- Potrzebny nowoczesny patriotyzm, odpowiadający na nowe wyzwania dnia dzisiejszego i jutra, to jest patriotyzm pracy, odwagi w zmienianiu kraju, wielkiej zmiany i modernizacji w stylu europejskim – powiedział prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla TVP Info.
Zaznaczył, że 3 Maja to święto, które jest ważne jako przeżycie natury historycznej, ale też jest wskazówką tego, przed jakimi problemami stoimy dzisiaj. - Do pewnego stopnia to są te same problemy. Bo twórcy Konstytucji 3 Maja, cały ten obóz, to byli patrioci, którzy walczyli o zmianę w Polsce, o jej nowoczesność, o głęboką zmianę ustroju, sojuszów, systemu wewnętrznego, byli więc ludźmi wielkiej modernizacji - mówił.
Może Cię zainteresować
Wywiad prezydenta dla TVP Info
Prezydent podkreślił, że dziś Polska stoi znów w obliczu wielkiej zmiany, modernizacji w stylu europejskim. - Mamy taką sytuację, że patrioci mądrej, odważnej zmiany, modernizacji naszego kraju w duchu europejskim mają trochę przeciwko sobie ludzi, którzy chętnie ubierają się w kostiumy narodowe, w proste deklaracje - ocenił.
- Jestem pewien, że obóz mądrego, nowoczesnego patriotyzmu wygra, tak jak było wtedy – powiedział Bronisław Komorowski.
Prezydent, który był też pytany skąd bierze się stereotyp Polaka pesymisty, odpowiedział, że na świecie raczej Polak ma opinię optymisty, beztroskiego, skłonnego do szaleństwa. Ocenił, że ten wizerunek pozytywnie się zmienia, a Polacy zaczynają być uważani za ludzi pracowitych, roztropnych, racjonalnie myślących o sobie.
Ale – przyznał Bronisław Komorowski - Polacy rzeczywiście stosunkowo mało uśmiechają się. Choć jego zdaniem można to zmienić i temu ma między innymi służyć radosne, a nie ponure, obchodzenie świąt narodowych.
Prezydent uważa, że Polacy doceniają to, co mają, a świadczą o tym badania opinii publicznej wskazujące, że ponad 70 % Polaków jest zadowolonych z własnego życia. Ogromna większość jest też zadowolona z własnej gminy i miasta. - Gorzej jest z tym, że wszystkie dobre wrażenia o własnym szczęściu i szczęśliwym rozwoju własnej miejscowości nie sumują się, jeśli chodzi o Polskę, o pogląd na cały kraj - ocenił.
Zwrócił uwagę, że każde pokolenie musi samo odpowiedzieć sobie, czym jest dla niego patriotyzm. Zaznaczył, że kiedyś był patriotyzm walki, ludzie Solidarności walczyli o demokrację, złamanie komunizmu, ale młode pokolenie ma zupełnie inny pogląd na świat - dla niego jest to patriotyzm pracy, szacunku dla państwa polskiego, dla prawa, otwieranie się na świat.
- Patriotyzm młodego pokolenia różni się od tego pokolenia ludzi AK czy "Solidarności" - podkreślił.
Nawiązując do akcji "Orzeł może" Bronisław Komorowski powiedział, że chciałby, by Polska wyrobiła sobie nowe odruchy świętowania w sposób bardziej radosny i optymistyczny, bo jest ku temu tysiąc powodów. - Jeszcze nigdy w historii Polska się tak szybko nie rozwijała, nie doganiała tak szybko zaległości natury historycznych - ocenił.
Jak dodał, objął patronat nad akcją w przekonaniu, że jest wystarczająca liczba młodych ludzi, którzy nie chcą ponuractwa politycznego, lecz chce przeżywać radosne święta polskie po swojemu - bardziej kolorowo, z optymizmem.
Pytany o nastroje społeczne i narzekania Polaków, że żyje się coraz trudniej prezydent powiedział, że czasem ulegamy obawom. - To nie jest tak, że życie jest beztroskie i bez kłopotów - wskazywał.
Ocenił, że są i będą kłopoty, bo mamy do nadrobienia zmarnowany czas. Ale - podkreślił - mamy też gigantyczne osiągnięcia i trzeba swoją własną pozycję mierzyć porównując do innych krajów. Zwrócił uwagę, że problem bezrobocia w innych krajach jest bardziej dotkliwy. I dodał, że musimy zadbać o polską gospodarkę i jej konkurencyjność.
Bronisław Komorowski pytany o wejście Polski do strefy euro przypomniał, że zaproponował - co zostało przyjęte - odejście od dyskusji o terminach wejścia do strefy euro i skoncentrowanie się na przygotowaniach, wypełnieniu kryteriów wejścia, które bez względu na to, czy będziemy w strefie euro, czy nie będą służyć rozwojowi gospodarki, a dopiero po wyborach w 2015 roku decydować o ewentualnym przyjęciu wspólnej waluty.
Na pytanie, czy kwestie związków partnerskich należy uregulować ustawowo odparł: - Pytanie jest takie, co można zrobić, aby rozwiązać liczące się problemy ludzi znajdujących się w nieformalnych sytuacjach życia w związkach heteroseksualnych albo homoseksualnych. Co można zrobić w zgodzie z konstytucją, ale także bez nadwyrężania wrażliwości liczącej się części społeczeństwa polskiego. Wszystkie sprawy muszą dojrzewać, być rozwiązywane w zgodzie z konstytucją, a to wskazuje, że najbezpieczniejszą formą byłaby nowelizacja ustaw, tak, by pozwoliły np. na opiekę zdrowotną, na dziedziczenie w ramach takiej pary.
Pytany o sytuację na Ukrainie prezydent odparł, że Polska chce Ukrainy na Zachodzie. - Wspieramy ją. Dzisiaj jest bardzo poważna szansa na to, że Ukraina będzie mogła uzyskać podpis krajów UE pod traktatem stowarzyszeniowym już w listopadzie w Wilnie podczas Szczytu Partnerstwa Wschodniego. A na tym nam zależy. I jeśli to się uda, będę mógł powiedzieć, że nawet w chwilach największego zwątpienia jednak nie straciłem optymistycznego spojrzenia na Ukrainę i wspierałem ją nawet wtedy, kiedy inni już rezygnowali – mówił.