Menu rozwijane

08 sierpnia 2014
Wywiad prezydenta dla TVP Info (1)
Wywiad prezydenta dla TVP Info (2)
o739315580.jpg
o840156218.jpg

Świat zachodni nie chce zniszczenia gospodarki rosyjskiej, lecz liczy na otrzeźwienie Rosji i korektę jej polityki - podkreślił w piątek prezydent Bronisław Komorowski. Jak ocenił, każda wojna, ekonomiczna czy militarna, jest zawsze źródłem strat.

- Cały świat zachodni liczy nie na długotrwałość sankcji, nie na zniszczenie gospodarki rosyjskiej, tylko na otrzeźwienie polityki rosyjskiej, aby wycofała się z agresywnych form działania niezgodnego z prawem międzynarodowym w stosunku do sąsiada, tak aby więcej się nie zdarzyło zestrzelenie samolotu cywilnego przez separatystów wspieranych przez Rosję - powiedział w TVP Info Bronisław Komorowski.

Prezydent podkreślił, że w sankcjach nałożonych przez Zachód na rosyjską gospodarkę nie chodzi o to, aby kogoś zniszczyć tylko, aby "zachęcić do korekty własnej polityki".

Jak zaznaczył, przewaga gospodarek państw zachodnich nad rosyjską jest faktem, ale z nią musi iść wola odbudowania jakiegoś ładu politycznego i współpracy gospodarczej. - To nie o to chodzi, aby kogoś zniszczyć, tylko aby powstrzymać Rosję - oświadczył.

- Cały świat zachodni, w tym także Polska powinien mieć w tyle głowy myśl o tym, że jeśli uda się wpłynąć na korektę polityki rosyjskiej, to powinniśmy chcieć uruchomienia na nowo procesów odbudowujących współpracę gospodarczą, polityczną, w obszarze kultury. Powinniśmy być także gotowi do zainwestowania własnych zdolności organizacyjnych i potencjału politycznego, czy gospodarczego - powiedział Bronisław Komorowski.

Dodał jednak, że nie można w imię zysków gospodarczych przymykać oczu na rzeczy niedopuszczalne i zjawiska groźne dla bezpieczeństwa, i dla ładu światowego, dla praw człowieka, obywatela i respektowania interesów sąsiadów.

- To jest taki moment, kiedy trzeba potwierdzić - i tu trzeba pokazać i świat zachodni pokazuje - prymat politycznych kwestii, pytań i dążeń nad gospodarką, ale jednocześnie cały świat zachodni marzy o takim momencie, kiedy będzie można wrócić do dobrego biznesu i dobrej współpracy gospodarczej, bo tylko wtedy buduje się lepszą przyszłość - powiedział prezydent.

Jego zdaniem, każda wojna, czy to jest wojna ekonomiczna, czy wojna gorąca przy użyciu środków militarnych jest zawsze źródłem strat, a nie zysku. - Więc straty będą, i trzeba się z tym liczyć - powiedział.

Prezydent Komorowski zauważył ponadto, że do tej pory Rosji nie udało się podzielić świata zachodniego, jak to bywało wcześniej. - Jedna rzecz wydarzyła się bardzo ważna, która w polityce rosyjskiej będzie bardzo dokładnie analizowana, tzn. nie udało się podzielić świata zachodniego. To zawsze była stała tendencja, by przeciwstawiać sobie politykę Stanów Zjednoczonych i europejską, aby kraje w ramach Unii Europejskiej dzielić. To się tym razem Rosji nie udało - ocenił.

Ponadto w opinii prezydenta w Rosji dość szybko przyjdzie moment refleksji i na korektę polityki. - To nie jest tak, że polityka rosyjska jest monolitem. Tam w tej chwili toczy się na 100 proc. bardzo ostra batalia wewnętrzna zarówno o opinię publiczną Rosji, która dzisiaj jest zachwycona z tego, że Rosja zyskała Krym w ich przekonaniu, ale za chwilę będzie odczuwała negatywne skutki sankcji, a przede wszystkim izolacji Rosji - powiedział Bronisław Komorowski.

Jak stwierdził, Rosjanie są wrażliwi na wielkość swojego państwa i na wielkość swojego narodu i każda prestiżowa porażka jest przez nich odczuwalna. - A jeśli dojdzie do tego jeszcze zwiększenie spowolnienia gospodarczego, ograniczenie możliwości skorzystania z dobrodziejstw wolnego rynku, jakim jest dostęp do kapitału, łatwy dostęp do kredytów, do technologii, a to posmakowali, to myślę, że będą tendencje do zmiany - zaznaczył prezydent.

Pytany jaka powinna być reakcja USA i UE, gdy wojska rosyjskie wkroczą na Ukrainę pod egidą tzw. sił pokojowych, odparł, że świat się na to nie nabierze.

  Może Cię zainteresować Wywiad prezydenta dla TVP Info

- To nie jest tak, że dzisiaj jesteśmy już w obliczu jakiejś narastającej tendencji nie do zatrzymania, która by prowadziła do rozstrzygnięć na drodze militarnej - powiedział Bronisław Komorowski.

Jak wskazał, jedność polityczna świata zachodu zmusza prezydenta Rosji Władimira Putina do myślenia o "kroku wstecz". - Sankcje są efektem bardzo twardych decyzji świata zachodniego zawiedzionego tym, że nie dają efektu gesty pojednawcze w stosunku do Rosji, które miały miejsce. Myślę, że świat zachodni ma szansę wywrzeć bardzo skutecznie presję i na razie się to dzieje - podkreślił prezydent. (PAP)