Menu rozwijane

03 czerwca 2014

Szanowni Państwo, drodzy i serdecznie witani goście z całego świata, a także z tej części Europy, która razem się wyzwoliła 25 lat temu.

Nagroda Solidarności jest dzisiaj wręczana po raz pierwszy, ale wiem, dziękując panu Ministrowi Spraw Zagranicznych, że będzie wręczana także w latach następnych. Wręczamy ją w szczególnym momencie, kiedy obchodzimy 25-lecie Wolności odzyskanej przez Polskę i Polaków właśnie z hasłem solidarności na sztandarach.

Z ogromną satysfakcją wręczę tę nagrodę w obecności przedstawicieli wolnego świata, w obecności przedstawicieli państw i narodów, które tak jak my odzyskały wolność, niepodległość, demokrację i wolny rynek w momencie przełomu ustrojowego i politycznego w Europie, którym był rok 89. Dla Polski i dla znacznej części Europy środkowo-wschodniej odzyskanie wolności było jednoczesnym zerwaniem więzów i ograniczeń pojałtańskich. Porozumienie z Jałty oznaczało, że nie dla całej Europy zwycięstwo nad Trzecią Rzeszą było zwycięstwem wolności. Dla wielu z nas był to moment, kiedy w sposób ostateczny żelazna kurtyna oddzieliła nas od Europy.

Europa Zachodnia mogła rozwijać się w logice państw demokratycznych, wolnego rynku, państw niepodległych. Nasz region, na wschód od żelaznej kurtyny, rozwijał się czy funkcjonował w ramach świata komunistycznego, systemu totalitarnego; w świecie organizowanym i kierowanym przez przedziwną, dramatyczną logikę Józefa Stalina.

Cieszy nas, że wolność wywalczona przez nasze narody - wolność, która rozpoczęła swój zwycięski marsz tu, w Polsce - zyskała tym razem, w 1989 roku i później, wsparcie, a nie obojętność, pełne zrozumienie i solidarność wolnego świata Zachodu. Ale musimy mieć świadomość, że chociaż porozumienia z Jałty przeszły do niechlubnej historii, do lamusa historii, ich skutki pod wieloma względami trwają do dnia dzisiejszego.

Do rangi symbolu urasta fakt, że Jałta - miejscowość leżąca na Krymie - jest także świadkiem powrotu Tatarów krymskich, którzy stali się ofiarami systemu stalinowskiego po tym momencie, kiedy zasunęła się żelazna kurtyna. Wydawało się wtedy, że to może być proces na zawsze. Ale wystarczył zaledwie lekki wiatr wolności w czasach pierestrojki, by Tatarzy zaczęli wracać na Krym, gdzie ich korzenie i groby ich przodków.

Jednym z tych, którzy działali na rzecz prawa Tatarów do przekreślenia stalinowskiej polityki narodowościowej był pan Mustafa Dżemilew - radziecki jeszcze dysydent, ukraiński polityk, tatarski przywódca i patriota, lider społeczności Tatarów krymskich. Ironią losu jest, że historia zatoczyła tak dramatyczne koło. Postawa pana Dżemilewa oznaczała przecież szykany i konieczność opuszczenia Krymu w czasach Związku Sowieckiego i oznacza to samo również dzisiaj - niemożność życia na Krymie, tam gdzie tradycje, tam gdzie marzenia, emocje, tam gdzie groby przodków. Wpisuje się ze swoim losem w tragiczną historię całej społeczności tatarskiej. Wpisuje się w stałe dążenie społeczności tatarskiej do powrotu na stałe na Krym - razem z wolnością, demokracją, razem z normalnością.

Dziś łączy nas wspólna troska o to, co - po rozstrzygnięciu najtrudniejszych spraw przy użyciu siły i pogwałceniu prawa międzynarodowego - dzisiaj znaczy być Tatarem na Krymie. Oznacza to również stałe dążenie do ponownego przekreślenia praktyki odziedziczonej po czasach stalinowskich.

Cieszę się zatem, że mam dzisiaj ten wielki honor wręczyć Nagrodę Solidarności, wraz z Lechem Wałęsą, panu Dżemilewowi. Gratuluję nie tylko tej drogi, która prowadziła do nagrody. Gratuluję także tego, że dzięki tej nagrodzie możemy okazać naszą polską i naszą europejską solidarność tym, którzy dziś wolności bronią albo o wolności marzą. Cieszę się, że wręczam tę nagrodę razem z panem Lechem Wałęsą, który jest symbolem solidarności, której w sposób szczególny potrzebują dziś Krym, potrzebują Tatarzy krymscy i której potrzebuje Ukraina.

Dlatego cieszę się szczególnie, że mogę tę nagrodę wręczać w obecności prezydenta-elekta wolnej, niepodległej Ukrainy, pana Poroszenki. Przede wszystkim naszej solidarności potrzebuje Ukraina i chcemy ją dać także poprzez wręczenie tej nagrody wiernemu synowi narodu tatarskiego, wiernemu obywatelowi niepodległej Ukrainy.