Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w wywiadzie dla TVP 1, że apele o bojkot Ukrainy podczas organizowanych wraz z Polską mistrzostw Euro 2012 to nieadekwatny gest polityczny w stosunku do realnie istniejącej sytuacji.
- Ludzie potrzebują takiego święta jak Euro 2012 - podkreślił prezydent w rozmowie z Piotrem Kraśką. - Nie oceniając szans sportowych już dziś możemy być dumni z tego, co udało się zrobić - zaznaczył.
Może Cię zainteresować
Wywiad Prezydenta RP dla TVP 1
Jak dodał, z największym niepokojem widzi chęć popsucia tego święta. - A ze względu na to, że Euro 2012 jest związane z Ukrainą, to jest ryzyko popsucia święta na Ukrainie przez bojkot, co również będzie oznaczało nasze straty.
- Euro 2012 miało być dla Ukrainy szansą pokazania, że ten kraj dąży do integracji ze światem zachodnim, ale też miało pokazać przyjaźń polsko-ukraińską w ramach tej drogi, a w Polsce miało pokazać nasz dorobek dwudziestolecia wolności - wymieniał Bronisław Komorowski. Jego zdaniem, to wszystko jest dzisiaj zagrożenie.
- Patrzę na to z największym niepokojem i uważam, ze apele o bojkot są nieadekwatne do istniejącej sytuacji na Ukrainie - zaznaczył prezydent. Zwrócił uwagę, że w różnych krajach - o starych demokracjach - zdarzały się przypadki skazywania, oskarżania prezydentów, premierów, ale nigdzie nie prowadziło to do bojkotu.
Prezydent powiedział też, że wiele razy rozmawiał z prezydentem Ukrainy. - Miesiąc po aresztowaniu Julii Tymoszenko mówiłem prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi, że to będzie niesłychanie kosztowne i bardzo szkodliwe z punktu widzenia strategicznych interesów Ukrainy - dążenia do integracji zachodniej - relacjonował Bronisław Komorowski. - Dziś widać, że niestety to się realizuje - ocenił.
- Bojkot jest nieadekwatnym do realnie istniejącej sytuacji politycznym gestem - podkreślił prezydent. Zauważył, że Ukraina jest między wyborem integracji ze światem zachodnim, z całą konsekwencją czyli poprawą systemu prawnego, sądownictwa albo przed szansą na uczestniczenie w unii celnej, którą proponuje Rosja.
Bronisław Komorowski zaznaczył, że Euro 2012 wspólnie organizowane przez Ukraińców i Polaków to miał być wielki gest potwierdzający wolę Ukrainy w dążeniu do integracji ze światem zachodnim.
- Jeżeli strona ukraińska nam zaproponowała, żebyśmy razem organizowali Euro 2012 to uczestniczenie w procesie zabierania Ukraińcom mistrzostw i psucia ich święta byłoby czymś absolutnie nie fair - powiedział.
Apel o zawieszenie protestów podczas Euro 2012
Prezydent pytany o apel dotyczący zawieszenia protestów w Polsce podczas Euro 2012 odparł: Najważniejsze jest nie psuć polskiego święta związanego z wielkim międzynarodowym wydarzeniem, jakim jest Euro 2012.
- Uważam, że nawet najbardziej słuszne protesty można robić tak, aby to nie szkodziły sprawie najważniejszej jaką dla Polaków jest Euro 2012 - rozumiane jako okazja do dobrej promocji naszego kraju - zaznaczył.
Dlatego - powiedział prezydent - zwróciłem się o ponowne rozważenie przez wszystkich, którzy planowali tego rodzaju strajki i protesty w okresie Euro 2012 czy nie byłoby wskazane, aby się wycofać z tego rodzaju planów, przesunąć swoje protesty na okres późniejszy.