– Będę bronił racjonalności – mówił prezydent Bronisław Komorowski w Kontrwywiadzie RMF FM pytany, czy będzie bronił Otwartych Funduszy Emerytalnych. Przyznał też, że widzi mankamenty w systemie.
- Widzę ogromną ilość mankamentów, które się ujawniły w systemie OFE. Ale widzę również to, że był to zamysł, który otwierał nową perspektywę, jeśli chodzi o zbudowanie nowocześniejszego systemu emerytalnego w Polsce – powiedział Bronisław Komorowski w rozmowie z Konradem Piaseckim.
Wskazywał na różne opinie ekspertów w tej sprawie. – Widać, że trwa spór ekonomistów, trzeba ostrożnie przyglądać się sprawie, zobaczymy też, co w tej kwestii zrobi rząd – powiedział. – Jestem otwarty na różne sugestie i opinie, także związane z perspektywą zmniejszenia deficytu budżetowego – dodał.
Prezydent podkreślił, że zmiany w systemie OFE należy rozważać w perspektywie nie tylko lat 3, ale nawet 30. - W systemie emerytalnym należy bardzo ostrożnie wprowadzać zmiany, bo zasadniczym jego walorem jest to, że ma – względną, ale stabilność. To, co dla ludzi zbierających pieniądze, przyszłych emerytów ma ogromne znaczenie – zaznaczył. Ocenił, że o Polsce trzeba myśleć w perspektywie dłuższej niż jedna kadencja parlamentu, rządu, prezydenta.
Prezydent, pytany o sprawę memorandum dotyczącego budowy rurociągu nazwanego Jamał II, wskazywał, że w takich sprawach należy zachować spokój i udzielać odpowiedzi nienerwowo. - Nie takich: „nie, bo nie”, tylko lepiej jest mówić: „my mamy inną propozycję” – podkreślił. Ocenił jednocześnie, że memorandum nie powoduje strat w zakresie realnej polityki, realnych rozwiązań gospodarczych. Bo – jak zaznaczył - memorandum nie jest żadną formą zobowiązujących decyzji.
Bronisław Komorowski zwrócił też uwagę, że w Polsce nie ma jednego ośrodka zajmującego się sprawami energetyki, między resortami brakuje elementów koordynacji i poziomego przepływu informacji.
Prezydent pytany o notowania rządu mówił, że w polityce czas sprawowania władzy powoduje spadki poparcia. Zaznaczył, że rząd funkcjonuje długo i proces pewnego „zużycia” jest oczywisty. Ale jak na te 5 lat notowania rządu są przyzwoite - ocenił. Zdaniem Bronisława Komorowskiego, ten rok jest wyjątkowo trudny, dają o sobie znać skutki kryzysu w gospodarce europejskiej, co przenosi się na kwestie bezrobocia w Polsce. W jego opinii, w drugiej połowie 2013 roku nastąpi stopniowa poprawa w zakresie rynku pracy i gospodarki.
Prezydent wskazywał też, że zabiega o wypełnienie przez Polskę kryteriów z Maastricht, co będzie korzystne dla konkurencyjności polskiej gospodarki i ewentualnej perspektywy wchodzenia do strefy euro.