Wywiad z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim ukazał się w dzienniku "Super Express" 23 maja 2011 roku.
Panie prezydencie, jak traktuje pan żarty na swój temat?
Potrafię z dystansem i autoironią podchodzić do satyrycznych materiałów, również na mój temat, podobnie jak kiedyś bawiły mnie żarty na temat moich poprzedników. Uważam, że autoironia - tak jak i ironia - są absolutnie niezbędne w polityce.
Czyli można żartować z polityków?
Oczywiście, że można. To jest kwestia higieny psychicznej narodu. Warto jednak odróżnić żart od tego, co jest przejawem nienawiści bądź zwykłego chamstwa.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego o 6 rano wpadła do mieszkania 25-letniego studenta, by zabrać jego komputer. Okazało się, że ten student prowadził stronę satyryczną na pański temat. Wiedział pan wcześniej o tej akcji? A może to była pana inicjatywa.
O decyzji prokuratury i przeszukaniu nie wiedziałem, a akcją ABW byłem jak wszyscy bardzo zaskoczony.
Czyli nie miał pan z tą akcją nic wspólnego?
Działania podjęła niezależna prokuratura i ani ja, ani nikt inny nie może wpływać na podejmowane przez nią czynności.
Rozmawiał Grzegorz Zasępa