Menu rozwijane

10 sierpnia 2014
Wywiad prezydenta Bronisława Komorowskiego dla Radia Niepokalanów (1)
Wywiad prezydenta Bronisława Komorowskiego dla Radia Niepokalanów (2)
o295906888.jpg
o2136821231.jpg

- To miejsce jest dla mnie źródłem wzruszenia – powiedział prezydent Bronisław Komorowski na antenie Radia Niepokalanów. – Przez tę bramę przechodziłem przez chyba dziewięć lat, idąc do pracy w niższym seminarium duchownym – wspominał.

Prezydent był gościem rozgłośni w czwartek 7 sierpnia podczas wizyty w województwie mazowieckim. Rozmowa dyrektora radia, ojca Damiana Karczmara z prezydentem została wyemitowana w niedzielę.

W okresie stanu wojennego i później, do 1989 roku, Bronisław Komorowski wykładał historię w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie.

– Czas pracy nauczycielskiej w seminarium był dla mnie enklawą bezpieczeństwa – mówił prezydent.  – Byłem tu u siebie – taki panował klimat spotkań z zakonnikami i seminarzystami – dodał. Przyznał, że praca ta była solą w oku władz komunistycznych i bezpieki.

Radio Niepokalanów to najstarsza katolicka rozgłośnia w Polsce, założona przez św. Maksymiliana w 1938 r. Radio wznowiło swoją działalność w 1995 roku.  Jest prowadzone przez zakon ojców franciszkanów.

- Jestem absolutnie przekonany, że wielkość zmian, jakie zaszły w Polsce, a także w polskim systemie medialnym, polega na tym, że jest miejsce dla bardzo szerokiej gamy poglądów, ale także i zadań – powiedział prezydent pytany o to, czy jest dziś przestrzeń dla istnienia tego typu rozgłośni. - Wiem i bardzo to cenię, że Radio Niepokalanów zachowuje dystans wobec sporu partyjnego – podkreślił Bronisław Komorowski. Zdaniem prezydenta należy trafiać w to, co jest wspólne, czyli podejście do wiary.

Bronisław Komorowski wyraził także satysfakcję, że w Polsce wolnej, demokratycznej, modernizującej się jest miejsce na tradycyjny model wartości.  – Dla mnie istnienie Radia Niepokalanów jest też jakąś cząstką sukcesu mojej walki politycznej – powiedział.  – Wypełnia ono cząstkę polskiej wolności – dodał.

Prezydent powiedział też, że cieszy się z każdego spotkania ze swoimi wychowankami rozsianymi dziś po całym świecie i pełniącymi różne funkcje społeczne. Przyznał, że jest to dla niego źródłem wielkiej radości.