Menu rozwijane

30 października 2012

Panie Prezydencie, Szanowni Państwo,

a także wszyscy z pięknej i wspaniałej braci żeglarskiej, w tym także z Ligi Morskiej!

Serdecznie wszystkich witam i serdecznie wszystkim dziękuję. Chcę powiedzieć, że to była mądra decyzja – mam świadomość, że także ryzykowna, jak czasami każda mądra decyzja – o przejęciu przez miasto Gdańsk odpowiedzialności za niezwykłą w swoim symbolicznym wymiarze pamiątkę Polski morskiej. Bo przecież jacht „Generał Zaruski" jest symbolem zarówno polskich marzeń z okresu międzywojennego o obecności na morzach, jak i naszego trwania oraz chęci wychowywania następnych pokoleń w duchu zrozumienia i ukochania tego wszystkiego, co wiąże się z morską przygodą, z wychowaniem morskim. Dlatego gratuluję, Panie Prezydencie, tej decyzji. Serdecznie dziękuję Stoczni Remontowej, że cząstkę swojego sukcesu – jakim jest rozwój tego miejsca, dzisiaj tętniącego pracą i kontraktami przynoszącymi korzyści dla polskiej gospodarki, dla Gdańska – zdecydowali się Państwo oddać dla uratowania tej niezwykłej pamiątki z okresu międzywojennego. Chciałem także pogratulować tym, którzy bezpośrednio wykonywali pracę, wkładając w nią, jak sądzę, nie tylko swoje umiejętności, doświadczenie szkutnicze, ale również i kawał serca. Dziękuję wszystkim rzemieślnikom, wszystkim szkutnikom, którzy przyczynili się do tego, że jacht „Generał Zaruski” został uratowany i że będzie w dalszym ciągu pełnił służbę na rzecz Polski morskiej, uczestnicząc w wychowaniu morskim młodzieży, a także reprezentując miasto Gdańsk i polskie marzenia w innych portach. Może Cię zainteresować Podniesienie bandery na STS "Generał Zaruski"

Proszę Państwa!

To niewielki jacht, niewielka jednostka – ale ładunek symboliki, emocji i marzeń, które się z nią wiążą, jest naprawdę ogromny. Warto przypomnieć postać samego generała Zaruskiego, twórcy Ligi Morskiej, także pogotowia tatrzańskiego i wielu instytucji współkształtujących polskie ambicje dążenia do niepodległości i nowoczesności w okresie międzywojennym. Generał Zaruski to także twórca polskich marzeń o tym, aby następne polskie pokolenia wiedziały, co to morze, aby to morze kochały i chciały mu służyć. Ta jednostka to jedna z dziesięciu, które były planowane do wprowadzenia w system szkolenia morskiego młodych Polaków w okresie międzywojennym. Ta jednostka to także symbol naszych trudnych dziejów trwania tutaj, nad Bałtykiem. Wróciła do Polski ze Szwecji po wojnie. Po wojnie zmieniała swoje nazwy, swoją przynależność, swojego właściciela – tak jak zmieniały się w złą i dobrą strony losy Gdańska, losy Polski morskiej, losy całej Ojczyzny. Raz jeszcze dziękuję wszystkim za przywrócenie pięknego wspomnienia polskiego morza, polskiej chęci aktywnego bycia na nim i wychowywania następnych pokoleń. To nie tylko zabytek sztuki szkutniczej. To także skarbnica polskich tradycji morskich. Z całego serca, także jako były prezes Ligi Morskiej, dziękuję.