Menu rozwijane

05 kwietnia 2012
Wywiad prezydenta dla Polsat News, dla programu "Gość Wydarzeń" (1)
Wywiad prezydenta dla Polsat News, dla programu "Gość Wydarzeń" (2)
o430063164.jpg
o1283310377.jpg

10 kwietnia w kaplicy Pałacu Prezydenckiego będzie odprawiona msza św. w intencji Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, zwłaszcza Lecha i Marii Kaczyńskich oraz osób związanych z Kancelarią. - Mam nadzieję, że to będzie okazja do spotkania w modlitwie, wspominania, a nie bitwy politycznej - mówił w wywiadzie dla Polsat News prezydent Bronisław Komorowski.

 

W programie "Gość Wydarzeń" prezydent powiedział, że na mszę św. w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej została zaproszona rodzina Marii i Lecha Kaczyńskich oraz rodziny osób związanych z Kancelarią Prezydenta - Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego oraz przede wszystkim Lecha Kaczyńskiego. Może Cię zainteresować Wywiad Prezydenta RP dla "Polsat News"

 

Prezydent pytany, jak rozładować napięcie związane z katastrofą, odpowiedział, że rozładowuje je czas, ale też opinia publiczna. Jak zauważył, z badań wynika, że 80% opinii publicznej - także tych osób, które przychodziły przed Pałac Prezydencki dwa lata temu przeżywając żałobę - mówi, że czuje w tym walkę polityczną, interesy partyjno-polityczne, a nie żałobę, wspomnienie narodowe.

- Jestem po stronie tych 80%. Z niepokojem widzę wikłanie pamięci, żałoby, dochodzenia prawdy w czystą grę polityczną. Ubolewam nad tym, staram się w tym nie uczestniczyć, nie komentować - powiedział Bronisław Komorowski. - Prędzej czy później okaże się, że ci, którzy potrafili swój żal i żałobę adresować do wszystkich ofiar i do wszystkich rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, będą zasługiwali – w oczach opinii publicznej – na jakąś pochwałę - dodał.

  Może Cię zainteresować Zaprezentowano projekt pomnika w Smoleńsku

Prezydent podkreślił, że jest mu bardzo bliskie stanowisko wielu rodzin ofiar katastrofy, które zwracają się także do niego z prośbą, by umożliwić im żałobę, wspominanie, modlitwę jak najdalej od rozgrywki politycznej.

 

O reformie emerytalnej

Bronisław Komorowski pytany o porozumienie w sprawie reformy emerytalnej, powiedział, że droga do szerokiej akceptacji jeszcze jest długa, ale został zrobiony dobry początek.  - Nakłaniałem do podjęcia bardzo trudnej reformy emerytalnej, namawiałem jak widać skutecznie, chciałbym, aby ta reforma była jak najlepsza, także z punktu widzenia przyszłych emerytów - zaznaczył.

Prezydent podkreślił, że starał się pomagać rządowi i koalicji w znalezieniu równowagi wewnętrznej i porozumienia. - Z satysfakcją odnotowuję, że niektóre rozwiązania, które stały się podstawą kompromisu, wiążą się m.in. z moimi sugestiami. Starałem się, aby porozumienie obejmowało nie tylko samą koalicję - powiedział. Odnoszę wrażenie, że zabiegi przyniosły efekt w postaci z jednej strony deklaracji woli poparcia reformy przez niektóre ugrupowania opozycyjne, a z drugiej - w zasadzie przez stwierdzenie wszystkich ugrupowań, że zmiana w systemie emerytalnym jest konieczna - dodał. Zaznaczył jednocześnie, że może i powinien toczyć spór jaki kształt ma mieć ta reforma.

Bronisław Komorowski wskazywał, że w całej Europie wprowadza się reformę systemu emerytalnego i jeśli Polska zostanie ze starymi rozwiązaniami, to będzie na pozycjach absolutnie przegranych. - Musimy to zrobić, zróbmy to jak najlepiej i zróbmy tak, aby opinia publiczna w jak najszerszym wymiarze zechciała uznać tę konieczność i czuła satysfakcję, że politycy wynegocjowali coś dobrego, przyzwoitego - powiedział.

Prezydent podkreślił, że w kwestii reformy emerytalnej sugerowałby, aby nie grać naturalnymi ludzkimi obawami w celach polityczno-partyjnych. Ocenił też, że Polska będzie musiała zdobyć się na szeroką paletę działań, które uwzględniałyby starzenie się społeczeństwa. - Musimy z tego wyciągać wnioski i szukać optymalnych rozwiązań - dodał.

Namawiałbym na dialog z opinią publiczną - powiedział prezydent, bo – jak zauważył – w Niemczech debata publiczna przyniosła bardzo dobre efekty. - W Polsce też powinniśmy się zdobyć na dialog między partiami, dialog ze środowiskami, dialog z opinią publiczną i szukanie akceptacji - zaznaczył.

Debata o programie nauczania historii

Według prezydenta, dotychczasowy system był bardzo zły. - I wpadka jednego z polityków powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy uważają, że obecny system można zachować – ocenił. Zaznaczył, że wiedza historyczna jest potrzebna, konieczna nie tylko z punktu widzenia tożsamości narodowej, ale też refleksji nad mechanizmami, których doświadczamy dzisiaj.

- Jestem otwarty na rozmowę, jak można lepiej budować historyczną wrażliwość młodego pokolenia - dodał. Zapowiedział też, że w tej sprawie odbędzie konferencja w Pałacu Prezydenckim.


Polityka zagraniczna

Prezydent był pytany, czy zmieni się polska polityka zagraniczna, bo zmienia sie UE. - Dla nas integracja europejska jest najważniejszą szansą na bezpieczeństwo, na rozwój gospodarczy i na zamożność. Powinniśmy powstrzymywać procesy renacjonalizowania polityki zagranicznej, gospodarczej, powinniśmy być w czołówce krajów, które stawiają na pogłębienie integracji - powiedział Bronisław Komorowski. A jednocześnie – zauważył – powinniśmy starać się o to, aby Polska była w tym obszarze, gdzie się decyduje i praktycznie realizuje pogłębianie integracji europejskiej.

Zaznaczył, że wiąże też nadzieje z dobrymi relacjami polsko-niemieckimi. - Warto mieć dobre relacje ze wszystkimi, ale z niektórymi warto mieć najlepsze - powiedział. - Warto mieć najlepsze z tym, z kim mamy najwięcej interesów- dodał.

  Może Cię zainteresować Prezydenci o współpracy polsko-niemieckiej

Wyraził satysfakcję, że nowy prezydent Niemiec Joachim Gauck z pierwszą wizytą zagraniczną przyjechał do Polski. - To trzeba traktować jako gest symboliczny, ale też praktyczny, bo umówiliśmy się na całą gamę wspólnych działań - przypomniał. Dodał również, że wizyta prezydenta Gaucka może się przyczynić do jeszcze większego pogłębienia współpracy polsko-niemieckiej w różnych obszarach.