W poniedziałek prezydent Bronisław Komorowski weźmie udział w uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni pod Kijowem na Ukrainie. - Bardzo liczę na to, że w porozumieniu i współpracy ze stroną ukraińską doprowadzimy do szybkiego powstania czwartego cmentarza zbrodni katyńskiej - powiedział.
Bronisław Komorowski zaznaczył w środę w wywiadzie dla "Faktów po Faktach" w TVN24, że poniedziałkowa wizyta wiąże się z obopólnym wywiązaniem się obu krajów z ważnej dla Polski obietnicy, jaką jest zbudowanie czwartego cmentarza w ramach cmentarzy zbrodni katyńskiej.
Prezydent wyraził przekonanie, że spotkanie z Janukowyczem będzie służyło też omówieniu innych spraw. W tym kontekście powiedział o sprawie byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko.
- Są rzeczy ważne i najważniejsze, niewątpliwie problem relacji między władzą a opozycją - to jest ten problem w aspekcie pani Julii Tymoszenko - jest problemem ważnym, najważniejsze jest oczywiście wejście Ukrainy w ramy, które Ukrainę będą także zmieniały pod wieloma względami, także jeśli chodzi o standardy w relacjach władza-opozycja - powiedział prezydent.
Bronisław Komorowski zastrzegł jednak, że nie bardzo wypada namawiać kogokolwiek, aby wpływać poprzez działania polityczne na wymiar sprawiedliwości w innym kraju, nawet jeśli ma się pewne wątpliwości co do tego, jakie są skutki zachodzących w tej chwili procesów. - Ja patrzę na problem jako na zjawisko, które szkodzi perspektywie integrowania się Ukrainy ze światem zachodnim i bardzo bym chciał w tej kwestii pomóc - powiedział.
Bronisław Komorowski powtórzył, że są sprawy ważne i ważniejsze w relacjach polsko-ukraińskich, a on do rzeczy najważniejszych zalicza kwestię postępu Ukrainy w jej drodze do świata zachodniego.
Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni będzie czwartym cmentarzem katyńskim, po cmentarzach w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie-Piatichatkach. (inf. własna, PAP)