Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w poniedziałkowych "Sygnałach Dnia" w radiowej Jedynce, że obecny czas na Ukrainie powinien być wykorzystany na szukanie wewnętrznego kompromisu. Ale – jak zaznaczył - kompromis wymaga cofnięcia się obu stron, zarówno władz, jak i opozycji.
Prezydent wskazywał, że w tej chwili trwa na Ukrainie swego rodzaju przerwa polityczna. - Jest ona związana z tym, że zostały przyjęte rozwiązania cofające Ukrainę znad przepaści. Mam na myśli świadomą decyzję o zdymisjonowaniu rządu i decyzję o wycofaniu antydemokratycznych ustaw wprowadzonych przez Radę Najwyższą Ukrainy oraz wprowadzenie - warunkowanej wprawdzie opuszczeniem Majdanu i budynków publicznych - ustawę amnestyjną – mówił.
Ocenił, że przerwa, która będzie trwała co najwyżej dwa tygodnie i powinna być wykorzystana - zgodnie z sugestiami wszystkich przyjaciół Ukrainy - na szukanie kompromisu wewnętrznego. - A kompromis wymaga cofnięcia się obu stron, bo inaczej nie jest kompromisem – zaznaczył.
Może Cię zainteresować Wywiad w radiowych "Sygnałach Dnia" Prezydent uważa, że elementem pozwalającym na zachowanie optymizmu – są dobre efekty spotkań hierarchów kościołów na Ukrainie zarówno z prezydentem Janukowyczem, jak i z opozycją. – Hierarchowie kościołów opowiadają się po stronie kompromisu i po stronie dialogu. Naciskając na prezydenta Janukowycza, aby poprawił i ukonkretnił ofertę proponowanych zmian, ale również zachęcając opozycję do wysiłku na rzecz pokazania dobrej woli przez uczestniczenie w tym kompromisie – mówił Bronisław Komorowski. Zwrócił też uwagę, że hierarchowie kościelni uzyskali akceptację na Majdanie.
- Dziś musimy zacząć zabiegi o to, aby ewentualny kompromis na Ukrainie, któremu powinniśmy sprzyjać został wzmocniony o perspektywę uzyskania realnej pomocy świata zachodniego, nie tylko UE, dla Ukrainy, która znajduje się w sytuacji krytycznej nie tylko politycznie, ale i gospodarczo –uważa prezydent.
- Polska powinna podjąć wysiłek na rzecz wspierania perspektywy reform na Ukrainie. Nowy rząd wyłoniony w wyniku procedur demokratycznych mógłby być rządem, którego nie tylko skład, ale też program, byłoby uzgodniony - w postaci programu reform – powiedział Bronisław Komorowski.