Konwencja o zapobieganiu przemocy, najważniejsze, strategiczne zadania dla Polski, kryzys w relacjach rządu i związków zawodowych oraz konieczność wznowienia dialogu trójstronnego, obchody zakończenia II wojny światowej - to kwestie poruszone w rozmowie z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim w TVN 24.
Opinie dotyczące konwencji o zapobieganiu przemocy
- Z niepokojem obserwuję, że została wywołana burza trochę wyborcza i trochę ideologiczna. Dla mnie najważniejszą kwestią, którą będę musiał rozpatrywać - jeśli chodzi o konwencję - to jest jej konstytucyjność - mówił prezydent w TVN 24 pytany o konwencję o zapobieganiu przemocy. - Konwencja, ze względu na towarzyszące jej emocje, wymaga dokładnego przyjrzenia się - dodał.
Ocenił, że trzeba bardzo ostrożnie postępować w tej kwestii, z dwóch powodów. - Trudno sobie wyobrazić, żeby Polska zarobiła na opinię kraju, który w jakiejś mierze, w pewnym uproszczeniu - nie chce przeciwdziałać przemocy skierowanej przeciwko kobietom - zaznaczył.
Z drugiej strony - ocenił prezydent - trzeba uszanować różne wrażliwości, jeśli chodzi o język, system pojęciowy, którym operuje konwencja.
Pytany o apel Andrzeja Dudy, aby nie podpisywał konwencji zwrócił uwagę, że środowisko polityczne, które reprezentuje A. Duda nie reagowało na żadne zaproszenia na rozmowy, na debaty w Pałacu Prezydenckim, na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Start w wyborach prezydenckich
Prezydent wskazywał, że ubiega się o reelekcję z chęci dokończenia, rozwinięcia strategicznych celów dla Polski, wśród nich m.in. wzmocnienia bezpieczeństwa, przełamania kryzysu demograficznego, wsparcia młodego pokolenia,utrzymania poziomu konkurencyjności polskiej gospodarki.
Może Cię zainteresować Prezydent RP będzie ubiegał się o reelekcję Polska dla Drugiego Pokolenia Wolności Zwracał też uwagę na realizację programu Dobry Klimat dla Rodziny. - Trzeba to rozwinąć także o kwestie zwiększenia szans na pierwsze mieszkanie, a także głębszej reformy systemu szkolnictwa wyższego, aby zwiększać, a nie zmniejszać szanse na zatrudnienie - mówił.
Protesty społeczne
Pytany o opinię, dlaczego nie uczestniczy w mediacjach z protestującymi np. górnikami podkreślił, że rolą prezydenta jest to, aby nie przyczyniać się do poszerzania obszaru konfliktu.
Ponadto - powiedział - jeśli obie strony uważają, że prezydent może pomóc, to wtedy tak, wtedy ma to sens. - Dopóki toczy się dyskusja między dwoma stronami, które jakoś sobie z tym radzą, to rola prezydenta byłaby rolą natręta albo rolą pozbawioną logiki - zauważył.
- Najważniejszym zadaniem prezydenta jest to, żeby sprzyjać dialogowi - podkreślił Bronisław Komorowski.
Może Cię zainteresować "Dialog jednym z fundamentów państwa" Przypomniał, że na początku stycznia spotkał się z przedstawicielami związków i pracodawców, a także ministrem pracy w sprawie odbudowania dialogu społecznego. - Dzisiaj nie ma dialogu trójstronnego. Nad tym pracuje Kancelaria Prezydenta i byliśmy o krok od tego, żeby ten dialog uruchomić na nowo. Niestety, nastąpił swoisty kryzys w relacjach między rządem a związkami zawodowymi. Ale do sprawy trzeba będzie wrócić - przekonywał.
Obchody zakończenia II wojny światowej
Prezydent podkreślił, że obchody 8 maja powinny mieć wymiar europejski. - A to jest wspólna europejska refleksja nad tym, co zakończenie wojny oznaczało dla Europy wtedy w 1945 roku i co oznacza dzisiaj - przekonywał. Zwrócił uwagę, że Europa po wojnie była dramatycznie podzielona, wschodnia jej część była w dalszym ciągu pozbawiona wolności.
- Przezwyciężenie tego podziału zaczęło się od integracji europejskiej, od słynnego stwierdzenia: "Nie było Europy, była wojna" i uruchomienia procesów, które spowodowały, że postęp integracji europejskiej zmniejsza szanse na powtórzenie się konfliktu wojennego. To szczególnie w kontekście dramatu na granicy rosyjsko-ukraińskiej, w kontekście dążeń Ukrainy do odnalezienia swojego miejsca w integrującym się świecie zachodnim nabiera szczególnej aktualności - zaznaczył.