Kart Dużej Rodziny w skali Polski już jest kilkaset, jest też jedna ogólnopolska. Ale to dopiero początek – mówił prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z Radiem Centrum.
Jak zauważył prezydent, powstaje w ten sposób płaszczyzna do rywalizacji między miastami i środowiskami politycznymi o to kto da lepszą, bardziej interesującą i skuteczną ofertę dla dużych rodzin.
- Karty Dużych Rodzin to nie jest działanie pozorne. W wielu miastach i gminach daje coś bardzo realnego nie tylko w zakresie pomocy w utrzymaniu, ale także w wychowaniu dzieci m.in. przez dostęp do komunikacji miejskiej, kultury, ośrodków sportu. Zwiększa to szansę na dobre wychowanie dzieci w dużych rodzinach tak, aby wyrośli z nich dobrzy obywatele – mówił prezydent.
Podkreślił, że ostrowska Karta Dużych Rodzin jest bardzo atrakcyjna m.in. przez wysoki wkład wnoszony przez ludzi biznesu, którzy rodzinom z większą ilością dzieci dają upusty w zakresie usług i handlu. Jak zauważył Bronisław Komorowski, dzięki takiemu działaniu firmy otrzymują lojalnych klientów, jest to więc obopólny interes.
Prezydent przypomniał, że rok 2015 będzie rokiem samorządności nad którym objął honorowy patronat. – Jestem przekonany, że przez reformę samorządową można pokazać jak wiele dało się osiągnąć przez ostatnie 25 lat – powiedział.
W kontekście ograniczenia eksportu polskich jabłek przez Rosję prezydent zauważył, rosyjski konsument chce nasze jabłka jeść. - Polska jest największym producentem jabłek na świecie w przeliczeniu na głowę mieszkańca oraz eksport. Dlatego warto je propagować, żeby ci, którzy narzucają ograniczenia zastanowili się, czy warto pozbawiać konsumentów dostępu do znakomitych polskich jabłek – mówił prezydent na antenie Radia Centrum.