyzwań, ale również osiągnięcia. Niewątpliwie pod względem bezpieczeństwa energetycznego jesteśmy gdzie indziej, niż byliśmy 10 lat temu. Wiele się zmienia w bardzo dobrą stronę. Warto także odnotować to, że konsekwentną polityką szukania raczej współpracy niż prostych konfliktów udało się Polsce obniżyć cenę gazu, a giełda energii ustabilizowała ceny energii elektrycznej na uwalnianym rynku. Nowe źródła energii to możliwość reindustrializacji i rozwoju niskoemisyjnej gospodarki, czego przykładem jest rozwój rynku energetycznego w Stanach Zjednoczonych. I warto to sobie uświadamiać, musi to sobie również uświadomić polityka Komisji Europejskiej. Rozwój połączeń transgranicznych, niesłychanie ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, pozwoli także na wykorzystanie korzyści z europejskiego, zliberalizowanego, otwartego rynku energii. Aczkolwiek i w tym ważnym dla Polski procesie można dostrzec pewne wyzwania. Przykładem są tu pomysły związane z oceną tak zwanej pieremyczki omijającej Ukrainę. Można próbować jednak to odwracać – szukać szans w liberalizującym się rynku energetycznym Europy. Szans wciągnięcia nie tylko do dyskusji, ale też do ewentualnych wspólnych projektów wszystkich sąsiadów, łącznie z Ukrainą. Celem powinna być strukturalna przebudowa energetyki jako motoru naszego rozwoju. Konkurencyjność rynków energii to budowa miejsc pracy i odnowa przemysłu. Przemysł energochłonny wytwarza około 20 procent PKB Polski i zatrudnia około pół miliona osób, to znaczy 4 procent ogółu.
Zdecentralizowana energetyka obywatelska, rozproszone źródła energii i sieci inteligentne to szansa rozwoju nowoczesnej gospodarki i nowe ramy naszej obywatelskiej wolności i bezpieczeństwa poprzez elastyczną produkcję i konsumpcję energii. Mam świadomość, że nie zawsze jest to akceptowany sposób patrzenia na problem energetyczny. Ale według mnie na problem rozproszonych źródeł energii trzeba patrzeć od strony szans regionów, od strony szans pobudzania obywateli do podejmowania skutecznych prób rozwiązywania własnych problemów, trochę na zasadzie własnego wysiłku i kreatywności.
Proszę Państwa!
Konieczne jest zakończenie prac parlamentarnych nad małym trójpakiem, aby uniknąć potencjalnych sankcji, oraz rozpoczęcie prac parlamentarnych nad dużym trójpakiem, by stworzyć dobre warunki inwestycyjne dla modernizacji energetyki. Na te regulacje czekają obywatele, władze lokalne i inwestorzy. Ministerstwo gospodarki powinno tworzyć spójne regulacje dotyczące odnawialnych źródeł energii, w tym zapewnić standardy przyłączeń indywidualnych oraz zespołowych do sieci i efektywne kosztowo warunki wsparcia dla tego rodzaju inwestycji. Szczególnie ważna jest rola sejmowej podkomisji do spraw energetyki w pracy nad ustawami. Jeszcze raz życzę efektywności i skuteczności parlamentarzystom.
Ważnym tematem jest problem gazu łupkowego w Europie, także w naszym kraju. Polska niewątpliwie przoduje w poszukiwaniu gazu z łupków w Europie, bo w zasadzie u nas są prowadzone – być może nie zawsze na skalę satysfakcjonują, ale jednak – prace poszukiwawcze, badawcze. Nasze szacunki zasobów gazu musimy jednak zweryfikować poprzez zaktywizowanie inwestycji poszukiwawczych, które potrzebują dogodnych regulacji, dobrych warunków do tego, abyśmy mogli dysponować wystarczającą wiedzą, czy to jest perspektywa strategiczna dla naszego kraju, czy też nie. Być może to stanie się jakąś wskazówką dla całej polityki europejskiej, jeśli chodzi o efektywność tego rodzaju wydobycia, ocenę opłacalności i tak dalej. Są potrzebne po prostu przejrzyste regulacje, bo bez nich nie będzie inwestorów z kapitałem, który może być i powinien być inwestowany w dokładne przebadanie i analizę realnych możliwości uzyskania, w sposób atrakcyjny ekonomicznie i ekologicznie, gazu łupkowego. To jest zadanie przede wszystkim dla rządu. Jestem pewien, że prace nad rozwiązaniami, które by przyspieszyły proces badania złóż, są w trakcie.
Sprawą najbardziej w tej chwili aktualną są różne, ale jednak krążące wokół tego samego problemu pomysły. Dzisiaj dominujące jest przekonanie, że Polska potrzebuje zintegrowanej, spójnej polityki energetycznej i ładu instytucjonalnego w tym zakresie. W zasadzie ze wszystkich stron płyną wnioski o konieczności stworzenia kompetentnego, odpowiedzialnego ośrodka koordynacji polityki energetycznej. Warto pamiętać, że w tym zakresie w Europie i w świecie są różne rozwiązania. Litwa, Wielka Brytania czy Dania posiadają odrębne resorty do spraw energetyki. W Polsce takiego resortu nie ma, ale pojawił się ten pomysł. Ja powiem w ten sposób: z punktu widzenia prowadzenia skutecznej koordynacji każde rozwiązanie będzie lepsze od istniejącego stanu rzeczy – czy to będzie resort, czy też to będzie na przykład komitet rady ministrów koordynujący ten obszar, jakże ważny i strategiczny z punktu widzenia rozwoju Polski. Przypomnę, że wypowiedziałem się stosunkowo dosyć wcześnie, pod wpływem doświadczeń z memorandum, że jest potrzebna koordynacja, że jest potrzebny poziomy przepływ informacji, aby uniknąć błędów. Dzisiaj chciałbym dodać, że jest to konieczne po to, aby móc liczyć na sukces, a nie tylko na unikanie błędów. Dziękuję serdecznie.