Prezydent Bronisław Komorowski, ówczesny szef MON, wspominając 11 września 2001 roku opowiada, że z lękiem, ale i determinacją myślał o decyzji, jaką musiałby podjąć, gdyby podobne zagrożenie pojawiło się w Polsce.
- To było bardzo trudne doświadczenie, głównie przez takie bezpośrednie zetknięcie się z problemem ewentualnego podejmowania najbardziej obciążających decyzji. Mam tu na myśli reakcję na zagrożenie, gdyby ono się pojawiło, np. samolotu pełnego ludzi porwanych tak, jak to było w Stanach Zjednoczonych, tyle że nad Polska - opowiada Bronisław Komorowski w TVN 24.
I kontynuuje: - To uruchamia wyobraźnię każdego człowieka, a ministra obrony narodowej (który musiałby podjąć decyzję o zestrzeleniu) w sposób najwyższy. Do dziś pamiętam ten swój wewnętrzny niepokój, lęk, ale i determinację związaną z myślą o takiej ewentualności.
Może Cię zainteresować Przesłanie prezydenta w 10. rocznicę zamachów w USA